Aleteia
środa 21/10/2020 |
Bł. Jakuba Strzemię
Dobre historie

Zmarł 102-letni zakonnik. Jaką miał receptę na szczęście?

Iwona Flisikowska - publikacja 30.08.18

„Każdy wie, że miłość i dobre słowo to najlepsze lekarstwa życia” – twierdził o. Tadeusz Płonka. 102-letni pallotyn zmarł 24 sierpnia 2018 r. Dziś jego pogrzeb.

Czy można przeżyć 102 lata szczęśliwe? Tak, jeśli codziennie będziesz sobie aplikować dwie podstawowe witaminy: witaminę M, czyli Miłość i witaminę U, czyli Uśmiech, bez względu „na niepogodę” – mawiał z szerokim uśmiechem o. Tadeusz Płonka, pallotyn, który zmarł 24 sierpnia 2018 r., przeżywszy w kapłaństwie 77 lat.

Spotkania organizowane z okazji jego imienin, a więc 28 października, w dzień św. Judy Tadeusza, w tzw. Piwnicy pod Baranami u gdańskich pallotynów przeszły do tradycji. Co roku w podziemiach klasztoru gromadziło się do 100 osób, które przychodziły świętować z ukochanym „ojcem Tadeuszkiem”, zawsze tak samo skromnym, z ogromną pogodą ducha i ciepłem.

Długowieczność to tęsknota każdego z nas. I wielu już pochylało się nad tworzeniem różnych recept na nią. Ojciec Tadeusz zdawał się temu wymykać. Dla niego wszystko było proste: normalne, uczciwe życie; miłość do Boga i ludzi.


81 ROCZNICA ŚLUBU

Czytaj także:
Niedawno świętowali 85-lecie małżeństwa. Co radzą innym parom?

O. Tadeusz Płonka

Nasz bohater został księdzem i to jest znamienne – jak sam wspominał – dokładnie w Dzień Pracownika Służby Zdrowia. Taki sygnał z nieba, bo później przez ponad 30 lat był kapelanem w Szpitalu Kolejowym w Gdańsku i posługiwał chorym i cierpiącym.

Aplikował swoim podopiecznym przede wszystkim wspomniane już „witaminki”, które leczyły wszystkie dolegliwości duszy i ciała. Wśród chorych, a także i wśród personelu medycznego były osoby, którym o. Tadeusz dodatkowo „dorzucał” jeszcze jedną witaminę, mianowicie witaminkę C, czyli całus.

„To naturalne i każdy wie, że miłość i dobre słowo to najlepsze lekarstwa życia” – mówił z serdecznym uśmiechem o. Tadeusz. Przyjaciele i podopieczni kapelana wspominają, że zawsze bez względu na okoliczności miał czas, aby porozmawiać i wysłuchać cierpliwie opowieści o morzu cierpienia, jakiego wielu ludziom nie szczędziło życie.

Dlatego jak tylko mógł, pomimo swojego bogatego w lata życia, rozdawał miłość i słynne witaminy. Wspierał modlitwą i mówił, że będzie pamiętał w czasie mszy św. o powierzonych mu sprawach. A serdeczne współczucie i konkretna pomoc, której udzielał, często były czynione bardzo dyskretnie.

Jak wyglądało jego zakonne życie w ostatnich latach? Dzień o. Tadeusza rozpoczynał się o 6 rano, a później było centrum dnia, czyli sprawowanie mszy św. Msza odbywała się od poniedziałku do piątku w kameralnej kaplicy i każdy mógł wziąć w niej udział.


SAMOTNA STARSZA KOBIETA

Czytaj także:
Wyobrażasz sobie tydzień bez rozmów? Bez Facebooka? Jak zrozumieć samotność seniorów

Recepta na długie życie od 102-latka

To jeszcze jeden powód, aby się wspólnie spotkać i wspierać. Po mszy pomiar ciśnienia krwi i inne podstawowe badania, to już taki dobry nawyk od lat, przecież ksiądz służył i pracował w szpitalu.

Śniadanie skromne, przypominające smaki dzieciństwa, czyli owsianka na mleku, jajecznica i superzdrowa kawa zbożowa. Potem tzw. prasówka, bo o. Tadeusz żywo się interesował różnymi sprawami, a poza tym chiał być na bieżąco z każdym ważnym tematem.

Historia życia o. Tadeusza jest długa. Urodził się 6 września 1916 roku, w niewielkiej wiosce blisko Wadowic. Znamienne, że miejsce związane ze św. Janem Pawłem II towarzyszyło zakonnikowi przez te wszystkie lata i można powiedzieć, że obaj byli prawie rówieśnikami. Pierwszy etap to wyjazd do Lwowa i nauka w szkole.

„Moja mama już w tym czasie z wielką wiarą prosiła Pana Boga, abym został księdzem” – wspominał o. Tadeusz. Ale w tym czasie nic się w tym kierunku nie zapowiadało. Minęło jednak kilka lat i po maturze w 1935 roku pierwsze swoje kroki w dorosłym już życiu młody Tadeusz skierował do księży pallotynów w Warszawie.

Będąc w seminarium doświadczył dramatu wojny. I właśnie w czasie hitlerowskiej okupacji, 7 kwietnia 1941 roku został wyświęcony. Na tajnych kompletach studiował polonistykę.

Po wojnie powrócił do Wadowic, gdzie przez 5 lat uczył języka polskiego w tamtejszym gimnazjum. Później z Wadowic zakonnik został skierowany na Mazury, gdzie przez 17 lat był proboszczem. Ale najważniejszym miejscem w tej podróży życia okazał się Gdańsk, w którym przez ponad 30 lat był kapelanem w słynnym Szpitalu Kolejowym.




Czytaj także:
Zmarła najstarsza zakonnica świata. Miała genialne recepty na życie

„Żyć nie umierać”

Osobiście poznałam o. Tadeusza na jednej z „domowych” mszy św. u pani Apolonii Górskiej, która dzielnie znosiła wszystkie trudy życia, leżąc w łóżku przez 30 lat. Gościł w każdy pierwszy piątek miesiąca i zawsze po mszy odbywała się miniagapa.

Obowiązkowo był sernik, kawałek babki piaskowej, szarlotka i tradycyjna kawa z mlekiem. Ojciec dowcipami zabawiał całe towarzystwo do wieczornych godzin. Potem zawsze z wielką troską pozostawiał wszystkie możliwe witaminy dla pani Poli, mówiąc, że niebawem znowu się spotkają.

Słynne powiedzenia i „złote myśli” o. Tadeusza wspomina każdy, kto miał szczęście spotkać się z nim choćby tylko raz w życiu.

„Chciałbym być sławny, ale nie znany” – te słowa, wypowiedziane podczas jego 100. urodzin, zapadły mi w pamięć. Kiedy się spotkaliśmy, zwierzył mi się z wielką powagą w głosie, ukrywając uśmiech: „Wyobraź sobie, że już nawet znajomi lekarze przestali się pytać o moje zdrowie, znając moją odpowiedź: żyć, nie umierać”.

A słynny dowcip o najgorszej chorobie, zdiagnozowanej przez pallotyna, krąży do dziś. Jaka jest najcięższa choroba? „Miłość, bo dwoje ludzi nagle kładzie do łóżka” – tłumaczył ksiądz Tadeusz.

Codziennie dziękuję Bogu, że spotykałem w życiu dobrych ludzi – mówił. – I mam wspaniałego patrona św. Tadeusza Judę i zawsze przez wszystkie dni mojego życia towarzyszyła mi Matka Boska Uśmiechnięta, której wizerunek naprawdę istnieje w bazylice w Pszowie k. Wodzisławia Śląskiego”.

„Żeby coś zdobyć, trzeba najpierw marzyć” – powtarzał o. Tadeusz Płonka.

Jego pogrzeb odbędzie się 30 sierpnia 2018 r. na gdańskim cmentarzu Srebrzysko.


MASAZO NONAKA

Czytaj także:
Najstarszy żyjący mężczyzna. Jego recepta na długowieczność jest… nietypowa

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
jubileuszksiądzpallotynistarośćzakonnik
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Aleteia
Oczy Matki Bożej z Guadalupe. Jedna z najwięk...
MASS,YOUNG CHILD
Anna O'Neil
List do rodziców, którzy zabierają na mszę sw...
Bluźniercze graffiti na murze kościoła
Lucandrea Massaro
Wypisali proaborcyjne grafitti na kościele. R...
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
ANGEL,CHILD,STATUE
Philip Kosloski
Mamo, martwisz się o swoje dzieci? Módl się t...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [18 paździe...
MODLITWA
Christine Stoddard
Żyjesz w ciągłym napięciu? Poznaj 5 modlitewn...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail