Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Myślałem nad tym, aby odejść z Kościoła. Ale mogę zrobić coś lepszego [komentarz do Ewangelii]

WYJŚCIE
John T/Unsplash | CC0
Udostępnij

Zawsze można znaleźć sobie jakiegoś większego grzesznika, za którym da się schować jak za tarczą i uspokoić swoje sumienie. Tylko, że to też jest obłuda. „Początkiem dramatu jest przekonanie, że jesteśmy lepsi”.

Na fali obecnego kryzysu w Kościele, spowodowanego skandalami pedofilskimi i seksualnymi, pojawiają się głosy ludzi, którzy nie wiedzą czy chcą dalej pozostać w Kościele. Nie, wcale nie mam zamiaru z tym polemizować. Chciałem powiedzieć otwarcie, że ja też na poważnie zastanawiam się, czy nie odejść. Myślę nad tym od dłuższego czasu. Nie, nie dlatego, że zgorszyłem się skandalami. Nie dlatego, że przestałem wierzyć w Kościół. Myślę o odejściu z powodu moich własnych grzechów.

Jezus mówi dzisiaj do faryzeuszy, że są obłudnikami. Łatwo byłoby dzisiaj przyłożyć to Słowo do byłego kardynała Theodore’a McCarricka, o którym jest głośno w ostatnim czasie. Może do jakiegoś innego znanego skandalisty. Tymczasem to Słowo jest o mnie.

Chcę to powiedzieć szczerze, że wcale nie czuję się lepszy od żadnego z nich. Owszem, zawsze można znaleźć sobie jakiegoś większego grzesznika, za którym da się schować jak za tarczą i uspokoić swoje sumienie. Tylko, że to też jest obłuda. „Początkiem dramatu jest przekonanie, że jesteśmy lepsi” – powiedział w jednym z wywiadów arcybiskup Józef Życiński.

W związku ze skandalami wiele mówi się o konieczności stanięcia w prawdzie. Słusznie. I właśnie dziś dostajemy Ewangelię, która stawia nas w prawdzie. Nie ich, ale nas, mnie. Powołując się na proroka Izajasza Jezus mówi o ludzie, który czci Boga wargami, a serce jego jest daleko od Niego.

Dziś pada trudne pytanie o moje serce. Ksiądz, świecki, każdy z nas może mieć dobrze wyglądającą religijną powłoczkę jak faryzeusz. A jednocześnie mieć w sercu złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pychę, głupotę. Jezus mówi, że to, co jest ukryte w naszych sercach, czyni nas nieczystymi, a więc czyni także nieczystym Kościół.

Każdy, kto poprzestaje na zewnętrznej religijności, która nie prowadzi do nawrócenia serca, ten – jak mówi dziś św. Jakub – jest „słuchaczem oszukującym samego siebie”. To nie jest tylko nasza sprawa. To jest sprawa Kościoła.

Czy nie jesteśmy zgorszeniem dla innych, którzy patrzą na nas, jako na ludzi związanych z Kościołem, a jednocześnie widzą w nas zazdrość, chciwość, pychę? Czy my, katolicy, nie krzywdzimy innych obelgami, podstępnym i przewrotnym zachowaniem, kradzieżami, cudzołóstwami? Czy nie ma tego wśród nas?

To Słowo przychodzi w bardzo dobrym momencie. W momencie, w którym Kościół przeżywa otwarty kryzys. I ono dzisiaj mówi, że ja też wprowadzam Kościół w kryzys moją postawą obłudnika. Naprawdę przez głowę wielokrotnie przechodziła mi myśl, że może lepiej byłoby odejść.

Mogę zrobić jednak coś kompletnie innego: zostać i pozwolić, żeby to Słowo wezwało mnie do postawy nawrócenia. Mogę pokornie uznać prawdę o sobie i wołać: „Jezusie, Synu Boga Żywego, zlituj się nade mną grzesznym”.

Kościół zawsze był i pozostanie wspólnotą grzeszników. Każdy papież, kardynał, biskup, ksiądz i świecki jest grzesznikiem. Każdy z nas jest w jakimś stopniu przez to obłudnikiem. Ale obłuda, którą demaskuje dzisiaj Jezus polega na udawaniu nie-grzesznika.

Faryzeusze kreowali się na lepszych, odcinali się od grzeszników, choć ich serca wcale nie różniły się od innych. Droga, na którą zaprasza nas dzisiaj Jezus, jest drogą pokornego uznania prawdy, która prowadzi do wejścia na drogę nawrócenia. I to jest droga Kościoła, w którym jest miejsce także dla mnie.

I czytanie: Pwt 4, 1-2. 6-8
II czytanie: Jk 1, 17-18. 21b-22. 27
Ewangelia: Mk 7, 1-8a. 14-15. 21-23

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail