Aleteia

#SoProud. Kobiety pokazują, że z każdego porodu należy być dumną

Akcja #SoProud
Shutterstock
Udostępnij

Inicjatywa Milli Hill pokazuje, jak wiele kobiet wpada w depresję poporodową, bo nie udaje im się urodzić bez znieczulenia.

Dumne z porodu. Każdego

Nie tylko kobiety, które urodziły naturalnie i bez znieczulenia powinny być dumne z tego, co dokonały. Ogromne zadowolenie z siebie należy się też wszystkim innym – które wsparły się przeciwbólowym działaniem zastrzyku zewnątrzoponowego czy rodziły przez cesarskie cięcie. Taką ideę głosi powstały niedawno hashtag #SoProud, który zainicjowała na swoim Twitterze feministka i aktywistka na rzecz godnych porodów Milli Hill.

Do inicjatywy sprowokowała ją angielska gwiazda piłki nożnej Harry Kane, który w sieci chwalił się porodem narzeczonej, która „urodziła bez znieczulenia, korzystając z praktyk hipnozy”. Sformułowanie natychmiast wzburzyło internautów – pytali: no ale jak to? Poród ze znieczuleniem nie jest już powodem do dumy?

Jest – dała im do zrozumienia Milli Hill – i zachęciła kobiety, aby używając hashtagu dzieliły się swoimi historiami narodzin dziecka. Pojawiły się opowieści o porodach w wannie w domu, ale też w szpitalu pod pełną narkozą.

 

Nie chodzi o bohaterstwo

Hill podkreśliła jednak, że akcja nie miała krytykować Harry’ego Kane’a, który dobrym słowem wspiera narzeczoną. Chodziło jedynie o to, żeby dać innym równe prawo do identycznych emocji. Jej zdaniem liczne przypadki depresji poporodowej są silnie związane z faktem, że kobiety mają poczucie porażki, kiedy nie uda im się urodzić bez znieczulenia.

W porodzie nie chodzi bowiem o bohaterstwo czy przysporzenie sobie zbędnych cierpień, ale o danie komuś życia. A skoro medycyna oferuje coraz więcej metod ograniczenia bólu, dlaczego nie pozwolić sobie z nich skorzystać?

https://twitter.com/lizzylewis93/status/1036327836666261505