Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Warkocz jak u Elsy z „Krainy lodu”? Te peruki przywracają uśmiech!

MAGIC YARN, PERUKI DLA CHORYCH DZIECI
Udostępnij

Gdy rodzice dowiadują się, że ich dziecko jest chore na raka, cały świat wywraca się do góry nogami. Jednym z najtrudniejszych etapów jest utrata włosów. Jest jednak organizacja, która daje małym pacjentom coś wyjątkowego!

Skóra głowy małych pacjentów po chemioterapii jest zbyt wrażliwa na tradycyjną perukę. Te zaś z delikatnej, kolorowej przędzy są miękkie, wygodne i ciepłe. Inspirowane postaciami z bajek Walta Disneya, zapraszają w świat pełen marzeń i beztroskiej zabawy. Jak możemy przeczytać na stronie projektu „The Magic Yarn”, każdego roku około 83 tys. dziewczynek w wieku od 2 do 10 lat choruje na raka (5 tys. w USA).

„Magiczne peruki” wykonane są z przędzy akrylowej, ozdobione klejnotami, szydełkowymi kwiatami, rozgwiazdami… Są tak stylizowane, aby przypominały włosy księżniczek.

 

Historia „The Magic Yarn”

Nietuzinkowy projekt rozpoczęły dwie mamy: Holly Willardson Chriestensen i Bree Hitchcock. Holly jako pielęgniarka na oddziale onkologicznym codziennie była świadkiem zmagań i cierpienia małych dzieci, które chorowały na raka. W 2014 roku dowiedziała się, że córka jej przyjaciółki ma chłoniaka i przebywa w szpitalu. Kobieta pomyślała wówczas, co mogłaby zrobić dla tej dziewczynki. Dziecku trudno było się pogodzić z tym, że traci swoje piękne, blond, kręcone włosy. Chriestensen zrobiła jej więc perukę Roszpunki. Przyjaciółka Holly zauważyła, jak wiele innych małych dziewczynek chciałoby również otrzymać taki wyjątkowy prezent. Niezwykły podarunek miał ogromny wpływ na zachowanie małej pacjentki i jej podejście do dalszego leczenia.

 

Peruka pozwala znów być dzieckiem

Na początku Holly wraz z koleżanką zaczęły tworzyć kilkadziesiąt peruk i wysyłać je dzieciom zmagającym się z nowotworem. Na portalu społecznościowym umieściły nawet ogłoszenie z prośbą o wpłacanie darowizn na zakup przędzy. „The Magic Yarn” to organizacja non-profit. Obecnie peruki są tworzone nie tylko dla dziewcząt, ale i chłopców, i są inspirowane nie tylko bajkowymi księżniczkami.

„Peruka nie ratuje życia, ani nie pomaga tym dzieciom w leczeniu. Pozwala jednak im znów być dziećmi… może dać im ucieczkę” – powiedziała w jednym z wywiadów Holly Chriestensen. Kobieta ma trójkę dzieci i próbuje je włączyć w projekt. Docenia ogromny wysiłek w jego rozwój, zwłaszcza, gdy podczas jednej z modlitw swoich dzieci usłyszała słowa najstarszej córki. Dziewczynka powiedziała do młodszego rodzeństwa, by nie zapomniało pobłogosławić w modlitwie wszystkich dziewcząt chorujących na raka.

 

W projekt włączyły się i więźniarki

Grupa zajmująca się szydełkowaniem czapek do peruk powstała także w więzieniu. „Podczas pracy słychać śpiew więźniarek, śmiech, nie mają nawet czasu, by żałować swojej przeszłości” – wyjaśnia Karla Hicks, pracownik socjalny, nadzorująca grupę w Hiland Mountain Correctional Center.

Jak przyznają założycielki tego niezwykłego projektu, zależy im na tym, by rozjaśnić pochmurne dni małym dzieciom, które walczą z nowotworem i bardzo cierpią. „Nie mogę usunąć tej okropnej choroby, ale mogę coś zrobić. Mogę wnieść trochę światła w życie pacjentów chorych na raka i pomóc im w ucieczce w czasie, gdy jest ciemno i trudno” – powiedziała w rozmowie z „Romper” Holly Chriestensen. Ważne jest, by dzieci walczące z rakiem zaczęły ponownie się uśmiechać i by odzyskały nadzieję na szybkie wyzdrowienie.

 

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail