Aleteia
środa 21/10/2020 |
Bł. Jakuba Strzemię
Kultura

O tych, którzy miażdżą system. Co łączy Gmocha i Churchilla?

Fot. books.google.com

Krzysztof Gędłek - publikacja 08.09.18

„Najlepszy trener na świecie” nie jest banalną opowieścią o futbolu. Jacek Gmoch jest zbyt inteligentnym rozmówcą, by poprzestać na opowiadaniu oklepanych historyjek.

Dlaczego powstają takie rozmowy, jak ta, którą przeprowadzili z Gmochem Arkadiusz Bartosiak i Łukasz Klinke? Po pierwszych kilku stronach trudno było mi odpowiedzieć na to pytanie. Kto zna Gmocha z ekranu telewizora (a zna go wielu, bo od lat jest obiektem sympatycznych żartów w sieci), ten wie, że jest przekorny, kąśliwy, z dowcipem gruchoczącym kości, niczym przysłowiowy słoń porcelanę.

Taki jest też w tym wywiadzie – dziwaczny, opowiadający pokraczne anegdoty, a przy tym przenikliwie inteligentny. Bartosiak i Klinke pokazują słynnego trenera takim, jakim jest, czyli bez pudrujących rzeczywistość poprawek redaktorskich. Spróbujmy odpowiedzieć na pytanie, dlaczego powstał wywiad z Gmochem, a jeszcze bardziej – dlaczego miażdży system?

Jacek Gmoch – najlepszy?

Gmoch – świetnie zapowiadający się piłkarz, który doznał kontuzji i staje się pasjonatem trenerskiego fachu, zakręconym na punkcie liczb, badań, statystyk. Szef banku informacji w reprezentacji Kazimierza Górskiego, stał się prekursorem piłkarskiej analizy, która z kolei będzie popularna wśród największych trenerów, ale dopiero w XXI wieku.

„Najlepszy trener na świecie” nie jest banalną opowieścią o futbolu. Gmoch jest zbyt inteligentnym rozmówcą, by poprzestać na opowiadaniu oklepanych historyjek sportowych. On kreuje tą książką rzeczywistość, w której nikt inny, tylko Jacek Gmoch jest najwybitniejszym – lub „najlepszym” – trenerem w historii biało-czerwonych.

Wizjoner, boiskowy twardziel, facet, który stawiał się Gierkowi, gotowy zrezygnować z wielkich pieniędzy i naukowej kariery, by wybrać niepewną przyszłość selekcjonera – następcy Górskiego. „Najlepszy trener na świecie” to szelmowska opowieść o wielkiej polityce, aferach komunistycznej Polski, a nawet grze o władzę, w której Gmoch miał stać się pionkiem, ale… nie uległ i rozegrał jeden z najważniejszych meczów życia po swojemu, uciekając za granicę. A tam święcił sukcesy, stając się idolem norweskich kibiców, obiektem pożądania włodarzy francuskich klubów i duńskiej reprezentacji, a wreszcie współtwórcą sukcesów greckiej piłki.

Odrzuceni tryumfatorzy

Miażdżące system opowieści Jacka Gmocha nasuwają nieznośną myśl: dlaczego człowiek, którego życie stanowiło pasmo sukcesów, sam buduje własną legendę? Historia polskiej piłki napisała mu biogram bogaty, z jednym ważnym „ale” – sromotną porażką prowadzonych przez Gmocha biało-czerwonych, jaką w opinii wielu kibiców był mundial 1978. Faworyt do złota skończył daleko za podium.

Jednak Gmoch fascynuje. Podobnie, jak fascynują inni wielcy „prorocy” swoich czasów, prekursorzy nowych technologii, idei, myśli, autorzy rewolucji, które zmieniały świat. Zawzięci, niezrozumiani, odrzucani, wykpiwani, na koniec tryumfujący. Także Gmoch może dziś powiedzieć, że to jego prekursorskie metody odmieniły oblicze futbolu.

Marzyciele jak Gmoch zawsze mieli „pod górkę” – mało kto w nich wierzył, wyśmiewano ich. Wykazywali się jednak determinacją, niezrozumiałym uporem w realizacji celów. Jak na przykład Henry Ford, który wbrew wszystkiemu stał się jednym z najbardziej znanych producentów samochodów. Winston Churchill, skazany na porażkę jako mówca i intelektualista, w szkole miał kiepskie oceny, nieznośnie seplenił. A dostał Nagrodę Nobla za kultowe wspomnienia z okresu II wojny światowej, uważany jest za jednego z najbardziej błyskotliwych retorów politycznych XX wieku. Można tu jeszcze wymienić Jobsa, Disneya i wielu innych, którzy odnieśli sukces, choć im go nie wróżono.

Mistrzowski styl Gmocha

Jest jednak i druga, mroczniejsza, strona życia każdego geniusza. Ich biografie dowodzą, że kreowane przez nich idee oraz poruszające świat pomysły okupione były ofiarami złożonymi z najbliższych – rodziców, żon, dzieci, przyjaciół. Wytrzymanie z geniuszem pod jednym dachem to nie lada wyzwanie. Gmoch dla piłki potrafił zrezygnować z lwiej części życia prywatnego. Być może, gdyby nie wielka wyrozumiałość twardo stąpającej po ziemi pani Steni, niewiele zostałoby z rodzinnego ogniska Gmochów.

*„Najlepszy trener na świecie. Z Jackiem Gmochem rozmawiają Arkadiusz Bartosiak i Łukasz Klinke”, WAB, Warszawa 2018


POLSKIE GWIAZDY, KTÓRE WIERZĄ W BOGA

Czytaj także:
Polskie gwiazdy, które nie wstydzą się wiary w Boga


PIŁKARZE PRZYZNAJĄCY SIĘ DO WIARY

Czytaj także:
Wierzący piłkarze. Bóg jest dla nich pierwszym trenerem [galeria]




Czytaj także:
Czy warto być uczciwym? Legendarny gest włoskiego piłkarza

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
książkisport
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Aleteia
Oczy Matki Bożej z Guadalupe. Jedna z najwięk...
MASS,YOUNG CHILD
Anna O'Neil
List do rodziców, którzy zabierają na mszę sw...
Bluźniercze graffiti na murze kościoła
Lucandrea Massaro
Wypisali proaborcyjne grafitti na kościele. R...
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
ANGEL,CHILD,STATUE
Philip Kosloski
Mamo, martwisz się o swoje dzieci? Módl się t...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [18 paździe...
MODLITWA
Christine Stoddard
Żyjesz w ciągłym napięciu? Poznaj 5 modlitewn...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail