Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Wrzesień bez scrollowania. Brytyjczycy logują się do życia

unsplash.com
Udostępnij

W Wielkiej Brytanii rozpędu nabiera kampania uruchomiona przez Królewskie Stowarzyszenie na rzecz Zdrowia Publicznego (RSPH). W akcji „Scroll Free September” udział zadeklarowało już ponad 300 tys. osób.

Zrób sobie miesięczną przerwę od mediów społecznościowych – proponują autorzy kampanii. Od Facebooka, Twittera, Instagrama, Snapchata etc. Od scrollowania, czyli przewijania postów na ekranie smartfona, tabletu czy laptopa – czynności, którą wykonujemy setki razy dziennie. Proste, ale czy takie łatwe? I po co w ogóle się na coś takiego decydować? „No co ty! Przecież moi znajomi pomyślą, że coś mi się stało! Ania właśnie pisała, że się wybiera na zakupy – na pewno wrzuci zdjęcia nowej kreacji. Muszę jej dać lajka, bo inaczej się obrazi! No i czemu mam się nie podzielić zdjęciami z dopiero co zakończonych wakacji? Niech wszyscy zobaczą, że się opalałam na Krecie. W ogóle, to jakiś dziwny pomysł z tą kampanią. Skąd miałabym wiedzieć, co się dzieje u moich znajomych, jeśli nie z ich profili? A jak się umówią na mieście beze mnie? O, właśnie ktoś odpowiedział na mój komentarz pod artykułem o GMO… Co on sobie myśli?! Czekaj no, zaraz ci odpiszę…”.

Media społecznościowe bez wątpienia ułatwiają wymianę informacji między ludźmi. Ale ile z tych internetowych relacji naprawdę ma wartość? A może niektóre z nich wpływają niekorzystnie na moje życie? Może nawet izolują mnie od ludzi, których spotykam „w realu”? Z takiego założenia wychodzą twórcy kampanii. I przytaczają dane z raportu #StatusOfMind z 2017 r., które ukazują szereg negatywnych efektów, do jakich może doprowadzić wzmożone korzystanie z tej formy komunikacji. Młodych Brytyjczyków dotykają m.in. ciągłe niepokoje i depresje, cyberbullying (przemoc psychiczna i emocjonalna stosowana w sieci), zaburzenia snu, niezadowolenie ze swojego ciała czy tzw. Fear of Missing Out (FoMO, czyli lęk przed tym, że ominie nas jakaś ważna informacja lub wydarzenie).

Wyobraź sobie, że odkładasz smartfona i… no właśnie, co zrobisz? Jeśli masz problem z odpowiedzią, może to oznaczać, że potrzebujesz refleksji nad swoim sposobem korzystania z mediów społecznościowych. Tym bardziej, jeżeli dostrzegasz u siebie któreś ze wspomnianych niepokojących objawów. Dlatego autorzy kampanii zachęcają młodzież i nie tylko do świadomego zrezygnowania z obecności w sieciach społecznościowych przez 30 wrześniowych dni. To dobry czas, żeby sporządzić bilans potencjalnych zysków i strat. A co można robić przez ten miesiąc? Zobaczcie sami, co proponuje Stowarzyszenie:

Oczywiście nawet krótkie pozostawienie mediów społecznościowych bywa w dzisiejszych czasach szalenie trudne. Stąd twórcy kampanii przygotowali kilka rodzajów wyzwań. Kto nie da rady stać się „zimnym indykiem”, ten może stać się „społecznym motylem” i zrezygnować z wrzucania zdjęć na Instagrama. „Nocna sowa” oznacza wieczory wolne od Facebooka, „zajęta pszczoła” – pracę zawodową bez zaglądania do internetu, a „śpiący pies” – pozostawienie komórki poza drzwiami sypialni. Wyzwania te możecie podjąć na stronie akcji „Scroll Free September”.

Zaznaczmy jeszcze, że Polacy nie gęsi i już w 2013 r. w gimnazjach prowadzona była kampania „Wyloguj się do życia”. Projekt zwracał uwagę na problem uzależnienia młodzieży od internetu i komputerów. Wojtek „Sokół” Sosnowski rapował w spocie: „Jestem tak zajarany życiem, że nie uwierzycie”.

A dla katolika takie 30-dniowe wyrzeczenie może przynieść owoce również duchowe. To jak, przestajesz scrollować?

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail