Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Słownik Kobiet: #JaTeż

KOBIETA Z LIŚCIEM
Allie Smith/Unsplash | CC0
Udostępnij

Smutne jest to, iż kształtuje się w nas, kobietach przekonanie, że głośne mówienie o różnych przejawach molestowania jest pogłosem kobiecej histerii.

Smutne jest to, że potrzeba wielkich medialnych przedsięwzięć, aby zrewolucjonizować społeczne myślenie o tym, czym jest molestowanie kobiet. Że w ogóle jest. Że to nie fantazmat ani tzw. „darcie mordy” środowisk feministycznych. Że uwagi o krótkich spódnicach i dekolcie (obojętnie z jakiej strony) są przekroczeniem granicy.

 

Przewrażliwione wariatki bez poczucia humoru

Smutne jest to, że ciągnięcie dziewczynek za włosy i staniki w szkole nadal znajduje swoje uzasadnienie – „niewinne zaczepki”, „chłopcy tak mają”. Smutne jest to, iż kształtuje się w nas, kobietach przekonanie, że głośne mówienie o różnych przejawach molestowania jest pogłosem kobiecej histerii.

Wychodzi na to, że to społeczeństwo, a nie ofiara definiuje, czy dana sytuacja była przemocowa czy nie. Niejeden jaśnieoświecony (nie wiadomo czyim blaskiem) powie, że po ulicach, w korporacjach i na uczelniach chodzi wiele przewrażliwionych wariatek bez poczucia humoru. Oczywiście, każdy ma swoje prywatne statystyki.

 

Jak powiedzieć nie szefowi?

Z przykrością muszę wyznać, że zaznałam wątpliwą przyjemność przeczytania fragmentów książki dedykowanej młodzieży: „Życie na maksa, poradnik uczuciowo-emocjonalny” rozdawanej w ramach zajęć „Archipelag skarbów” – warto podkreślić, że 1 października tego roku program wydał oświadczenie piętnujące incydent przekazania książki w ręce młodzieży oraz same treści w niej zawarte.

Na postawione w poradniku pytanie: Jak powiedzieć NIE nauczycielowi lub szefowi? odnajdujemy następującą odpowiedź:

Przede wszystkim potraktuj go z szacunkiem. Daj mu do zrozumienia, że schlebia ci zainteresowanie, które kieruje w twoją stronę, ale że będzie ci jeszcze milej, jeżeli będzie cię szanował. W żadnym wypadku nie bądź niegrzeczna, nie okazuj niesmaku: poniżysz i zranisz go, co może sprawić, że zechce się zemścić. Z szacunkiem podejdź do tego, że będzie czuł się urażony. Bądź miła.

W tej krótkiej odpowiedzi zawarty jest chyba kompletny, obyczajowo-patriarchalny przekaz, którego strzępy lub całość słyszało wiele pokoleń dorastających dziewczynek i kobiet. Słyszałyśmy go w różnym natężeniu. Czasem wydawał się krzykliwym manifestem. Czasem świszczał w ciszy. Nadawany był wciąż i wciąż. Kultura dawała na to przyzwolenie.

 

Molestowanie to…

Molestowanie ma różne oblicza i nie zawsze jest nadużyciem fizycznym. Molestowanie to przymuszanie kobiety do wykazywania atencji – jakiejkolwiek – w stosunku do mężczyzny. Molestowanie to manipulacja kodem kulturowym pt. ze względu na to, że jesteś kobietą, powinnaś być miła i uległa, a więc – niezdolna do mówienia „nie”. Molestowanie to ekonomiczne i emocjonalne zastraszanie. Molestowanie to odwoływanie się do płci bez szacunku i zdrowej afirmacji.

Jeśli przez lata kształtowano nas w postawie bierności wobec ataku werbalnego, zaczepki, sprośnego dowcipu i perswazyjnie przedstawiano nam je jako pewną „normę”, obrona może kojarzyć się z czymś nadmiarowym. Możemy uwierzyć w to, że „przesadzamy”, „jesteśmy zbyt emocjonalne”, „przekręcamy czyjeś intencje”.

 

Intuicja się nie myli

Czułam to wielokrotnie, gdy zdobyłam się na to, aby wyrazić niezgodę na mówienie o mnie lub patrzenie na mnie w przedmiotowy sposób. W końcu zrozumiałam, że moja intuicja się nie myli. Kiedy zaufałam sobie, zaczęłam odważniej komunikować światu to, że moje seksualne ciało (kobiece ciało) nie jest wystawą, którą można oceniać.

Nie musimy znosić docinków ani żartów z seksem podszytym w tle i chwalić beznadziejne poczucie humoru. Bycie kobietą nie jest już pretekstem do dawania pozwolenia na zadawanie bólu, powodowanie wstydu, uciszanie, umniejszanie i wykorzystywanie. Wiem, że brzmi to jak banał, ale – nie musimy już się bać.

Czytaj także:
Słownik kobiet: Nie
Czytaj także:
Słownik kobiet: Mogę
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail