Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
czwartek 29/10/2020 |
Św. Felicjana
home iconStyl życia
line break icon

Bycie nauczycielem to trudna sztuka... Ale nie wyobrażam sobie innej pracy

NAUCZYCIELKA W SZKOLE

Shutterstock

Marta Piotrowska - publikacja 12.09.18

Choć z rutynowego i obowiązkowego narzekania na pracę utkałam swój nauczycielski kierat, nie wyobrażam sobie przyszłości bez moich uczniów i szkolnej rzeczywistości.

Gdy minął półmetek wakacji, wszystkie moje myśli bezwarunkowo zaczęły biec w kierunku okołoszkolnych spraw. Na zewnątrz wciąż rozpieszczały tropikalne upały, kusiły soczyste barwy leniwego lata, a wewnątrz mnie już bezczelnie zaczęły się zadomawiać lęki i obrazy zbliżającej się wrześniowej katastrofy. A choć z rutynowego i obowiązkowego narzekania na pracę utkałam swój nauczycielski kierat, nie wyobrażam sobie przyszłości bez moich uczniów i szkolnej rzeczywistości.

Nauczycielski kierat

Zanim rozległ się pierwszy dzwonek, uczestniczyłam w trzech radach pedagogicznych, na których zaplanowano mi najbliższe zawodowe miesiące. Dyrekcja poinformowała mnie o swoich oczekiwaniach i rozporządzeniach. Wraz z nimi spadł obfity deszcz obowiązkowych szkoleń, konferencji, warsztatów, posiedzeń. Rozwój zawodowy, awanse, sprawozdania, praca z uczniem zdolnym, praca z uczniem bardziej specyficznym niż zdolnym, ewaluacje, diagnozy uczniów na wejście (jakby oni wszyscy byli chorzy… może na szkołę?) – to wszystko mówi mi, że jestem wspierana, dopingowana i kuszona wizją świetlanej przyszłości pod tablicą (koniecznie multimedialną).

A potem nakarmiona przede wszystkim obietnicami, wymaganiami i znowelizowanymi zarządzeniami idę do klasy, staję naprzeciwko kilkudziesięciu nie mniej zszokowanych od mojej twarzy i tak naprawdę zostaję sama.

I wiem, że zamiast wdrażać tych młodych buntowników bez wyboru do świadomego odbioru dobrodziejstw kultury, zamiast uczyć ich na nowo alfabetu i kaligrafii, powinnam zdobyć kwalifikacje wuefisty. Nie chcę, ale muszę wziąć udział w zawodach – najpierw wewnątrzszkolnych, a następnie wojewódzkich i ogólnonarodowych! Bo nauka to potęgi klucz!

Klucz do czego? Nauka w szkole to edukacyjna lekkoatletyka – najważniejsze są skoki w dal i wzwyż. Liczy się to, kto dalej, kto wyżej w rankingach… Byle uplasować się najwyżej, byle doskoczyć do prestiżów i zaszczytów. Byle wygrać, pokonać, prześcignąć i zdobyć upragnione miejsce na podium. Uczeń to zawodnik, a ja będę rozliczana z tego, że muszę być jego osobistym trenerem, wyciskającym z niego i z siebie ostatnie poty. Do startu! Gotowa…? Start…

Skąd nauczyciel ma czerpać siły?

Do której ładowarki powinien się podpiąć, żeby jego system nerwowo-czuciowy nie padł już po dwóch dniach eksploatacji? Wgrano mu tyle aplikacji – lekcje, dzienniki, plany, podręczniki, akademie i uroczystości, wycieczki, dyżury, posiedzenia, zasiedzenia nad sprawdzaniem wypracowań, wywiadówki…

Jeśli nauczyciel nie poszuka pomocy poza systemem, który ciągle się zmienia, wręcz rewolucjonizuje jego rzeczywistość, nie będzie z takiego człowieka pożytku dla dobra wspólnego. Dookoła reformy reform, a ja potrzebuję tego, co stałe i niezmienne. Ważna jest bogata baza dydaktyczna, umiejętności, pozytywny feedback, awanse, ale zabraknie w tym sensu bez wymiaru duchowego, bez odniesienia się do celów wyższych, ważniejszych od matury zdanej na sto procent i orderów ministra w pokoju nauczycielskim.

Każdy dbający o siebie pedagog potrzebuje formacji, gdyż jego zdrowa i piękna dusza przyniesie więcej korzyści niż kolejne zaświadczenie o odbyciu szkolenia. Najpierw muszę zadbać o to, by się doskonalić w moim patrzeniu na świat oczami Tego, który tylko do siebie kazał zwracać się: Rabbuni. I właśnie Jezus chce mnie uformować.

Nie zasłania prawdziwej drogi

W wygłoszonej ostatnio homilii na rozpoczęcie roku szkolnego arcybiskup Grzegorz Ryś zwraca uwagę na wartość misji tych, którzy uczą. Uczyć to brać odpowiedzialność za umysł i duszę powierzonego mi, dorastającego człowieka. Oczekuje się ode mnie tego, że będę formować ucznia, czyli uczestniczyć w procesie jego wychowania. Aby podołać temu zadaniu, aby być do tego gotowym, najpierw sama muszę zadbać o swój rozwój duchowy. Jezus jest pierwszym i najważniejszym Nauczycielem. Przychodzi do swoich, a swoi często odrzucają Go.

Zdobyłam jakieś terytorium wiedzy, mam to potwierdzone na piśmie, otrzymałam odpowiednie kwalifikacje, ktoś oznajmił mi, że jestem kompetentna, by dzielić się tą zdobyczą z innymi. Jednak jak ta świadomość, ta wiedza wpływa na mnie? Czy dyplom wyższej uczelni pedagogicznej przybliżył mnie do Prawdy? Czy jeszcze chce mi się szukać Prawdy w szkolnej ławce, podczas dyżurów na przerwach i w czasie spotkań z rodzicami uczniów? Czy moja praca jest jednocześnie darem dla drugiego człowieka? A może stanowi ona wieczną udrękę, skazanie na udział w konkursie, walkę o nagrodę dyrektora? A może wyciągam rękę po tytuł Belfra Roku z wszystkimi jego konsekwencjami?

Gdy jestem wykończona, gdy już nie mogę udźwignąć ciężaru obowiązków, pragnę patrzeć na mojego Nauczyciela z Nazaretu. Jego Prawda daje siłę. Któż miał więcej cierpliwości do swoich uczniów? I słowa uczą, i przykłady pociągają. I wtedy moi uczniowie już nie są moimi. Czuję się bezpieczna, bo zre-formowana bliskością i wsparciem Jedynego Mistrza. I tak chcę stawać przed uczniami w klasie, by nie zasłaniać im prawdziwej drogi do mądrości.


KALENDARZ

Czytaj także:
Najbliższy rok szkolny przyniesie kumulację długich weekendów




Czytaj także:
Reklama społeczna, która robi furorę. O tym, że nie dostrzegamy spraw najważniejszych


UCZEŃ ZROBIŁ PROTEZĘ NAUCZYCIELCE

Czytaj także:
16-letni Michał wydrukował kończynę górną dla swojej nauczycielki!

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
nauczycielszkoła
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
PAPIEŻ PRZYTULA CHOREGO MĘŻCZYZNĘ
Marine Soreau
„Papież nie bał się mnie objąć”. Opowieść czł...
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
KOBIETA NA POLU
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [26 paździe...
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno ...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail