Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Czego mężczyźni mogą nauczyć się z Eucharystii? 7 lekcji od Jezusa

EUCHARYSTIA
Shutterstock
Udostępnij

Gdybyśmy doskonale naśladowali Chrystusa w Najświętszym Sakramencie, bylibyśmy świętymi. Ale to nie jest łatwe.

Jeśli Najświętszym Sakramentem jest sam Jezus, a świętość można znaleźć w naśladowaniu Chrystusa, to Najświętszy Sakrament jest szkołą świętości. Dzisiaj chciałbym poświęcić chwilę na zastanowienie się nad cechami Jezusa w Eucharystii i nad tym, czego Jego obecność może nas nauczyć o świętości i męskości.

 

  1. Pokora

W Najświętszym Sakramencie widzimy głęboką pokorę Jezusa Chrystusa. Tutaj Odwieczna Mądrość Boga, który wszystko stworzył, światłość Ojca Przedwiecznego, zniża się, aby przyjść do nas w postaci najzwyklejszego pożywienia. Przecież chleb to proste pożywienie, jedzenie ubogich. W przeciwieństwie do wybornego kawałka mięsa, chleb prawie zawsze jest spożywany jako dodatek, na który ledwie zwracamy uwagę.

Jeśli mamy naśladować Chrystusa, musimy przede wszystkim praktykować pokorę. Sługa nie jest większy od swego Mistrza. Musimy zadowalać się tym, że jesteśmy niezauważani, niechwaleni i niedoceniani. Musimy oddać Bogu wszelką chwałę, wybierając bycie pokornym i skromnym – jak kawałek chleba.

 

  1. Milczenie

Mężczyźni zawsze cenili sobie cichą siłę, siłę, która bardziej przejawia się w czynach niż w pustych słowach. W Hostii Jezus wita nas całkowitym milczeniem. On jest gotowy wysłuchać wszystkiego, co mamy do powiedzenia, a mówi tylko wtedy, gdy uciszymy nasze serca i zupełnie zamilkniemy tak jak On. I wreszcie, jest gotów działać w naszym imieniu, jeśli tylko zaufamy Jego obietnicom.

Święci nieustannie wychwalają cnotę milczenia, a my jesteśmy przestrzegani, że będziemy sądzeni za każde bezużyteczne słowo. Czy marnujemy słowa? Co więcej, czy słyszymy co mówią inni? Jako Nam mężczyznom często słuchanie przychodzi z trudem, a przecież słuchanie jest aktem miłości. Posłuchaj swojej żony lub innych osób, które może rozpaczliwie szukają czyjejś uwagi.

 

  1. Miłość

Prawie każdy zapisany cud eucharystyczny mówi o hostii, która przemienia się w ludzkie serce. To nie przypadek. W Najświętszym Sakramencie bijące serce Chrystusa płonie miłością do nas, a On tęskni za naszą odwzajemnioną miłością.

Na krzyżu Chrystusowi dosłownie pękło serce z miłości do grzesznej ludzkości. Przelał swą cenną krew, abyśmy Go pokochali. Tak, Jezus najbardziej pragnie miłości od tych, których odkupił i gdyby mógł uczynić coś więcej, by ją pozyskać, zrobiłby to.

Czy kochasz Chrystusa? Jeśli tak, będziesz mu posłuszny i będziesz niósł za nim swój krzyż. Będziesz go naśladować, składając swoje życie w ofiarnej miłości dla innych.

 

  1. Wrażliwość

W hostii Chrystus jest całkowicie i totalnie bezbronny. Nazbyt często jest źle traktowany i poniewierany, ignorowany i oczerniany, traktowany niedbale i bez szacunku. Jest to jednak cena jaką gotów jest zapłacić, by żyć wśród swego ludu.

Bez względu na to, ile razy jest profanowany i deptany, dosłownie lub w przenośni, ciągle przychodzi do nas na nowo, mówiąc: „Nigdy cię nie opuszczę ani nie porzucę”.

Czy my tak kochamy? Czy otwieramy serca na innych, chociaż może to oznaczać ból odrzucenia? Czy wybaczamy 77 razy? Nie możemy kochać, jeśli zamykamy nasze serca w strachu. Musimy być odważnie bezbronni – jak Chrystus.

 

  1. Cierpliwość

Chrystus cierpliwie czeka na ciebie i na mnie w tabernakulach i monstrancjach na całym świecie. Będzie czekał wieczność na jedną wizytę. On czeka, abyśmy pokutowali, gdy zbłądzimy; czeka na nasze słowa oddania i miłości; czeka na nasze radości i smutki; czeka, aby odpowiedzieć na nasze najgłębsze pragnienia.

Podobnie jak Chrystus, my również musimy być cierpliwi wobec innych, szczególnie wobec tych, którzy najmniej na to zasługują lub którzy najbardziej wystawiają naszą cierpliwość na próbę. Musimy także czekać z przebaczeniem w sercu na powrót tych, którzy nas skrzywdzili lub porzucili.

 

  1. Ubóstwo

Podczas swego życia na ziemi Chrystus był ubogi. Przyszedł na ziemię z niczym i odszedł z niczym. W hostii Ten, który stworzył galaktyki, przychodzi do nas ponownie ubogi i nagi. A jednak to ubóstwo jest tylko materialne, bo Jezus przychodzi do nas bogaty w łaskę i miłość.

Gorąco pragnie dać nam wszystko, czego potrzebujemy, jeśli tylko z ufnością poprosimy. On chce pobłogosławić nas obfitością łask, które są prawdziwym bogactwem duszy.

Tak łatwo wkradają się w nasze serca materializm i chciwość. A przecież jesteśmy powołani, aby naśladować Chrystusa w ubóstwie i nieprzywiązywaniu się do niczego, dając hojnie innym z tego, co otrzymaliśmy. Dawajcie, a będzie wam dane – więcej niż możecie prosić lub mieć nadzieję.

 

  1. Obecność

Dar Bożej obecności jest największym darem. Dla Izraelitów nie było większego nieszczęścia niż gdy Pan odrzucił ich od swego oblicza. Podobnie, nie było dla nich większej pociechy niż pewność Jego obecności.

Tak samo rzecz się ma i dziś. Jeśli mamy Jezusa, mamy wszystko; bez Niego nie mamy nic. A przecież nie musimy szukać daleko, by znaleźć obecność Chrystusa – jest w najbliższej parafii, jest wypełnieniem tego, czym w Starym Testamencie były chleby pokładne (dosłownie: chleby oblicza) w żydowskiej świątyni.

Jego obecność nie jest abstrakcją ani ideą; jest prawdziwa i dostępna naszym zmysłom. My, katolicy, możemy z radością i szczerze powiedzieć: „Pan Zastępów jest z nami, Bóg Jakuba jest naszą obroną”.

Jeśli mamy naśladować Chrystusa, musimy być obecni dla tych, którzy nas potrzebują. Ilu jest nieobecnych ojców i mężów! Ileż żon i dzieci zostało opuszczonych przez mężczyznę, który jest wezwany, by oddać za nie swoje życie. Czy jesteś obecny w rodzinie? Czy żona i dzieci są dla ciebie priorytetem? Jeśli jesteś mężem i ojcem, twoja obecność jest niezastąpionym darem. Bądź obecny.

 

Wnioski

Gdybyśmy doskonale naśladowali Chrystusa w Najświętszym Sakramencie, bylibyśmy świętymi. Ale to nie jest łatwe. Wymaga ciągłej pokuty i nawracania się; tego byśmy zwlekli z siebie starego człowieka, a przyoblekli nowego. To jest nasze powołanie.

Zachęcam każdego, aby znalazł kaplicę adoracji i kontemplował Najświętszy Sakrament. Odwiedzaj Jezusa i adoruj Go, prosząc o łaskę, by móc Go w pełni naśladować. Otwórz przed Nim swoje serce, opowiedz Mu o swoich nadziejach i obawach, swoich pragnieniach i potrzebach – i usłysz jak odpowiada słowami sakramentu i zbawienia: „Oto jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata”.

Sam Guzman jest założycielem i redaktorem blogu Catholic Gentleman, gdzie ten artykuł został pierwotnie opublikowany. Tutaj przedrukowano go za jego zgodą.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail