Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Uznanie, że wierzę w Boga to początek. Potem są dwa kluczowe etapy wiary [komentarz do Ewangelii]

Udostępnij

Kiedyś mój znajomy powiedział, że Bóg się wydarza w Jego życiu, to znaczy objawia się w konkretnych wydarzeniach jego życia. Bardzo spodobało mi się to określenie: „Bóg się wydarza”.

Kiedyś byłem świadkiem tego, jak w kościele zapytano przypadkowe osoby o to, kim jest Jezus. Ludzie odpowiadali zazwyczaj katechizmowo: jest Bogiem, jest Synem Bożym, Zbawicielem, itp.

Ale potem zadano kolejne pytanie: „A kim jest Jezus dla ciebie?” Praktycznie odruchowo ludzie raz jeszcze zaczęli powtarzać odpowiedzi na pierwsze pytanie. Tu zazwyczaj następował taki dialog: Nie, nie pytam już o to, co mówi na temat Jezusa katechizm, czego nauczono cię na katechezie, co usłyszałeś o Nim w kościele. Pytam, kim On jest dla ciebie. No ale jak to kim jest dla mnie? To pytanie okazywało się bardzo trudne dla wielu.

Jest ważne co inni mówią o Jezusie. Szczególnie ważne jest słuchanie tego, co mówi o Nim Kościół. W każdą niedzielę recytujemy wyznanie wiary, która jest wiarą Kościoła. Jak napisał papież Benedykt XVII w orędziu na Światowy Dzień Młodzieży w Madrycie: „Credo, które wyznajemy podczas niedzielnej mszy świętej chroni nas przed niebezpieczeństwem wiary w innego Boga niż ten, którego objawił nam Jezus”.

Wiara nie jest naszym osobistym pomysłem na to, jaki jest Jezus. Wówczas każdy mógłby wymyślić sobie „swojego Jezusa”, ale to świadczyłoby, że nie ma Jezusa prawdziwego. Jednak tylko jeśli Jezus jest prawdziwy jest sens w Niego wierzyć. Bycie w jedności wiary z Kościołem daje mi fundament do poszukiwania prawdziwego Jezusa.

Fundamenty służą do tego, żeby na nich budować, są pierwszym etapem, który domaga się kolejnych. Dlatego Jezus zadaje w dzisiejszej Ewangelii swoim uczniom pytanie: „A za kogo wy Mnie uważacie?” To pytanie można zadać też w taki sposób: „Kim dla Ciebie jestem?” Tu nie chodzi już o dogmatykę. Chodzi o relację, o osobiste doświadczenie Chrystusa.

Kiedyś mój znajomy powiedział, że Bóg się wydarza w Jego życiu, to znaczy objawia się w konkretnych wydarzeniach jego życia. Bardzo spodobało mi się to określenie: „Bóg się wydarza”. W tym pytaniu zadanym ludziom w kościele chodziło właśnie o to: Czy Jezus wydarzył się kiedyś w twoim życiu? Czy możesz powiedzieć coś o Nim od siebie? Wcale nie chodzi o spektakularność, bo Jezus wydarza się także w prosty sposób.

Ale to, że wierzę w Jezusa i nawet to, że mam Jego osobiste doświadczenie to jeszcze nie wszystko. Jezus w końcu mówi do uczniów o tym, że przyszedł wypełnić wolę Bożą i że będzie musiał z tego powodu wiele wycierpieć.

Piotr, który przed chwilą wyznał osobistą wiarę w Niego, w tym momencie nawet nie chce o tym słyszeć. Ok, jesteś Mesjaszem, ale tak to nie będzie… Ależ to jest takie nasze, a na pewno moje.

Owszem, wyznaję wiarę razem z Kościołem, mam osobiste doświadczenie Jezusa, ale kiedy przychodzi moment, w którym jest jakaś wola Boża, która nie idzie po mojej myśli, to buntuję się. Czyli w sumie nie wierzę, że jest Bogiem, który może przeprowadzić mnie przez to, co jest trudne. A może nie wierzę, że naprawdę jest miłością. Bo gdy wierzysz, że ktoś cię naprawdę kocha, to ufasz mu i dajesz się mu prowadzić. Bez udawania, że jest łatwo i przyjemnie.

Przecież Jezus nigdzie nie kazał nam udawać, że krzyż jest przyjemny. On sam na krzyżu krzyczał w stronę Ojca: „Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił”. To był krzyk bólu, nie tylko fizycznego. A jednak nie cofnął się.

Dzisiejsza Ewangelia chce nas prowadzić od wiary opartej na uznaniu pewnych prawd, przez wejście w osobistą relację z Bogiem, aż po zaufanie i pozwolenie na to, żeby On poprowadził historię zgodnie z Jego wolą.

I czytanie: Iz 50, 5-9a
II czytanie: Jk 2, 14-18
Ewangelia: Mk 8, 27-35

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail