Aleteia
czwartek 22/10/2020 |
Św. Jana Pawła II
Styl życia

Jego mama umierała, a on dziękował Bogu. "Nie mógłbym się na Niego obrazić"

UŚMIECHNIĘTA KOBIETA

Shutterstock

Stefan Czerniecki - publikacja 12.09.18

Widział wszystko. Te rozmowy w przelocie na ulicy. Ten uśmiech. To ofiarowywane cierpienie mamy. Wreszcie widział tę modlitwę. I cały jej owoc. Po takim świadectwie nie mógł tak po prostu obrazić się na Boga.

O pani Mirce wiedzieli wszyscy. W kamienicy, na osiedlowym bazarku, w parku, do którego było raptem kilkanaście minut spaceru. Pozdrawiali ją młodzi piłkarze idący na cotygodniowe treningi na pobliski Orlik Kłaniali jej się podpici panowie pod sklepem. Ci sami, którzy tylko czekali na okazję, aby odstawić komuś koszyk. Znali ją wszyscy.

I trudno się dziwić. Zawsze pogodna, zawsze oddana, zawsze z uśmiechem dla drugiego. Zawsze piękna. Miało to swoje źródło. I nie kryła się z nim sama pani Mirka. W końcu dobrem trzeba się dzielić.

Tym źródłem, odkąd sama pamięta, zawsze był kochający i dobry Bóg. Ufała Mu bezgranicznie. Ile razy odwiedzała chorych i konających, by mówić im o miłosiernym Ojcu. By pocieszyć wizją czekającego ich Raju. Krainy Odpocznienia. Krainy Miłości. Wierzyła w to tak mocno, że potrafiła przekonać nawet najbardziej zatwardziałych przeciwników Kościoła. Była autentyczna. Żyjąca pełnią. Pełnią tego, w co naprawdę wierzyła.

Żeby i inni wierzyli…

Pewnego dnia panią Mirkę zabolał brzuch. Zlekceważyła objaw. – A bo to mało takich bóli już w życiu było… ­– pocieszała się w myślach. Tym razem jednak nie był to zwykły ból. Pani Mirka miała raka wątroby. Lekarze nie dawali szans. Mówiono o kilku miesiącach, może roku. Po ludzku fatalna perspektywa. Po ludzku dramat.

Ale nie dla pani Mirki. Nadal piękna, nadal uśmiechnięta, nadal dla drugiego. Choroba nie zmieniła jej ani o jotę. Wciąż mówiła o kochającym Bogu. Odwiedzającym ją księżom zbierało się na płacz, gdy widzieli jej męstwo. Jej wiarę i oddanie.

– Tyle razy modliłaś się o uzdrowienie innych. Z dobrym skutkiem. Bóg Ciebie wysłuchiwał – przypomniał jej za którąś z kolejnych wizyt ks. Marek. – Dlaczego nie chcesz teraz modlić się za siebie? Przecież to również Boża optyka prosić za siebie.

– Bo widzisz, drogi księże… – odpowiadała jak zawsze pokornie, ze świecącymi się od pogody ducha oczami. – Ci, za których się modliłam, nie mieli wiary. Bali się śmierci. Bali się odejścia, bólu. Byli w tej swojej niewierze tacy biedni, tacy bezbronni, że robiło mi się ich niezwykle żal. Modliłam się więc o dar zdrowia dla nich, aby tę wiarę odzyskali. Ja jednak nie potrzebuję już czekać. Jeśli Bóg mnie wezwie, pójdę.

Gdy ksiądz Marek zamykał za sobą drzwi od jej mieszkania, w jego oczach znów pojawiły się łzy. Te same, co za poprzednią wizytą u chorej. Pani Mirka dalej świadczyła. Dalej głosiła Ewangelię. W najskuteczniejszy możliwy sposób.

Obrazić się na Pana Boga?

Umarła. Na pogrzebie pojawiły się dziesiątki osób. Ludzi, którym pomogła bądź chciała pomóc. Ludzi świadczących dziś o jej świętości. Wśród nich także Pawełek. Jej syn. Ten, który widział tak wiele.

– A ty… – zaczął delikatnie, przełykając powoli ślinę ksiądz Marek. – A ty, Paweł, nie jesteś zły na Boga? Nie obraziłeś się na Niego? Sam najlepiej wiesz, kim była mama. Co zrobiła dla Nieba. Nie masz pretensji do Wszechmogącego, że zabrał mamusię tak szybko?

– Nie, proszę księdza. Nie mam… – odpowiedział odważnie chłopiec. – Właściwie to nie mógłbym mieć.

Przygotowany za zupełnie inną odpowiedź ksiądz tylko przewrócił oczami. Szykował się na dłuższą rozprawę na temat ludzkiej logiki i tej Boskiej. Tego, jak ciężko nam nieraz zrozumieć Niebiańskie wyroki. Ale nie. Tym razem nie będzie musiał nic mówić. Tym razem posłucha…

– Nie mógłbym mieć pretensji do Pana Boga, proszę księdza – kontynuował pewnym głosem Paweł. – Jakże bym teraz mógł? Po tym, co widziałem w życiu mojej mamusi, wiem, że sama ona nie darowałaby mi tego.

Ksiądz Marek tylko się uśmiechnął.

Przewidziany sens

Świadectwo świętej kobiety. Tej, która wychowała syna w taki sposób, że dla tego drugiego nie było już odwrotu. Musiał wierzyć. Bo widział.

Widział wszystko. Te rozmowy w przelocie na ulicy. Ten uśmiech. To ofiarowywane cierpienie mamy. Wreszcie widział tę modlitwę. I cały jej owoc. Po takim świadectwie nie mógł tak po prostu obrazić się na Boga. Bo – choć po ludzku tego nie rozumiał – wiedział, że to wszystko ma jakiś sens. Tego przecież nauczyła go mama.




Czytaj także:
Oto 5 symptomów toksycznej wiary




Czytaj także:
Mój przyjaciel odchodzi z kapłaństwa. To lepszy ksiądz ode mnie


POLSKIE GWIAZDY, KTÓRE WIERZĄ W BOGA

Czytaj także:
Polskie gwiazdy, które nie wstydzą się wiary w Boga

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
śmierćświadectwowiara
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
MASS,YOUNG CHILD
Anna O'Neil
List do rodziców, którzy zabierają na mszę sw...
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
Bluźniercze graffiti na murze kościoła
Lucandrea Massaro
Wypisali proaborcyjne grafitti na kościele. R...
Aleteia
Oczy Matki Bożej z Guadalupe. Jedna z najwięk...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [18 paździe...
BIBLE STUDY
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [20 paździe...
ANGEL,CHILD,STATUE
Philip Kosloski
Mamo, martwisz się o swoje dzieci? Módl się t...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail