Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

2019 bez Aletei? Z Tobą damy radę!      WESPRZYJ NAS

Aleteia

Avril Lavigne: „W trudnych momentach choroby modliłam się do Boga”

AVRIL LAVIGNE
AP
Udostępnij

Najnowszy singiel artystki: "Head Above Water" powstał w czasie modlitwy. Piosenkarka od lat walczy z boreliozą.

U Avril Lavigne w 2014 roku zdiagnozowano boreliozę. Choroba przerwała świetnie rozwijającą się muzyczną karierę artystki. Na szczęście, niedawno pojawił się jej nowy singiel „Head Above Water”. Avril opowiada w nim o swojej walce z chorobą.

 

 

 

Modlitwa w chwili kryzysu

Borelioza jest infekcją bakteryjną przenoszoną przez kleszcze. Powoduje szeroki zakres objawów: bóle głowy, zapalenie stawów, problemy z pamięcią, kłopoty kardiologiczne i wiele innych.

Inspiracja do nowej piosenki Avril pojawiła się w momencie, gdy dolegliwości chorobowe się zaostrzyły, a artystka poczuła, że ​​zbliża się śmierć. Tak wspomina tamten moment:

“Pewnego wieczoru myślałam, że już umieram. Obok mnie w łóżku leżała moja mama, które mnie przytulała. Czułam, że tonę. Pod nosem modliłam się: Boże, pomóż mi trzymać głowę nad wodą. W tym momencie przyszły mi do głowy kolejne słowa piosenki. To było bardzo duchowe doświadczenie. Tekst sam płynął z mojego środka”.

Refren piosenki jest muzyczną modlitwą: „Boże, trzymaj moją głowę nad wodą. Nie pozwól mi utonąć. Robi się coraz trudniej. Spotkamy się tam przy ołtarzu. Kiedy padam na kolana, nie pozwól mi utonąć”.

Cały dochód ze sprzedaży albumu ma zasilić fundację Avril Lavigne, która zajmuje się pomocą osobom chorym na boreliozę.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail
2019 bez Aleteia.pl? Nie musi tak być!

Wierzę, że Aleteia.pl stała się dla Ciebie ważnym miejscem w Internecie i że nie wyobrażasz sobie, by nagle miała zniknąć. Niestety, w 2019 roku możemy liczyć na zdecydowanie mniejsze wsparcie ze strony zagranicznych katolickich sponsorów i inwestorów. Ta sytuacja sprawiła, że istnienie Aleteia.pl – która, paradoksalnie, rozwija się z sukcesami – stanęło pod znakiem zapytania. Bardzo potrzebujemy Twojej pomocy, bo bez niej nie damy rady kontynuować naszej misji ewangelizacyjnej.

Z Tobą damy radę!