Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Pasja – czy to ona nas określa?

PASJA
Ian Schneider/Unsplash | CC0
Udostępnij

Moją pasją jest pomaganie ludziom w rozwoju ich firm. Czasami wystarczy poznać ze sobą dwie osoby tylko dlatego, że wydaje nam się, że może miedzy nimi zaiskrzyć. I faktycznie – często rodzą się z tego nie tylko nowe zamówienia, ale nawet nowy pomysł na wspólny biznes. Za każdym razem, gdy dociera do mnie informacja, że miałem nosa, odczuwam wielką satysfakcję i radość. To cudowne uczucie, które sprawia, że łączenie daje mnóstwo frajdy.

 „Myślę, że to właśnie pasja sprawia, że jesteśmy tym, kim jesteśmy. To ona nas określa. Bycie dobrym rodzicem, współmałżonkiem czy przedsiębiorcą, jeśli nie jest przeplatane pasją, jest strasznie ubogie. Pasja pomaga też w pracy. I wcale nie musi być związana z tym, czym się w pracy zajmujemy. Dobrze, jeśli pasja jest swego rodzaju odskocznią” – powiedziała Agnieszka Lewalska (dyrektor regionalny w jednej z moich firm – Towarzystwach Biznesowych). Te słowa padły w wywiadzie do nowego numeru naszego czasopisma – „Merkuryusza” – o którym pisałem ostatnim razem (czytaj tutaj).

Czy Agnieszka ma rację? Czy pasja jest właśnie tym, co nas określa? Czy faktycznie jest tak, że życie pozbawione pasji jest strasznie ubogie? Jak ci się wydaje?

 

Pasja do pomagania

Agnieszka mimochodem podsunęła mi pomysł na dzisiejszy tekst. Bo pasja to nie tylko ciekawy, ale też bardzo wartościowy temat. Dlaczego? Bo pasja jest zaraźliwa. Warto otaczać się ludźmi z pasją z samego tylko powodu, że takie osoby są źródłem inspiracji. Za chwilę do tego wrócimy. Ale najpierw parę słów o mojej pasji.

Można powiedzieć, że moją pasją jest pomagania ludziom w rozwoju ich firm. Czasami wystarczy poznać ze sobą dwie osoby tylko dlatego, że wydaje nam się, że może miedzy nimi zaiskrzyć. I faktycznie – często rodzą się z tego nie tylko nowe zamówienia, ale nawet nowy pomysł na wspólny biznes. Za każdym razem, gdy dociera do mnie informacja, że miałem nosa, odczuwam wielką satysfakcję i radość. To cudowne uczucie, które sprawia, że łączenie daje mnóstwo frajdy.

I myślę, że tę pasję widać w działalności moich firm. Nie ma przypadku w tym, że i w GFA (Gnyszka Fundraising Advisors), i w Towarzystwach Biznesowych, i w Pracowni Synergii kluczową rolę odgrywają relacje. Życie to gra zespołowa, prawda? Jak na piłkarskim boisku zgrany zespół może dużo więcej niż 11 indywidualności dążących do tego, by zostać największą gwiazdą drużyny – tak i w życiu dzięki współpracy możemy dokonać dużo więcej.

Sens powyższego w prosty i zrozumiały sposób oddaje hasło Pracowni Synergii: „Z nami 2+2=5! Zawsze!”. Tak, właśnie o to chodzi – by dzięki współpracy wytworzyć dodatkową wartość.

 

Pasja do poznawania pasjonujących ludzi

Można powiedzieć, że pasja do pomagania ludziom i pasja do poznawania pasjonujących ludzi to dwie strony tego samego medalu. Kiedy podstawą naszej działalności jest budowanie prawdziwych, wartościowych relacji, to niejako siłą rzeczy poznajemy wiele osób. A im lepiej te osoby poznajemy, tym więcej ciekawych rzeczy się o nich dowiadujemy.

Jeśli zdarza ci się oglądać moje wywiady (programy #GnyszkaWyciska i #GnyszkaLive), to rozumiesz, o czym mówię. Te rozmowy dają mi mnóstwo radości i frajdy. Bo samo odkrywanie drugiego człowieka, motywów jego działań, jego pasji – to wszystko daje mnóstwo satysfakcji. A jednocześnie bardzo pomaga. Bo im lepiej kogoś znamy, tym łatwiej jest potem takiej osobie pomóc, „swatając” z inną pasjonującą osobą.

 

Warto dzielić się pasją

To oczywiste, że warto dzielić się naszą pasją. Ale chodzi mi tu o coś więcej niż opowiadanie o naszej pasji lub dawanie światu jej owoców (jeśli np. tworzymy muzykę, piszemy książki albo wytwarzamy artystyczne przedmioty). Chodzi o to, by pójść o krok dalej. To znaczy?

Mam na myśli zmienianie świata wokół nas – tworzenie takich warunków, takiego środowiska, takich okoliczności, w których także inni ludzie mogą odkrywać swoją pasję, a potem ją pielęgnować.

Popatrz na Towarzystwa Biznesowe. To organizacja, która pomaga przedsiębiorcom robić to, co daje mi tak dużo radości i satysfakcji – łączyć ludzi i pomagać innym. Przemek Przyjazny, Człowiek Roku 2017 Towarzystw Biznesowych, w tym samym numerze „Merkuryusza” wykazuje, że praca dla grupy jest nie tylko dobra – również się opłaca. Bo opłaca się być częścią mocnej grupy.

I właśnie do tego zachęcam ciebie – do tworzenia mocnych grup, które chcą i mogą zmieniać świat. Nie da się zmienić całego, ale każdy z nas może wpływać na środowisko lokalne. Jak? Znowu sięgnę po „Merkuryusza”. Michał Osiej wspomina, czego nauczył się, pracując w GFA (rozpiera mnie duma:). Cytuję:

„Czego uczy fundraising? Brać sprawy w swoje ręce. Nie trzeba być politykiem, ministrem, nie wiadomo kim — wystarczy zebrać ludzi wokół, założyć fundację czy stowarzyszenie, dotrzeć do Darczyńców i Sponsorów, którzy czują naszą misję. I wspólnie zmieniać świat. Po prostu”.

PS A co jest twoją pasją?

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail