Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Którą postacią malarską jesteś? Redaktorzy Aletei już sprawdzili…

Udostępnij

Czy myślałeś o sobie jako bohaterze malarskiego dzieła? Rubensowskie policzki, maślane spojrzenie jak u Caravaggia, pociągły nos w stylu van Eycka, broda jak u postaci El Greco? Teraz możesz sprawdzić, kto jest twoim artystycznym, malarskim sobowtórem. Google właśnie uruchomił w Polsce aplikację Arts&Culture.

Kliknij tutaj, by przejrzeć galerię

Choć w Polsce wystartowała kilka dni temu, to anglojęzyczna edycja aplikacji Google Arts&Culture działa już od stycznia. Od tego czasu platformy społecznościowe zalewa fala zdjęć twarzy internautów zestawionych z wizerunkami malarskich bohaterów.

 

Aplikacja Art Selfie

Google wyliczył, że od tego czasu algorytm tylko w Stanach Zjednoczonych wykonał 78 milionów dopasowań. Gigant technologiczny nawiązał współpracę z ponad 650 muzeami i instytucjami kulturalnymi z całego świata. Te dostarczyły do baz Google’a dziesiątki tysięcy dzieł sztuki.

Aplikacja Art Selfie działa na bardzo prostej zasadzie. Użytkownik robi sobie za jej pomocą zdjęcie twarzy, po czym czeka od kilku do kilkunastu sekund. Apka wyszuka najbardziej podobne wizualnie dzieło sztuki – najczęściej dzieło malarskie.

Za każdym razem pojawia się kilka propozycji dopasowań, przy których poziom podobieństwa przedstawiony jest w procentach.

Wyniki potrafią być bardzo zaskakujące. Okazuje się, że dość częste bywa dopasowanie twarzy kobiet do męskich wizerunków (przynajmniej kilka przypadków w naszej redakcji, każdy wywołał oburzenie niedoskonałością algorytmu). „Gazeta Wyborcza” pisze o sytuacji z miejscowości St. Louis, w stanie Missouri, kiedy to aplikacja dopasowała twarz pewnej kobiety do portretu pewnej kobiety z obrazu pt. „Emma in the Purple Dress”. Ową kobietą okazała się być jej prababcia, a autorem jej mąż, a pradziadek użytkowniczki aplikacji. Dzieło znajduje się dziś w Los Angeles County Museum of Art.

 

Prywatność niezagrożona?

Art Selfie może zagwarantować sporo rozrywki. Google wypuszczając aplikację, wyznaczył sobie jednak nieco bardziej ambitny cel – podobno chce zainteresować społeczeństwo malarstwem. Po kliknięciu w malarskiego sobowtóra, użytkownik zyskuje więcej informacji na temat wybranego obrazu – m.in. życiorys artysty czy informację o muzeum, w którym obecnie zobaczyć można dzieło.

Cytowani przez „Gazetę Wyborczą” przedstawiciele Google’a przekonują, że dane o użytkowniku – w tym wypadku zdjęcia twarzy – są przetwarzane w jego telefonie, a nie w chmurze firmy. Oznaczałoby to, że prywatność korzystających z apki nie jest zagrożona. Z pewnością wizerunki są jednak wykorzystywane do trenowania algorytmów metodą tzw. machine learning – uczenia maszynowego.

 

Niektórzy redaktorzy Aletei zabawili się aplikacją Art Selfie. Oglądajcie, śmiejcie się i dzielcie swoimi wynikami w komentarzach:

 

Źródło: Google, Gazeta Wyborcza

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail