Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
środa 20/10/2021 |
Św. Jana Kantego
Aleteia logo
home iconStyl życia
line break icon

Święty Jan Bosko: boisko bardziej przyciąga niż kościół

KSIĄDZ NA BOISKU

Marcin Kądziołka/Shutterstock

Mateusz Nagórski - 14.09.18

W ten sposób łatwiej trafić do ich serca i budować serdeczną więź. Tworzy się przestrzeń zaufania i możliwość ukazania perspektywy Boga, który pragnie indywidualnej i bliskiej relacji z każdym człowiekiem.

Często narzekamy, że młodzi ludzie odchodzą od Kościoła. Uważają, że nie widzą w nim nic ciekawego i ważnego dla siebie. Być może nie spotkali na swojej drodze prawdziwych świadków, którzy pociągnęliby ich swoim przykładem, pasją i troską. Taki był św. Jan Bosko. Jego dzieło trwa po dziś dzień i przynosi wielkie owoce. Jaki był pomysł włoskiego duszpasterza na przyciągnięcie młodych ludzi do Boga?

Z boiska do kościoła

Kapłan urodził się w 1815 roku pod Turynem. Kiedy miał dwa lata zmarł jego ojciec, Jan wychowywany był przez matkę wśród rodzeństwa. W wieku 9 lat miał pewną wizję podczas snu. Jak wspominał:”(…) Byłem niedaleko domu, na dużym podwórzu, na którym bawiło się wielu chłopców. Jedni się śmiali, inni grali w coś, wielu przeklinało. Słysząc to, rzuciłem się między nich i przy pomocy słów i pięści usiłowałem ich uciszyć. W tym momencie pojawił się przede mną majestatyczny, pięknie ubrany mężczyzna, cały spowity białym płaszczem. Jego twarz jaśniała takim blaskiem, że nie mogłem na nią patrzeć. Nazwał mnie po imieniu i kazał stanąć na czele tych chłopców. Dodał: „Będziesz musiał pozyskać ich przyjaźń dobrocią i miłością, a nie pięściami. (…)”.

W ten sposób zaczęła w młodym Janie kiełkować życiowa misja. Od najmłodszych lat wiedział, że jego zadaniem jest służba drugiemu. Pragnął być kapłanem.

Apostoł Turynu poświęcił swoje życie sprawie biednej młodzieży i wychowania. Ówczesny Turyn pełen był zagubionych młodych ludzi. Połowa XIX wieku to czas rozwoju przemysłu oraz urbanizacji. Pośród trudności Święty zaczął tworzyć oratoria, które miały stanowić miejsce spotkania i formacji dla osób, które często były opuszczone, wyzyskiwane i zaniedbane.

Misją oratoriów było wychowanie „wzorowego obywatela i gorliwego chrześcijanina”. Koledzy księża patrzyli na niego z niedowierzaniem i dystansem, ponieważ angażował swoje siły w niegrzeczną młodzież z marginesu. Nierzadko wielkie rzeczy rodzą się pośród niezrozumienia otoczenia. Tak było i tym razem. Z pewnością posiadał pewną wrażliwość i większe zrozumienie dla wychowanków, poprzez swoje doświadczenie wychowania bez ojca.

Nie tylko duch, ale też ciało

Dostrzegał potrzebę integralnego spojrzenia na młodego człowieka. W życiu chrześcijanina fundamentalny jest pierwiastek duchowy, ale nie można zapominać i deprecjonować innych aspektów życia ludzkiego. Szczególną uwagę zwracał na potrzebę ruchu, spontaniczności i zabawy. „Trzeba się starać, aby młodzieży wypełnić czas różnymi aktywnościami”. Potrzeba zorganizować swoim podopiecznym czas, który będzie pełen pozytywnych doświadczeń, aby odciągnąć ich od nudy i bezczynności. To właśnie bezczynność uważał za największego wroga, który trapi ówczesnego człowieka. Dlatego w oratoriach organizował teatr, turystykę czy zabawy. Przypisywał wychowankom konkretne zadania, aby uczyli się odpowiedzialności. Szczególną rolę dostrzegał w sporcie.

Sport, który jest mądrze ukierunkowany może w fantastyczny sposób pomóc kształtować charakter człowieka. Dzięki systematycznemu zaangażowaniu w wysiłek fizyczny można doskonalić się w pracowitości, męstwie, uczciwości, cierpliwości czy szacunku do rywala. To dobre narzędzie w celu nabywania cnót. Dobrze rozumiał to św. Jan Bosko. Mówił, że „boisko bardziej przyciąga niż kościół”, a sport to doskonałe narzędzie wychowawcze, które może pomóc prowadzić do Boga.

Kapłan stworzył autorski system wychowawczy, który nazywał prewencyjnym. Wielką rolę przypisywał nauczycielom. Według Świętego, zadaniem wychowawcy jest ukochać to, co lubi młodzież, aby młodzież kochała to, co lubi wychowawca. W ten sposób łatwiej trafić do ich serca i budować serdeczną więź. Tworzy się przestrzeń zaufania i możliwość ukazania perspektywy Boga, który pragnie indywidualnej i bliskiej relacji z każdym człowiekiem.

Dzięki Apostołowi Turynu znamy pierwszy krok, który warto zrobić, jeżeli chcemy „łowić” młodzież dla Pana Boga. „Wystarczy” pójść na boisko z młodymi i pograć z nimi w piłkę, a potem po prostu słuchać. A następnie mądrze i konsekwentnie im towarzyszyć.




Czytaj także:
Czy warto być uczciwym? Legendarny gest włoskiego piłkarza


POLSKIE GWIAZDY, KTÓRE WIERZĄ W BOGA

Czytaj także:
15 polskich gwiazd, które nie wstydzą się wiary w Boga


PIŁKARZE PRZYZNAJĄCY SIĘ DO WIARY

Czytaj także:
Wierzący piłkarze. Bóg jest dla nich pierwszym trenerem [galeria]

Tags:
salezjaniesportwiara
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
Łukasz Kobeszko
Na swoje wesele zaprosili… 160 ubogich! „Było tak, jak marzyliśmy...
2
MARIAN MARKIEWICZ
Anna Gębalska-Berekets
„Marianku, a ostrzygłbyś mnie, żebym jakoś na tym konklawe wygląd...
3
WEB2-MAYLINE-MIRACLE-EMMANUEL TRAN
Agnès Pinard Legry
„Trzymałem ją i poczułem, kiedy serce przestało bić”. Uzdrowienie...
4
MARIANNA POPIEŁUSZKO
Agnieszka Huf
Marianna. Matka, która wychowała świętego
5
SNOWFLAKE
Joanna Operacz
Pokolenie płatków śniegu. Każdy jest wyjątkowy, wszyscy (zbyt) de...
6
KOMUNIA NA RĘKĘ
Michał Lubowicki
Spór o Komunię św. na rękę: to coś o wiele poważniejszego niż tyl...
7
JAN PAWEŁ II, MODLITWA
Redakcja
„Dzień najczęściej zaczynał od leżenia krzyżem w kaplicy”. Osobis...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail