Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Piotr niewiele rozumiał, Paweł był narwany! A jednak to wzory męskości

MĘŻCZYŹNI NA ULICY
Parker Gibbons/Unsplash | CC0
Udostępnij

W Biblii nie brakuje męskich przykładów i wzorców dobrego postępowania. Tych kilku zostało wybranych i wziętych „na warsztat”, ponieważ problemy, z którymi się zmagali są bardzo aktualne w życiu mężczyzn dzisiaj. Jest wśród nich rybak, który dzięki wierze został księciem oraz uczony, który w swojej gorliwości potrafił zmienić świat. Wszystkich łączy jedno – okazali się prawdziwymi Bożymi mężczyznami.

Piotr – nie rozumiem, ale kocham

W dzisiejszym świecie często ocenia się ludzi po zawartości ich CV. Wyższe wykształcenie, znajomość kilku języków, dziesiątki ukończonych kursów i szkoleń mają zapewnić odpowiednie stanowisko i dobrą pracę. Wokół tego buduje się cała rzeczywistość. Dyrektorzy i managerowie dużych firm wybierani są spośród osób o najlepszych możliwych kompetencjach.

Tymczasem Jezus wybierając pierwszego papieża nie zrobił klasycznej rekrutacji mimo tego, że w Jego planie było poniesienie Jego nauki na krańce świata. Na Księcia Apostołów wybrał Piotra, zwykłego rybaka z Kafarnaum. Wcale nie był na niego skazany. Miał obok choćby Mateusza, który musiał być bardziej wykształcony, skoro został celnikiem.

Piotr to człowiek, który większości rzeczy nie rozumiał. Nie pojmował tego, że Syn Boży musi iść na krzyż, czy że musi mu obmyć nogi, a na koniec wszystkiego jeszcze zaparł się swojego Mistrza. Świetny materiał na następcę, nie ma co. Potrafił jednak bardzo kochać. To jego miłość do Jezusa sprawiła, że potrafił przed wszystkimi uczniami nazwać Go Mesjaszem, że mimo zaparcia potrafił wrócić do Niego (odwrotnie, niż Judasz) i ostatecznie też to wyznanie miłości nad Morzem Tyberiadzkim zdecydowało o tym, że zostało mu powierzone zadanie dbania o Lud Boży, co jak dobrze wiemy z Dziejów Apostolskich, udało mu się świetnie.

Piotr to świetny przykład mężczyzny dowodzący, że w życiu nie chodzi przede wszystkim o zdobywanie nowych umiejętności, rozwijanie się bez duchowego zaplecza, ale że najbardziej liczy się miłość, bo „gdybym znał wszystkie tajemnice i posiadał wszelką wiedzę, a miłości bym nie miał, byłbym niczym” (por. 1 Kor 13, 2 ), o czym napisał…

 

Paweł – jak coś robić to tylko w 100%

Wielką pokusą dla dzisiejszych mężczyzn jest minimalizm i spełnianie tylko podstawowych obowiązków. Objawia się on w najróżniejszy sposób w różnych relacjach. „W pracy wykonam tylko zadania, które muszę zrobić, żonie dam kwiatka z okazji rocznicy ślubu i urodzin, a i z raz na kwartał zabiorę ją do kina, a Panu Bogu poświęcę godzinkę na mszę tygodniowo i może nie zjem mięsa w piątek. Wykonałem absolutnie wszystko, co powinienem, więc teraz mogę mieć trochę spokoju” – to myślenie bardzo bliskie wielu facetom. Zadania w planie odhaczone, i tyle. Niby wszystko gra, ale wewnątrz postępująca frustracja wywołana rutyną i tym, że nic w tym strasznym świecie się nie zmienia.

Mogłoby się wydawać, że człowiek, który jeszcze niedawno zażarcie walczył z Kościołem i tępił jego wyznawców powinien po nawróceniu schować się w cień. Takie podejście jednak nie dla św. Pawła. Ledwie spotyka Jezusa pod Damaszkiem i korzysta z pomocy Ananiasza (innego wyjątkowego męża Bożego), by zaraz ruszyć przed siebie i głosić Ewangelię tam, gdzie Apostołowie jeszcze z nią nie dotarli (a może nawet nie myśleli, żeby spróbować dotrzeć). Jak wiele rzeczy dzisiaj wyglądałoby inaczej, gdyby wszyscy mężczyźni zabrali się do działania.

Św. Paweł, uzbrojony w ufność w moc Ducha Świętego, zdecydowanie odmienił cały ówczesny świat rozprowadzając naukę Chrystusa na wielu ziemiach rzymskiego imperium. To wciąż jest możliwe. Potrzeba mężczyzn, którzy nie będą obawiać się wyjść naprzeciw aktualnym wyzwaniom. Słabości nie grają decydującej roli. Apostoł Narodów długo zmagał się z „ościeniem” i nie mógł sobie z nim poradzić. Usłyszał od Pana proste słowa: „Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali” (2 Kor 12, 9). Jeśli jemu wystarczyło, to wystarczy też tobie!

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail