Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
środa 20/10/2021 |
Św. Jana Kantego
Aleteia logo
home iconFor Her
line break icon

Urlop macierzyński wyciśnij jak cytrynę

Iwona Jabłońska - 08.09.18

Czasem kiedy jestem zmęczona moimi codziennymi obowiązkami, próbuję nadać im taki właśnie wymiar – niecodzienny, przemijający i wyjątkowy.

Kiedy zachodzisz w ciążę, myślisz sobie – jak jeszcze daleko do porodu? Kiedy rodzi się wyczekane maleństwo i planujesz zostać z nim przez pierwszy rok w domu, myślisz sobie, że jeszcze tyle czasu macie dla siebie, ale to niestety bardzo szybko mija. Zanim się obejrzysz, już będziecie świętować pierwsze urodziny.

Dlatego Droga Mamo, ciesz się każdą chwilą ze swoim dzieckiem w domu i nie żałuj ani jednej sekundy, nawet tej, kiedy choćby na moment miałaś ochotę wyrwać się do Rossmana czy Biedronki, żeby pobyć „sama”.

Niecodzienna codzienność

Ja miałam okazję być na dwóch urlopach macierzyńskich po kolei, bez konieczności powrotu do pracy pomiędzy dwójką moich dzieci. Zawsze powtarzam, że moja starsza córeczka to szczęściara – mogła mieć mamę o rok dłużej w domu. Kilka dni temu świętowaliśmy pierwsze urodziny jej braciszka i doprawdy nie wiem, kiedy zleciał ten czas. Na pewno bardzo szybko. Już mi przykro, że niedługo będę musiała zostawić mój mały team i wrócić do pracy. Z jednej strony chcę pracować zawodowo, ale z drugiej już na samą myśl tęsknię za tą codziennością, która (jeszcze) jest teraz. To naprawdę wyjątkowy czas.

Często myślałam w takich kategoriach, że to już się nigdy nie powtórzy – taka okazja, żeby spędzać aż tyle czasu z moimi dziećmi. Być z nimi całymi dniami (o nocach też warto wspomnieć), towarzyszyć w poznawaniu świata w zasadzie na każdym kroku, móc odkrywać ich potrzeby, osobowości, zachowania w bardzo prozaicznych i codziennych sytuacjach. To jest nasz czas – wyjątkowy i niepowtarzalny – dosłownie – już się nie wróci i nie powtórzy w tym „składzie”. Czasem kiedy jestem zmęczona moimi codziennymi obowiązkami, próbuję nadać im taki właśnie wymiar – niecodzienny, przemijający i wyjątkowy.


Bizneswoman idąca z teczką pcha przed sobą wózek z dzieckiem

Czytaj także:
Urlop macierzyński, czyli jak nie wziąć urlopu od siebie i życia

Więź na całe życie

Pewnie, że później też będziemy się poznawać, spędzać razem czas i kochać tak samo, a może nawet bardziej niż do tej pory! Aczkolwiek urlop macierzyński – ten, który jest dedykowany tobie i twojemu dziecku to czas, kiedy już w tych pierwszych miesiącach kształtuje się więź na całe życie. Pomijając karmienie piersią, które jest wyjątkową formą bliskości, istnieje wiele innych możliwości budowania więzi z dzieckiem.

Są takie momenty, w których ten mały człowieczek będzie cię bardzo potrzebował. Pierwszy rok życia to najbardziej dynamiczny okres w rozwoju człowieka. A skoro zachodzi w nim najwięcej zmian, to maluszek czasem może być nimi naprawdę zmęczony, choć na pewno są też dla niego fascynujące. Musisz przygotować się na to, że płaczem będzie wyrażał wtedy potrzebę bliskości. Nie daj sobie wmówić, że próbuje wymusić, sprawdzić na ile może sobie pozwolić. Tutaj zgadzam się w 100 procentach z naukowcami, którzy odkryli, że kilkumiesięczne (a nawet dwuletni „buntownik!) dziecko nie manipuluje intencjonalnie. Nie ma takiej możliwości.

Zatem co chce wyrazić swoim „marudzeniem” i płaczem? Że odczuwa dyskomfort, że jego mózg pracuje na takich obrotach, że dziecko często samo nie wie, co się z nim dzieje. Daj mu wtedy siebie, zostaw pranie, sprzątanie… a nawet jak raz odpuścisz gotowanie, nic się nie wydarzy. Ale w życiu twojego dziecka wydarzy się wtedy bardzo dużo. Ono zobaczy, że jest dla ciebie ważne, że jego potrzeby są dla ciebie priorytetem, że reagujesz na jego cierpienie, że może na ciebie liczyć… Poczuje się bezpiecznie, będzie ci ufało…




Czytaj także:
5 rad dla mam wracających do pracy po urlopie macierzyńskim

Jeśli z nim jesteś, to bądź na 100 procent!

Wiadomo, że oprócz opieki nad dzieckiem masz jeszcze mnóstwo obowiązków w domu. To wszystko jest ważne, ale twój urlop macierzyński z każdym dniem zbliża się ku końcowi i warto wyrobić sobie dobre nawyki podczas spędzania czasu ze swoim dzieckiem. Jeśli idziecie się bawić, bądź dla niego na sto procent!

Ile razy żałowałam przerywanych zabaw, by zerknąć na telefon, by odpisać na maila, by cyknąć fotę  by sprawdzić co na fejsie… STOP! Aż w końcu powiedziałam stop. Zdarzają mi się wtopy – jasne – ale jaką widzę różnicę w zachowaniu mojego dziecka, kiedy bawię się z nim bez przeszkadzajek! Ogromna radość i to spojrzenie pełne wdzięczności… Tego nie da się opisać, pewnie sama doświadczysz, jakie to wyjątkowe i piękne. W drugą stronę zaś odczułam też poirytowanie, rozdrażnienie, szybkie znudzenie zabawą, potrzebę smoka, kiedy nie byłam zaangażowana w stu procentach w czas dla nas. Właśnie „czas dla nas” – jest bardzo potrzebny, zbliża, buduje poczucie wartości dziecka już od najmłodszych miesięcy i z definicji zakłada, że jest to czas bez przeszkadzajek.

Mogłabym napisać o wiele więcej o tym pięknym okresie. O tym, czego żałuję, a z czego jestem dumna. Nie chcę jednak być taką „mamą dobra rada”. Sama odkryjesz wiele i mam nadzieję, że wyciśniesz jak cytrynę czas, który będzie wam dany. Jednak u progu powrotu do pracy i zakończenia moich urlopów macierzyńskich chciałam przekazać ci, że pomimo zmęczenia, niedospanych nocy, monotonnych czynności, ząbkowych historii i wielu innych ten czas uważam za wyjątkowy i błogosławiony. I choć nie raz chciałam wiać jak najdalej, żeby zaznać odrobinę spokoju, to chciałabym, żeby ten urlop potrwał jeszcze kolejny rok!




Czytaj także:
Dlaczego rozważam urlop wychowawczy i wielbię każdą matkę świata?

Tags:
dziecimacierzyństwomama
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
Łukasz Kobeszko
Na swoje wesele zaprosili… 160 ubogich! „Było tak, jak marzyliśmy...
2
MARIAN MARKIEWICZ
Anna Gębalska-Berekets
„Marianku, a ostrzygłbyś mnie, żebym jakoś na tym konklawe wygląd...
3
WEB2-MAYLINE-MIRACLE-EMMANUEL TRAN
Agnès Pinard Legry
„Trzymałem ją i poczułem, kiedy serce przestało bić”. Uzdrowienie...
4
KOMUNIA NA RĘKĘ
Michał Lubowicki
Spór o Komunię św. na rękę: to coś o wiele poważniejszego niż tyl...
5
SNOWFLAKE
Joanna Operacz
Pokolenie płatków śniegu. Każdy jest wyjątkowy, wszyscy (zbyt) de...
6
MARIANNA POPIEŁUSZKO
Agnieszka Huf
Marianna. Matka, która wychowała świętego
7
JAN PAWEŁ II, MODLITWA
Redakcja
„Dzień najczęściej zaczynał od leżenia krzyżem w kaplicy”. Osobis...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail