Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
poniedziałek 18/10/2021 |
Św. Łukasza
Aleteia logo
home iconKultura
line break icon

Bizarny jest ten świat? O opowiadaniach Olgi Tokarczuk i nie tylko…

SURREALIZM

Shutterstock

Ewelina Dmitrowicz-Pieczyńska - 26.09.18

Czyż nie dziwny, nie bizarny jest ten świat? Czy tak bardzo różny od tego opisanego przez Olgę Tokarczuk w „Opowiadaniach bizarnych”?

Chyba mam już pierwsze symptomy starzenia się, bo zdarza mi się czasem pomyśleć: „dokąd ten świat zmierza…”. Zastanawiałam się nad tym, gdy otwarto pierwszy w Polsce salon profesjonalnego przytulania. Dowiedziałam się, że są tacy, którzy wymieniają pieniądze na uściski, wykupują karnety i sesję przytulania wpisują w kalendarz.

Olga Tokarczuk wytrąca ze strefy komfortu

Zastanawiam się nad tym, czytając reportaż o tym, że w Japonii coraz więcej osób zatrudnia aktorów, aby odgrywali role ważnych osób w ich życiu. Spektakl w codzienności. Ale taki, żeby nikomu przez myśl nie przeszło, że to teatr. Byle się nikt nie zorientował, że ci ludzie – partner, przyjaciel, rodzic chodzący na wywiadówki, rodzeństwo, które przyjechało z zagranicy w odwiedziny – to nie prawdziwi bliscy, lecz pracownicy firmy wynajmującej aktorów do takich ról.

Te same pytania zadawałam sobie podczas lektury „Opowiadań bizarnych” Olgi Tokarczuk. Otrzymałam to, co zapowiadał tekst na okładce książki: „Tokarczuk wytrąca nas ze strefy komfortu, wskazując, że świat staje się coraz bardziej niepojęty”. Nie da się tych opowiadań przeczytać bezrefleksyjnie. Trochę niepokoją, trochę dziwią, mogą też zasmucić. Gdy przypominam sobie niektóre z nich, zastanawiam się, czy nasze podwórko nie zaczyna przypominać tego bizarnego, fikcyjnego świata.

„Opowiadania bizarne” – opowieści o naszej codzienności

Zbiór otwiera opowiadanie „Pasażer”. Tytuł nawiązuje nie tylko do sytuacji fabularnej, rozmowy dwóch pasażerów w samolocie. Każdy ma też własnego pasażera w sobie. Takiego na stałe. To opowiadanie o tym, że siedzi w nas jakiś lęk. O tym, że czasem najbardziej boimy się siebie. O samotności, niezrozumieniu, o zakątku w każdym z nas, który jest ciemny, do którego nikt nie ma dostępu. Możemy szukać u ludzi ratunku, możemy próbować kogoś wpuścić, szukać ukojenia. Ale nic to nie daje. Nie ma ucieczki od tego lęku, ani od samego siebie. Rozmówcy w zakończeniu zapadają w sen „ukołysani basowym mruczeniem silników”. Zastanawiam się – być może człowiek, który odrzuca duchowość, nie zakłada, że istnieje taka „opcja” jak zbawienie, ktoś taki jak Zbawiciel, jest w pewnym sensie skazany na zapadanie w swego rodzaju trans, by chwilowo zapomnieć. Bo nie ma kogoś, kto tę ciemność, lęk, zło może zabrać, pokonać.

Czytając z kolei „Transfugium” spoglądamy na tajemniczy, nowoczesny ośrodek, do którego zjeżdża się rodzina, by pożegnać kobietę. Poddaje się ona operacji, by zmienić nie płeć, a gatunek. Budzi to skojarzenia z eutanazją, choć bohaterka zmaga się nie z chorobą ciała, lecz z niewyjaśnioną potrzebą duszy, psychiki. Lektura może też sprowokować do pomyślenia o transwestytyzmie. Mnie prowokuje, zwłaszcza, że w sklepie, w którym codziennie robię zakupy pojawiła się ostatnio kasjerka, na której identyfikatorze widniało imię Artur. Można uznać, że pomyliła plakietki, ale ona była jakaś… inna. Nieumięśnione, ale jednak męskie ramiona i rysy twarzy, dziwny głos. Jednocześnie niski i piskliwy. Do tego delikatny makijaż, długie włosy, paznokcie muśnięte lakierem, subtelna biżuteria.

Bizarny jest ten świat

Kolega kasjer mówi: „Artur, zaraz zamykasz, nie?”. Ludzie patrzą na dziewczynę i słyszą: „Tak, pamiętam”. Widzę ich zakłopotanie i czuję własne. Następnym razem plakietka jest już obrócona, nie widać imienia. Kilka tygodni później wraca z plakietką: „W czym mogę pomóc? Anna. Kasjer – sprzedawca”. Bez oceniania i bez chichotu pod nosem, choć nie bez emocji zastanawiam się, dlaczego. Dziś możemy zmienić płeć albo wytatuować całe ciało i przedstawiać się jako „zombie”. Czy w przyszłości będzie możliwe operacyjne przeistoczenie się w innego ssaka?

W „Wizycie” poznajemy pięcioosobową rodzinę: 3-letniego chłopca, kobietę i… trzy kolejne, takie same kobiety. „Właściwie mogę powiedzieć, że w naszej małej homogenetycznej rodzinie wszystkie jesteśmy spełnione i szczęśliwe (…) Poruszamy się po wspólnej orbicie, jedna za drugą, wypełniając wszystkie możliwości egzystencji”. Przerażające? W opowiadaniu każda z pań pełni jedną funkcję. Czy to nasz ideał, czy trochę za tym nie gonimy? Kto by nie chciał mieć pięknego, czystego domu z zadbanym, pełnym kwiatów ogrodem? Codziennie ugotowanych pysznych, zdrowych posiłków. Kto nie chciałby w stu procentach poświęcać czasu i uwagi dziecku, zwłaszcza, gdy jest malutkie i najbardziej tego potrzebuje? A przy tym wszystkim móc się rozwijać zawodowo, doskonalić, oddawać pasji, szlifować talenty. Czy nie byłoby wspaniale być poczwórnym? Czyż nie dziwny, nie bizarny jest ten świat?




Czytaj także:
Nobel dla Olgi Tokarczuk! Informację odebrała na autostradzie w Niemczech


MARINA HULIA

Czytaj także:
Czy związek z więźniem i alkoholikiem ma sens? Marina Hulia o „Recydywiście”


WANDA KRONENBERG

Czytaj także:
Kim była Wanda Kronenberg? Śledztwo w sprawie najgroźniejszej polskiej agentki [wywiad]

Tags:
książka
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
MARIAN MARKIEWICZ
Anna Gębalska-Berekets
„Marianku, a ostrzygłbyś mnie, żebym jakoś na tym konklawe wygląd...
2
SNOWFLAKE
Joanna Operacz
Pokolenie płatków śniegu. Każdy jest wyjątkowy, wszyscy (zbyt) de...
3
NEWBORN BABY
Joanna Operacz
10 rzadko spotykanych imion dla dziewczynki
4
Łukasz Kobeszko
Na swoje wesele zaprosili… 160 ubogich! „Było tak, jak marzyliśmy...
5
SĘDZIA JUDGE FRANK
Ewa Rejman
Żeby skończyć studia, czyścił buty. „Najsympatyczniejszy sędzia ś...
6
CARLO ACUTIS, CIAŁO
Redakcja
Czy ciało Carla Acutisa jest nietknięte? I czy został pochowany w...
7
Francisco Veneto
Papież Franciszek o działaniu diabła: „Nie boję się tego powiedzi...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail