Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Mądrość a wszechwiedza. Gdy zamiast autorytetu pojawia się autorytaryzm

MĄDROŚĆ, WSZECHWIEDZA
Giammarco Boscaro/Unsplash | CC0
Udostępnij

Co do zasady – chcemy dobrze. I zazwyczaj też głęboko wierzymy, że doskonale wiemy, co trzeba zrobić, aby było dobrze. Najlepiej przecież, żebyśmy zawsze mieli rację i łatwo wpadamy we frustrację, gdy jej nie mamy lub gdy ktoś w bolesny sposób nas naszej własnej racji pozbawia. Możemy wiedzieć dużo, bardzo dużo, niemal wszystko, ale nie na wiedzy opiera się prawdziwa mądrość.

Wszyscy mamy serdecznie dość pysznych zarozumialców, ale zaskakująco często sami się do takich upodabniamy. Dzieje się to bardzo naturalnie. W podświadomy bowiem sposób, bazując na zwykłym dla ludzi lenistwie rezygnujemy z wchodzenia w głąb wielu stojących przed nami tematów i problemów, a opieramy się na powierzchownych osądach, co sprawia, że bardzo mocno w nie wierzymy i nie możemy pozwolić, by ktokolwiek tę wiarę obalił, wykazując słabość przyjętych tez. Dużo prościej przecież stworzyć opinię, niż zebrać pod nią poważne argumenty. W konsekwencji coraz to bardziej oddalamy się od mądrości. Jak to zmienić?

 

Racja czy mądrość?

Mądrość to przede wszystkim zdolność odróżniania dobra od zła. Ma ona pomóc człowiekowi wybierać to, co słuszne, by się tym kierować i to czynić. Potrzeba zatem jasnego odniesienia wskazującego, co jest dobrem, a co złem. O ile bowiem ludzkie życie składa się z wielu różnych odmian szarości, o tyle wartości zawsze są klarowne, biało-czarne, konkretnie określające, co jest złem, a co dobrem.

Podstawowa kwestia to zrozumienie, że ludzka mądrość zasadniczo jest różna od mądrości Bożej. „(…) nie mądrość tego świata, ani władców świata, zresztą przemijających. Lecz głosimy tajemnicę mądrości Bożej….” (1 Kor 2, 9) – pisze św. Paweł w Liście do Koryntian wskazując, że chcąc zdobyć prawdziwą mądrość serca trzeba porzucić jej ludzką wizję, a przyjąć to, co mówi Pan Bóg. Trzeba wejść w głąb.

Każdego dnia jesteśmy bombardowani przez setki różnych informacji i nie ma nawet sposobu, aby z nimi wszystkimi się zapoznać, a jednak bardzo łatwo wydaje się opinię na każdy z tych tematów, choć może nic się o nim nie wie.

Przeciętna osoba tak bardzo chce zawsze mieć coś do powiedzenia, jakieś słowo w zanadrzu, że bardzo obawia się sytuacji, gdy musiałaby przyznać się do błędu i że czegoś po prostu nie wie. Prowadzi to do tego, że zamiast autorytetu stajemy się autorytarni.

Zamiast budować swoją mądrość na prawdziwym poznawaniu i rozumienia, chcemy mieć absolutną rację wszędzie. Takie podejście ma negatywne konsekwencje nie tylko dla tej jednej osoby, ale i dla całej społeczności wokół. Łatwo przychodzi bowiem narzucanie innym swojego zdania, zgodnie z pozostającą w sercu intencją „chcę dobrze”.

 

Prawdziwa mądrość jest pokorna i prowadzi do służby

Chrystus, chociaż wiedział wszystko, nigdy nie osądzał. Świat zawsze chce wiedzieć, kto ma władzę. Zupełnie inaczej patrzy Pan Bóg. On interesuje się tym, kto chce być prawdziwym sługą. W ostatecznym rozrachunku zawsze zwycięża mądrość pochodząca od Boga. Wystarczy przypomnieć sobie czasy Cesarstwa Rzymskiego, kiedy niektórzy cesarze pewni swojej boskości i nieomylności chcieli doprowadzić do unicestwienia chrześcijaństwa.

Dzisiaj będąc w Rzymie możemy zobaczyć piękną bazylikę św. Piotra, stojącą w miejscu, gdzie ginęli pierwsi chrześcijanie, w której oddajemy cześć Bogu, i … ruiny tego, co pozostało z antycznego imperium. Bóg pokazał swoją mądrość, nie zważając na ludzkie rachuby.

Mądry człowiek to ten, który zawsze będzie gotów do stawiania pytań i poszukiwania odpowiedzi. Można być przy tym pewnym tego, że ta odpowiedź istnieje i zawsze pozostaje na wyciągnięcie ręki. Każdego dnia można zaobserwować subtelne działanie Pana Boga i znaki Jego cichej i niezawodnej miłości. Aby móc je dostrzec i zrozumieć, trzeba wyzbyć się jednak złudnego przekonania, że wie się wszystko.

Wzrastanie w mądrości serca to zadanie dla każdego. Wyobraźmy sobie, jak piękny byłby świat, gdybyśmy przed osądzaniem postarali się poznać całą sprawę. Ile byłoby wtedy mniej niedopowiedzeń i sporów. W pewnej mierze taka rzeczywistość zależy od nas samych.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail