Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Ma 99 lat. Każdego dnia pokonuje niemal 10 km, by zobaczyć żonę

Udostępnij

Być może straciliście wiarę w to, że prawdziwa miłość – taka na całe życie – istnieje. Ale Luther Younger, mąż z 55-letnim stażem dowodzi, że jest możliwa.

Deszcz, silny wiatr, upał – nic nie jest w stanie powstrzymać Luthera Youngera przed 10-kilometrowym spacerem każdego dnia. Powód? Żona, u której 9 lat temu zdiagnozowano raka mózgu. Lekarze dawali jej maksymalnie 5 lat życia. Ona jednak okazała się silniejsza, niż się spodziewali.

Tak samo silny jest Luther Younger, który w wieku 99 lat bez problemu kładzie się na podłodze, by zrobić pompki albo biega. Jest w świetnej formie, dlatego kiedy żona zachorowała kilka tygodni temu na zapalenie płuc i znów trafiła do szpitala, nie zastanawiał się nawet, czy da radę ją codziennie odwiedzać. Pewnie myślicie sobie: po co od razu pieszo? Nie było autobusu? Nikt z rodziny nie był w stanie go podwozić?

Luther i Waverlee mają jedną córkę, która wielokrotnie proponowała ojcu transport. Co więcej – mężczyzna stał się tak rozpoznawalną postacią w Rochester, że przejeżdżający w pobliżu kierowcy wielokrotnie zapraszają go do samochodów. On jednak za każdym razem twardo odmawia. „Tata mówi, że chodzenie trzyma go przy życiu” – tłumaczy Lutheta. A Luther dopowiada, że spacery pomagają mu oczyścić umysł. Jego kondycja robi wrażenie. „Ludzie mi zazdroszczą, bo nie piję i nie palę – to nie są dobre rzeczy. Gdybym to robił, już by mnie tu nie było” – twierdzi. Do jego hartu przyczyniła się też z pewnością służba wojskowa podczas wojny koreańskiej.

Kiedy Luther wchodzi do szpitala, wita się z personelem i biegnie do żony. A ona, choć jest w bardzo ciężkim stanie, promienieje, gdy ją całuje. „Jest taka piękna… Zrobiła ze mnie człowieka. Kocham ją, bo jest wymagająca. Nie jest słaba… To rodzaj kobiety, której pragnę” – zdradza Luther. Jak dodaje, ich wspólne życie nie było usłane różami. Waverlee zawsze od niego wymagała – musiał ciężko nad sobą pracować. Ale nigdy nie przestał jej kochać. Od samego początku, gdy zobaczył ją w pralni samoobsługowej i zagaił: „Jesteś bardzo piękna! Czy masz męża?”.

Źródło: CBSnews.com

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail