Aleteia
środa 21/10/2020 |
Bł. Jakuba Strzemię
Duchowość

To jest właśnie prawdziwe mistrzostwo. Tylko tak możemy być silni [komentarz do Ewangelii]

STRONG KID

SHUTTERSTOCK

Łukasz Kachnowicz - publikacja 23.09.18

To jest coś niebywałego, to jest droga Chrystusa.

Wiecie, że minęło już prawie pół roku od Wielkanocy? Dzisiejsza Ewangelia pyta nas, jak daleko jesteśmy od Zmartwychwstania. Jezus po raz kolejny mówi swoim uczniom o tym, że zostanie zabity, ale po trzech dniach zmartwychwstanie. Oni słuchają tego i w tym samym czasie sprzeczają się między sobą o to, kto z nich jest największy.




Czytaj także:
Uznanie, że wierzę w Boga to początek. Potem są dwa kluczowe etapy wiary [komentarz do Ewangelii]

Byli daleko od zmartwychwstania. Daleko od zmartwychwstania jest ten, kto nie jest w stanie oddać swojego życia. Jest w nas naturalny lęk przed śmiercią i przed tym wszystkim, co wydaje się nam śmiercią. Lęk, który generuje odruchy obronne, pewien pierwotny instynkt przetrwania.

Już nasi praprzodkowie wiedzieli, że trzeba ze sobą walczyć o dominację. Na przestrzeni wieków historii ludzkości, w skali makro i mikro, nic się nie zmieniło pod tym względem.

Jest w nas instynktowne dążenie do dominacji na drugim. W szkole, w domu, w pracy, w internecie, a nawet w przestrzeni wiary. Święty Jakub powie dzisiaj w drugim czytaniu: „Skąd się biorą wojny i skąd kłótnie między wami? Nie skądinąd, tylko z waszych żądz, które walczą w członkach waszych”.

Tak, chęć dominacji nieuchronnie prowadzi do agresji: fizycznej, psychicznej, werbalnej. Właśnie oglądałem walkę bokserską Joshua – Povietkin. Tu, żeby tryumfować nad drugim trzeba zadać mu potężne ciosy i rzucić go na deski. Czasem jednak stosujemy bardzo wyrafinowane metody i środki, żeby dać komuś odczuć naszą wyższość.

Jezus pokazuje, że to nie jest droga dla Jego uczniów. „Jeśli ktoś chce być pierwszym, niech będzie ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich”. To kompletne przeciwstawienie się tendencji dominacji. Chrześcijanin nie jest sługą z natury. Święty Piotr w swoim liście napisze: „Wy zaś jesteście wybranym plemieniem, królewskim kapłaństwem, świętym narodem”. Chrześcijanin staje się sługą z wyboru.

To jest coś niebywałego, bo sługami zostawało się z różnych powodów, ale na pewno nie z własnej woli. To jest droga Chrystusa, który „nie skorzystał ze sposobności, aby być na równi z Bogiem, ale ogołocił samego siebie i stał się sługą” (Flp 2, 6-7).

Jezus wskazuje także na dziecko. Dzieci w tamtych czasach nie liczyły się, nie miały swoich praw. Dziecko jest bezbronne wobec dorosłego, podporządkowane. „Kto jedno z tych dzieci przyjmuje w imię moje, Mnie przyjmuje”.

To jest niesamowicie trudne dla dorosłych, żeby przyjmować dzieci tak, jak przyjmuje się drugiego dorosłego: z tą samą powagą, z tym samym szacunkiem. Zazwyczaj dorośli mają w sobie postawę dominacji nad dzieckiem. W obrazie dzieci są ukryci wszyscy ci, wobec których moglibyśmy stanąć z pozycji władzy i żądać od nich podporządkowania. To ci, którym możemy powiedzieć, że są od nas słabsi, głupsi, mniej doświadczeni, itp. A jednak Ewangelia wzywa nas do tego, żeby traktować ich na równi sobie.

Chrystus mówi mi dzisiaj: zrezygnuj z dążenia do władzy nad innymi, z udowadniania innym swojej racji, z pokusy tryumfalizmu. To nie jest słabość. Tak naprawdę trzeba mieć niesamowitą siłę ducha, żeby zrezygnować ze swojej pozycji, odrzucić pokusę siły i władzy, a dobrowolnie ustawić się jako sługa. Tylko miłość ma taką siłę.

Kończąc pisać ten komentarz, zobaczyłem w internecie filmik, na którym zwycięski Anthony Joshua wchodzi do szatni Aleksandra Povietkina, wykonuje wobec niego głęboki skłon w geście szacunku, podaje rękę każdemu z jego teamu i serdecznie z nim rozmawia.

Pomyślałem: to jest właśnie prawdziwe mistrzostwo. Będąc zwycięzcą, będąc mistrzem, pójść do pokonanego, do słabszego i okazać mu szacunek i serdeczność, bez tryumfalizmu.

I czytanie: Mdr 2, 12. 17-20

II czytanie: Jk 3, 16 – 4, 3

Ewangelia: Mk 9, 30-37




Czytaj także:
Dziś Jezus pyta praktykujących: na ile jesteśmy wierzący? Komentarz do Ewangelii

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
Chrześcijaniekomentarz do Ewangelii
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Aleteia
Oczy Matki Bożej z Guadalupe. Jedna z najwięk...
MASS,YOUNG CHILD
Anna O'Neil
List do rodziców, którzy zabierają na mszę sw...
Bluźniercze graffiti na murze kościoła
Lucandrea Massaro
Wypisali proaborcyjne grafitti na kościele. R...
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
ANGEL,CHILD,STATUE
Philip Kosloski
Mamo, martwisz się o swoje dzieci? Módl się t...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [18 paździe...
MODLITWA
Christine Stoddard
Żyjesz w ciągłym napięciu? Poznaj 5 modlitewn...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail