Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Jak zmienić relacje w związku? Prosta teoria, trudna praktyka. Spróbuj!

SZCZĘŚLIWA PARA
Shutterstock
Udostępnij

Zmiana w relacji małżonków jest możliwa wyłącznie wówczas, kiedy oboje w tym samym czasie podejmują pracę nad związkiem.

Moja odpowiedzialność za związek

Jeszcze kilka lat temu byłam o tym przekonana, a następnie zaczęłam szkolić się w kierunku psychoterapii systemowej. Jak wielkim dla mnie zaskoczeniem było dowiedzieć się, że praca nad sobą jednej osoby może zmienić funkcjonowanie małżeństwa i rodziny. Jak to się dzieje?

Wyobraź sobie setki kół zębatych. Żeby mechanizm działał, wszystkie koła muszą być wprawione w ruch. Jeśli brakuje choćby najmniejszego elementu, układ przestaje działać. Wszystkie koła się zatrzymują.

Tak samo jest ze zmianą dynamiki w relacji. Można powiedzieć, że przedmiotem psychoterapii systemowej jest system komunikacyjny w rodzinie. Zatem wystarczy zmienić komunikat (rozumiany nie tylko jako wypowiedź, ale również zachowanie, które ma nadawcę i odbiorcę), aby jakaś sytuacja została skierowana na zupełnie inne tory.

Koniecznym narzędziem w tym procesie jest przyjęcie osobistej odpowiedzialności za twoje funkcjonowanie. Zaczynasz dostrzegać, że możesz z d e c y d o w a ć, jak chcesz odpowiedzieć na dane zachowanie małżonka.

Przykład: on bardzo dużo pracuje, często wraca późno do domu. Ona denerwuje się na niego i uważa, że powinien więcej czasu spędzać w domu. On ma dość jej awantur, więc jest mu na rękę zostawać w pracy po godzinach. Gdy przychodzi do domu, chce odpocząć i się do niej nie odzywa, a ona chce z nim wyjaśnić tę sytuację.

 

Koło się zamyka i toczy, toczy, toczy…

Co zrobić? Przede wszystkim n i e  o c e n i a j. Ani siebie, ani jego. Nie skupiaj się na t r e ś c i tego problemu, czyli co zrobił, powiedział itd. Postaraj się w tej sytuacji zwrócić uwagę na m e c h a n i z m y  i zależności.

Gdy ona chce rozmawiać – on nie chce rozmawiać.

Gdy ona chce, aby był więcej w domu – on dłużej pracuje.

Tutaj nie zastanawiamy się, kto ma rację, a kto nie. Chcemy zmienić jakoś tę sytuację, aby w małżeństwie – według odczuć męża i żony – było lepiej.

Wspominałam ci, że tę relację może zmienić jedna osoba. Pokażę ci przykład żony. Jest mi tak łatwiej, bo na co dzień piszę dla kobiet, ale to nie oznacza, że tej dynamiki nie może zmienić mąż. Może.

Co żona mogłaby zrobić inaczej w powyższej sytuacji?

Codziennie witać męża z uśmiechem i mówić, że bardzo się cieszy, że już wrócił, bo za nim bardzo tęskniła.

Nic nie mówić i nic nie robić (bez wewnętrznego „focha”).

Zamiast zachęcać do rozmów o tej sytuacji, zaproponować wspólne obejrzenie filmu.

 

Jedna mała zmiana

Zrozum mnie dobrze. Nie chcę powiedzieć, że spotykasz się z trudnymi i raniącymi sytuacjami, ale tylko od ciebie zależy, co z nimi zrobisz. To, jak zareagujesz, zależy od twojego wewnętrznego systemu przekonań, kontekstu, wyuczonych reakcji i poglądu na świat. Na tę samą sytuację dwie różne osoby mogą zareagować kompletnie inaczej. I to jest dla ciebie szansa. Ty możesz pracować nad sobą, stwierdzić, że w dany sposób chcesz reagować lub nie.

Na moim blogu do pobrania jest krótki poradnik o zmianie w relacji. Jeden z kroków mówi o tym, że należy właściwie umiejscowić problem. Co to oznacza? Zostańmy w naszym przykładzie. Co może być problemem dla tej żony na pierwszy rzut oka?

Mąż nie poświęca mi tyle czasu, ile bym chciała.

Mąż mnie nie słucha i ignoruje mnie.

Przyjrzyj się dokładnie. Kto musi się zmienić w tak postawionym problemie? Mąż! A czy żona ma na to wpływ? Nie! Nie zmusi go. To, co może zrobić żona to przeformułować problem tak, aby, po pierwsze, stała się bohaterką tego problemu, po drugie, doszła do ź r ó d ł a swojego złego samopoczucia. Spróbujmy zatem jeszcze raz:

Czuję się samotna.

Czuję się nieważna i bezwartościowa.

Wiem, że dźwięczą ci w uszach słowa wypowiadane przez bohaterów filmowych, którzy szepczą do siebie czule „potrzebuję cię”, „jesteś dla mnie wszystkim”, „nie mogę bez ciebie żyć”. Tak później wygląda twój obraz romantycznej miłości. Tymczasem te zdania mogą świadczyć o niedojrzałości i zrzucaniu odpowiedzialności za swój dobrostan na tę drugą osobę. Jeśli twoim problemem jest samotność, to musisz podjąć inne działania, niż gdybyś – tak jak dotychczas – umiejscawiała problem w mężu. Różnica wydaje się subtelna, ale naprawdę jest ogromna!

Do zmiany dynamiki w relacji małżeńskiej i rodzinnej wystarczy zmiana zachowania jednej osoby. Wiem, że nie jest to popularne podejście, ale jestem przekonana, że może ono dać ogromną nadzieję tym, którzy od wielu lat próbują przewalczyć kryzysy, oczekując, że ktoś inny się zmieni. Tymczasem nie musisz już dłużej czekać. To ty – tu i teraz – możesz zacząć zmieniać siebie, abyś żyła szczęśliwie i tworzyła piękną, pełną spełnienia i pasji relację.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail