Aleteia
wtorek 27/10/2020 |
Św. Sabiny
Styl życia

Co trzylatek pamięta z niedzielnego kazania? Dowód na to, że słyszy więcej, niż myślimy

Marlena Bessman-Paliwoda - publikacja 07.09.18

Czy jako rodzic wątpiłeś kiedyś, czy jest sens zabierania dziecka na mszę do kościoła? Taka myśl może się pojawić i przyznam, był moment, kiedy pojawiła się u mnie. Gdy jednak czasami powraca jak bumerang, wspominam historię, która przytrafiła się nam już kilka lat temu. Nasz starszy synek miał wtedy niespełna trzy latka, ale dzielnie radził już sobie z różnymi obowiązkami. Chciałam go wprowadzić w ścielenie łóżka… Zastanawiasz się, co to ma wspólnego z niedzielnym kazaniem? Sam zobacz, a od tej pory nie będziesz wątpić w zabieranie dzieci na mszę, mimo wszelkich niedogodności.

Jak dziecko poprosiło Jezusa o pomoc

– Franio, a teraz połóż poduszki na łóżku, a ja dokończę kolację.

– Ale ja nie umiem.

– Skarbie, poradzisz sobie. Już tyle razy przenosiłeś te poduszki, pamiętasz? – swój zacny wywód zakończyłam uśmiechem i wyszłam z pokoju, obserwując jednak to, co działo się przy łóżku.

Franek stał bezradnie przez kilka sekund, po czym (ku mojemu chwilowemu niezadowoleniu) wdrapał się na łóżko bez poduszek. Co on planuje? Nad naszym łóżkiem wisi krzyż i ikona Matki Bożej, więc Franek dziarsko przystąpił do dialogu.

– Panie Jezu, pomóż mi położyć te poduszki, proszę Cię. Sam nie dam sobie rady.

I czekał. Stał tak kilka sekund, wpatrując się w krzyż i czekając na rozwój akcji. Co bym dała, żeby zobaczyć swoją minę w tym momencie. Niepewnie weszłam do pokoju.

– Franiu, co robisz? – spytałam.

– Mamo, ja sam nie dam rady położyć tych poduszek. Powiedziałem Panu Jezusowi, aby mi pomógł  – odpowiedział, dalej spoglądając na krzyż.

– I co? – spytałam niepewnie, mając wrażenie, że za chwilę będę musiała tłumaczyć trzylatkowi trudne pojęcia bez użycia tych pojęć i już dumałam, jak to zrobić.

– Nie zszedł z krzyża i mi nie pomógł – powiedział zawiedziony, a na jego twarzy zaczął malować się smutek.

Jezus dał mi siłę

W mojej głowie pojawiła się tylko jedna opcja reakcji – przytuliłam synka i westchnęłam, szukając odpowiedzi na jego troskę, ale całe szczęście mój mąż wkroczył do akcji i z entuzjazmem powiedział:

– Franek, Pan Jezus nie musiał wcale teraz schodzić z krzyża.

– Nieeee? – zaskoczony przedłużył mechanicznie pytanie.

– On dał ci siły, abyś ty sam te poduszki teraz położył. Spróbuj.

Franek przystąpił do akcji i po chwili poduszki leżały już tam, gdzie powinny. Dumny z siebie, radosny i z wielkimi iskrzącymi oczami zaczął skakać po łóżku.

– Kiedy coś dostajemy, dobrze za to Panu Jezusowi podziękować, wiesz? – pouczył tata, a Franek momentalnie przystąpił do dzieła: – Dziękuję Panie Jezu, mam teraz dużo siły – powiedział pokazując swoje rączki.

– Franiu…? – miałam ochotę poszukać źródła dziecięcej wiary. – Franiu, a dlaczego poprosiłeś Pana Jezusa o pomoc?

Co trzylatek słyszy w kościele

Franek nie był już zainteresowany rozmową, zaczynając testowanie swoich sił na podnoszeniu kołdry, ale rzucił bez zastanowienia: „Ksiądz tak powiedział w kościółku”.

Wymieniliśmy się z Łukaszem spojrzeniami i przemknęło nam przez głowy zakończenie wczorajszego kazania:

„Kiedy czegoś nie potrafimy, nie umiemy czegoś, coś nam nie wychodzi, to powiedzmy Jezusowi: Panie Jezu, ja sam nie dam rady, proszę Cię, pomóż mi, a On na pewno pomoże”.

Małe trzyletnie stworzenie zaufało i po prostu zrobiło to, co mu poradzono zrobić w kościele.

Małe dzieci słyszą, zapamiętują i rozumieją więcej niż myślimy, także w kwestii wiary, duchowości, bycia w kościele. Czasami mam wrażenie, że dzieci to moi mali nauczyciele wiary – takiej prostej, ufnej i oddanej. Jako rodzice możemy zrobić jedno – dać im możliwość wsłuchiwać się w Boże treści.




Czytaj także:
10 biblijnych imion dla chłopca, prosto ze Starego i Nowego Testamentu




Czytaj także:
Zabierać dziecko na mszę? A może lepiej zostawić je w domu?


DZIECKO PRZY SAMOCHODZIE

Czytaj także:
Dziecko w kościele. Przewodnik dla zestresowanych rodziców

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
dzieciwiara
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
PRZODKOWIE JANA PAWŁA II
Anna Gębalska-Berekets
Dziadkowie Karola Wojtyły. Kim byli przodkowi...
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
MEDJUGORJE
Katolicka Agencja Informacyjna
Kierownik duchowy wizjonerów z Medjugorie eks...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail