Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
piątek 30/10/2020 |
Bł. Benwenuty Bojani
home iconStyl życia
line break icon

Bo małżeństwo jest jak chodzenie po górach...

Małżeństwo jest jak spacer w gó®ach

Iwona Jabłońska - publikacja 16.09.18

Kiedy nie ma jedności w małżeństwie, droga staje się trudniejsza, szybciej się męczymy, nie cieszy nas ani perspektywa pięknych widoków, które przed nami, ani tego, co już za nami. Dlatego warto być zawsze blisko siebie, a to oznacza, że jeśli będziemy dbać o naszą relację, starać się być otwartych i życzliwym wobec siebie to kiedy jedno z nas zacznie spadać w dół ta bliskość sprawi, że zdążymy złapać ukochanego w odpowiednim momencie, żeby dalej wspólnie iść na szczyt!

Wchodząc w małżeństwo stajemy u stóp bardzo wysokiej góry. Nasza wspólna wędrówka prowadzi na jej szczyt. Na pewno warunki nie zawsze będą sprzyjać tej wyprawie, ale perspektywa pięknych widoków zachęca do wytrwałości i szukania najlepszych rozwiązań, żeby się tam wspólnie znaleźć. Czy będzie łatwo? Nikt nie mówił, że będzie lekko. Tylko z perspektywy kilku lat małżeństwa widzę, co może pomagać w tej pięknej, choć czasem męczącej wspinaczce.

W tej wędrówce bądźmy zespołem!

Nie od dziś wiadomo, że w jakiejkolwiek dyscyplinie sportowej najlepiej „grać zespołowo”. Podobnie jest we wspinaczce. Nie ma co się za bardzo oddalać, bo w razie niebezpieczeństwa zawsze można sobie nawzajem pomóc. Czasem zdarzy się, że mąż będzie asekurował i podtrzymywał żonę, bo będzie opadała z sił, a czasem żona będzie pełniła tę rolę. Kluczem jest to „razem”!

Kiedy nie ma jedności w małżeństwie, droga staje się trudniejsza, szybciej się męczymy, nie cieszy nas ani perspektywa pięknych widoków, które przed nami, ani tego, co już za nami.

Dlatego warto być zawsze blisko siebie, a to oznacza, że jeśli będziemy dbać o naszą relację, starać się być otwartych i życzliwym wobec siebie to kiedy jedno z nas zacznie spadać w dół ta bliskość sprawi, że zdążymy złapać ukochanego w odpowiednim momencie, żeby dalej wspólnie iść na szczyt!




Czytaj także:
To jedno proste pytanie uratowało moje małżeństwo

Złapmy się za ręce!


Jak się wspinać, idąc za rękę? Tu nie chodzi dosłownie o to. Dziś miałam bardzo ciekawą rozmowę z jednym z Ojców, którego spotkałam przy wyjściu z kościoła. Powiedział mi tak wiele ciekawych i wartościowych rzeczy, że spisałam sobie je na komputerze pod hasłem „inspiracje”. Między innymi opowiadał mi o naukach przedmałżeńskich, na których narzeczeni mieli za zadanie zrobić razem śniadanie trzymając się za ręce (każde z nich miało tylko jedną rękę „wolną”). Wspomniał też o tym, jak wielu z nich miało bardzo głębokie refleksje na temat tego ćwiczenia.

O to właśnie chodzi w małżeństwie – o taką komunikację, żeby można zrobić coś wspólnie „trzymając się za ręce”. Wyobrażam sobie tylko, że musieli jasno podzielić się zadaniami, jasno skomunikować o swoich potrzebach i zawsze iść w jedną stronę, bo jak inaczej, kiedy ich dłonie były splecione. Ile razy doświadczyliśmy tego z moim mężem, że brak przejrzystej komunikacji zaprowadził nas do tego, że np. z jakiejś błahej sprawy robiła się naprawdę wielka „awantura”.




Czytaj także:
7 rzeczy, z których musisz zrezygnować, by mieć szczęśliwe małżeństwo

Zaopatrzcie się w „dobry sprzęt”!

Kojarzycie zapewne takie zdjęcia, bądź widoki, gdzie góry miejscami okryte są mgłą. W małżeństwie też na pewno się pojawi… Może być to mgiełka i pomimo słabszej widoczności można będzie iść do przodu, ale może się zdarzyć, że będzie jak mleko – biała, gęsta i trzeba będzie się nawet zatrzymać, żeby sytuacja trochę się zmieniła i żeby znowu można zmierzać na szczyt.

Warto być wtedy solidnie zabezpieczonym.

Taka mgła może sprawić, że zaczniemy po mału poruszać się do przodu ufając, że Ktoś nas poprowadzi na górę, aż roztoczy się przed nami znowu nowa, czysta perspektywa, ale może sprawić też, że spadniemy w dół. Tylko od naszych decyzji zależy jak to się dalej potoczy.

U nas napotkaliśmy taką właśnie przeszkodę i gdyby nie ten fundament jakim jest modlitwa, wspólnota, słowo, szukanie woli Boga po prostu wiemy, że spadlibyśmy w dół i to bardzo poranieni. Jednak dzięki temu, że złapaliśmy się za ręce i oprócz tego oboje złapaliśmy Boga za Jego ręce widzimy jak po mału, ale poruszamy się do przodu ufając, że jeśli nie puścimy żadnej z rąk dojdziemy razem prosto na szczyt i to już daje nam poczucie radości.

Małżeńska „wspinaczka” może być fascynującą przygodą we dwoje, tylko trzeba mieć dobry sprzęt i pracować zespołowo trzymając się za ręce!

Świetnie określił to św. Jan Paweł II podczas jednej ze swoich podróży do Kinszasa:

„Jeśli by można porównać małżeństwo chrześcijańskie do bardzo wysokiej góry, która sprawia, że małżonkowie znajdują się w bezpośredniej bliskości z Bogiem, to trzeba również zauważyć, że wspinaczka na szczyt wymaga wiele czasu i wiele wysiłku.
Czyż to jednak będzie powodem do tego by zaniechać wspinaczki lub obniżyć szczyt góry?”.  

Życzę wszystkim małżonkom, żeby nigdy nie chcieli rezygnować z tej wyjątkowej i pięknej przygody.


MODLITWA MAŁŻEŃSKA

Czytaj także:
Gdy małżeństwo nie chce należeć do wspólnoty. Jak się rozwijać duchowo? Propozycje

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
małżeństwoproblemyrelacje
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
PAPIEŻ PRZYTULA CHOREGO MĘŻCZYZNĘ
Marine Soreau
„Papież nie bał się mnie objąć”. Opowieść czł...
KOBIETA NA POLU
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [26 paździe...
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno ...
ABORCJA
Michał Lubowicki
Twoja wiara nie ma nic do rzeczy w kwestii ab...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail