Aleteia
sobota 24/10/2020 |
Św. Antoniego Marii Clareta
Dobre historie

Sześciolatek kanguruje maleńkiego braciszka. „Ich więź jest wyjątkowa”

SZEŚCIOLATEK KANGURUJE BRATA

@themarottabrothers/Instagram

Ewa Rejman - publikacja 12.09.18

Największym marzeniem sześcioletniego Mickeya było posiadanie rodzeństwa. Błagał rodziców o dzidziusia przy każdej możliwej okazji, ale te prośby wzmagały tylko ich ból. Choć bardzo chcieli powiększyć swoją rodzinę, okazywało się to trudniejsze, niż kiedykolwiek mogli przypuszczać.

Gdy tylko pokonywali jeden problem zdrowotny utrudniający poczęcie dziecka, od razu pojawiał się kolejny. Po usunięciu włókniaków z macicy Jessice – mamie chłopca – udało się wreszcie zajść w ciążę. Niestety, w jedenastym tygodniu poroniła. Razem z mężem stracili w końcu nadzieję, rozdali znajomym ubranka po starszym synku i starali się pogodzić ze świadomością, że nie będą mieć więcej dzieci.

Ciąża. Radość i niepokój

Wiadomość o tym, że pod sercem Jessiki rośnie kolejne maleństwo, bardzo ich zaskoczyła. Ucieszyli się, ale woleli hamować swoją ekscytację, bojąc się, że wydarzy się coś złego.

Rzeczywiście, kolejne tygodnie były trudne. Jessica krwawiła i często odwiedzała swojego lekarza, ale na szczęście przy każdej wizycie upewniała się, że serce dziecka bije mocno. W 18. tygodniu dowiedzieli się, że mają synka i mogli zakomunikować Mickeyowi, że czeka na braciszka. W tym samym czasie lekarze odkryli jednak, że płód jest niepokojąco mały jak na ten etap ciąży. Postanowili poczekać jeszcze trzy tygodnie i potem zdecydować, co robić dalej.

„Będziemy walczyć o nasze dziecko”

Diagnoza, którą usłyszeli nie brzmiała dobrze. Zgodnie ze słowami lekarza wystąpiło „poważne ograniczenie wzrostu wewnątrzmacicznego” i dodatkowo niebezpieczeństwo pęknięcia macicy. Lekarze zaproponowali aborcję. „Będziemy walczyć o nasze dziecko” – usłyszeli w odpowiedzi.

Walka oznaczała badanie USG najpierw raz, potem dwa razy w tygodniu i unikanie wszystkiego, co mogłoby spowodować zbyt wczesny poród. Kiedy nie można było dłużej czekać, aby nie wystawiać na niebezpieczeństwo życia matki i dziecka, Jessica została przyjęta do szpitala. Podano jej sterydy, które miały przyspieszyć rozwój płuc maleńkiego chłopczyka. Codziennie odwiedzali ją mąż ze starszym synem. Mickey otrzymał nawet własny kącik na zabawki i przekąski w szpitalnym pokoju.

Wyjątkowa więź

W 30. tygodniu poprzez cesarskie cięcie urodził się Jake Eric. Miał problemy z oddychaniem, wielokrotnie odzywał się alarm zamontowany przy jego inkubatorze. Przeszedł transfuzję krwi i przez długi czas pozostawał na żywieniu pozajelitowym.

W końcu Jessice pozwolono „kangurować” noworodka przez kilka godzin dziennie. Tylko w tym czasie czuła się w miarę spokojna, ale jednocześnie tęskniła za pozostawionym w domu starszym synkiem. Chłopiec odwiedzał braciszka i marzył o chwili, kiedy będzie mógł go przytulić.

Jessica postanowiła spytać personel medyczny, czy Mickey mógłby czasem zmienić ją w kangurowaniu i uzyskała zgodę. Zdjęcia chłopca tulącego braciszka naprawdę rozczulają.

Po dwóch miesiącach Jake mógł wrócić do domu, a więź między braćmi nadal jest wyjątkowa. Mickey uwielbia zabawiać, nosić, karmić, całować maluszka. Rodzice żartują, że chcieliby, żeby Jake patrzył na nich tak, jak patrzy na swojego starszego brata.

https://www.instagram.com/p/Blld90Hg-lk/?taken-by=themarottabrothers

https://www.instagram.com/p/BlUB9s3HWKW/?taken-by=themarottabrothers

https://www.instagram.com/p/BlUBfXZnJTQ/?taken-by=themarottabrothers

https://www.instagram.com/p/BlUA6muHro8/?taken-by=themarottabrothers




Czytaj także:
Niełatwo przyznać, że mój brat jest „inny”. Ale bardzo go kocham




Czytaj także:
Po 46 latach odnalazł matkę, brata i… japońską restaurację noszącą jego imię


CHRIS GARAFOLA Z SIOSTRĄ

Czytaj także:
Taki brat to prawdziwy skarb! Urodzinowa niespodzianka dla kobiety z zespołem Downa

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
rodzeństworodzina
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
MASS,YOUNG CHILD
Anna O'Neil
List do rodziców, którzy zabierają na mszę sw...
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
OJCIEC SERAFIM
Łukasz Kobeszko
Przepięknie śpiewa i modli się w języku Jezus...
Bluźniercze graffiti na murze kościoła
Lucandrea Massaro
Wypisali proaborcyjne grafitti na kościele. R...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail