Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Niegrzeczne, złośliwe dziecko? Skąd biorą się takie zachowania?

Udostępnij

Próba wejścia w „buty dziecka”, wyobrażenie sobie, co może ono czuć w różnych sytuacjach, bywa dla dorosłych niezwykle pomocne i zaskakujące.

Odrębny świat dziecka

Spotkałam niedawno siedmioletnią dziewczynkę, która zachowywała się niezbyt grzecznie, m.in. pluła na jedzenie, nie przestrzegała zasad, biła inne dzieci a jednocześnie była bardzo kreatywna, inteligentna, podczas spotkania ze mną rozmowna i współpracująca. Zagadkowa.

Rozmowa z dziećmi w takiej sytuacji jest jak prowadzenie śledztwa, gdzie nie ma szans na jednoznaczne dowody, a odpowiedzi są uzyskiwane w formie rysunków, symboli, zabawy.

I chociaż są pewne wytyczne pomagające rozszyfrować nadawane komunikaty, to jednak każde dziecko ma swój odrębny świat, który trzeba brać pod uwagę w interpretacji jego wypowiedzi. Mimo wielu prób zdiagnozowania źródła problemów wciąż coś nie pasowało. Gdy wreszcie rodzic zdecydował się rozmawiać szczerze, wiele się wyjaśniło. Przemoc psychiczna, konflikt rodziców, decyzja o rozstaniu – to wszystko, czego świadkiem było kilkuletnie dziecko. Wobec takich okoliczności reakcje dziewczynki były zupełnie zrozumiałe…

 

Niezrozumiałe reakcje

Znałam chłopca, którego wyniki testu na inteligencję wskazywały na niepełnosprawność intelektualną, jednak to, co go naprawdę upośledzało, to poważny konflikt rodziców i z tego powodu rozdarte nie tylko serce, ale i umysł, który nie był zdolny do właściwego funkcjonowania. Skoro dorośli w sytuacji traumy doświadczają dezorganizacji i rozbicia, to mały człowiek tym bardziej.

Nie jest on w stanie myśleć, prawidłowo funkcjonować, a już pewnością nie potrafi być grzeczny i „normalny”, jakby chciało wielu dorosłych. Czasem w rozmowach z rodzicami zdarza się, że niechcący wspomną o rozwodzie, kolejnym związku, nagłej śmierci kogoś bliskiego, przemocy czy nałogu, co nadal pozostaje tematem wstydliwym, trudnym i rzadko poruszanym…

Te wszystkie okoliczności, a także wiele innych znacznie wpływają na zachowanie dziecka, świat jego przeżyć i bywają przyczyną różnych, czasem niezrozumiałych reakcji.

 

Dziwne zachowanie dziecka

Rozmawiałam kiedyś z zaniepokojoną mamą, której synek zaczął „dziwnie się zachowywać”, to znaczy sprawiał wrażenie, jakby nie słyszał, co się do niego mówi, był niegrzeczny w szkole, przestał kontrolować swoje potrzeby fizjologiczne… Gdy zaczęłyśmy razem się przyglądać, co może czuć ośmioletni chłopiec, który zostaje z babcią w nieswoim domu, gdy jego mama wyjeżdża do pracy na kilka miesięcy i wraca zawsze nieoczekiwanie, chcąc sprawić dziecku radosną niespodziankę, obydwie byłyśmy tym poruszone…

Usłyszałam wiele podobnych historii zarówno z perspektywy dziecka, jak też rodzica. Mam przekonanie, że próba wejścia w „buty dziecka”, wyobrażenie sobie, co może ono czuć w różnych sytuacjach, bywa dla dorosłych niezwykle pomocne i zaskakujące. Można wtedy odkryć, że nosimy w sobie niesłuszne przekonanie, że dzieci nie mają prawa się bać, denerwować, niepokoić, wstydzić czy złościć.

A przecież dziecko też jest człowiekiem pełnym różnych emocji i przeżyć, o czym często my dorośli zapominamy, zakładając im kaftan uszyty z zakazów, nakazów, potrzeby grzeczności i zawsze pogodnego uśmiechu.

Dzieci są dla nas wysłańcami jakby trochę z innego świata; ich bezpośredniość, szczerość, spontaniczność bywają rozbrajające. Boimy się, że ocenią nas wprost, skomentują tak, jak widzą (bez dorosłej grzeczności czy wyuczonej dyplomacji) albo zadadzą niezręczne pytanie.

Ci mali ludzie mogą stać się dla nas zwierciadłem, w którym możemy zobaczyć jacy jesteśmy, czego się boimy, co nas krępuje i nie pozwala być zwyczajnie prawdziwym człowiekiem. Dzięki dzieciom możemy sobie przypomnieć, jak to jest cieszyć się z małych rzeczy, być zależnym od innych, prosić o pomoc, śmiać się bez opamiętania albo krzyczeć z całych sił bez obaw, co pomyślą sobie o nas inni. Tak, prostota, szczerość i bezpośredniość dziecka jest nadal tym, co wprawia nas w zakłopotanie, pozostając jednocześnie jednym z naszych największych marzeń.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail