Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Kawa była „naparem szatana”, zanim… „ochrzcił” ją papież Klemens VIII

COFFEE,BEANS
Udostępnij

Związek odkrywców kawy z islamem podsycił płomienie uprzedzeń i przyczynił się do nazwania kawy „napojem szatana”. Fascynująca opowieść o tym, jak kawa trafiła na Zachód.

Większość z nas rozpoczyna dzień od co najmniej jednej filiżanki gorącej kawy. Szacuje się, że każdego dnia ludzie na całym świecie wypijają 2,25 miliarda filiżanek czarnego napoju! To oznacza, że jedna trzecia ludzkości potrzebuje kofeinowego „kopniaka”, żeby w ogóle zacząć dzień.

 

Kawa – „gorzki wynalazek szatana”

Mało jednak kto pamięta, że ten powszechny dziś napój, kiedyś był uważany za „gorzki wynalazek szatana”, dlatego został odrzucony przez świat Zachodu. To że dziś nikt już nie patrzy na filiżankę z czarnym eliksirem jak na coś złego, to zasługa papieża Klemensa VIII.

Legenda głosi, że jako pierwszy skutki kawy odkrył pasterz kóz o imieniu Kaldi. Wydarzyło się to około 850 roku. Jak zauważył, jego kozy gromadziły się wokół drzewa wydającego owoce podobne do czereśni, a potem miały zdecydowanie więcej energii. Kaldi postanowił spróbować – przygryzł owoc i był pod tak wielkim wrażeniem, że przywiózł zbiory do islamskiego klasztoru. Eksperymentowanie z ziarnami ostatecznie przyniosło pierwszą formę kawy.

Napój szybko zyskał popularność na Bliskim Wschodzie, chociaż niektórzy postrzegali go jako „imadło” podobne do alkoholu i tytoniu. Podczas panowania sułtana Murada IV (1612-40) zarówno alkohol, tytoń, jak i kawa zostały uznane za nielegalne. Niektórzy historycy utrzymują, że Murad był tak surowy w swoim zakazie, że zamaskował się i jako zwykły podróżnik łapał na ulicach osoby łamiące zakaz.

 

Papież Klemens VIII i „chrzest” kawy

Kawa spotkała się z ostrą krytyką w społeczeństwie Zachodu. Związek z islamskimi odkrywcami podsycił płomienie uprzedzeń i przyczynił się do nazwania kawy „napojem szatana”. Dopiero za panowania papieża Klemensa VIII, ponad 700 lat po odkryciu kawy, Zachód zaakceptował ten napój.

Kiedy członkowie dworu Klemensa VIII błagali papieża o zabranie zdania w sprawie kawy, ten przed wygłoszeniem werdyktu postanowił spróbować kontrowersyjnego napoju. Po kilku łykach oznajmił: „Ten szatan jest tak pyszny, że szkoda pozwolić niewiernym na jego wyłączne używanie”.

Tradycja głosi, że papież „ochrzcił” ziarna kawy, aby oczyścić je z wpływu diabła. Historycy nie są pewni, czy był to metaforyczny chrzest czy też papież dokonał prawdziwych egzorcyzmów na ziarnach kawy, tak czy inaczej, efekt jest jeden – kiedy katolicy dowiedzieli się, że wolno im pić kawę, momentalnie rozpowszechnili ten napój w całej Europie.

 

Dziękujemy Klemensowi VIII za kawę

Wkrótce po tym, jak katolicy zaakceptowali konsumpcję kawy, która zasmakowała też społecznościom protestanckim, sklepy z kawą pojawiły się w każdym większym mieście europejskim. Zapotrzebowanie na kawę rosło, bo w wolnym czasie oferowano ludziom alternatywę dla alkoholu.

Ale to czasy Oświecenia uważane są za wieki kawy. Kawiarnie promowały wymianę i ekspansję pomysłów, zastępując filozofów i rewolucjonistów. Mówiono, że Voltaire zużywał do 50 filiżanek kawy dziennie podczas pisania swoich prac.

Wiemy, że Kościół pobłogosławił piwo czy ser, ale błogosławimy papieża Klemensa VIII za jego rolę w „ochrzczeniu” kawy, która pozwala nam każdego dnia korzystać z tego cudownego naparu.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail