Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
piątek 22/10/2021 |
Św. Jana Pawła II
Aleteia logo
home iconDuchowość
line break icon

To, co wystarcza, nie jest wystarczające. Komentarz do Ewangelii

PORTRAIT SAD WOMAN

Shutterstock

Łukasz Kachnowicz - 14.10.18

Pewnie wystarczy, jeśli nikogo nie zabijemy, nie będziemy kradli, cudzołożyli. Pewnie wystarczy jeśli pójdziemy w niedzielę na Eucharystię, żeby „dzień święty święcić”. Tylko że w chrześcijaństwie nie chodzi o to, żeby wystarczyło.

Kiedy mój znajomy oprowadzał mnie po Londynie, w pewnym momencie wskazał mi na jeden ze sklepów i powiedział: „Jeśli chcesz tam coś kupić, to możesz to zrobić, ale nie pytaj o ceny. Jeśli pytasz o cenę, to znaczy, że cię nie stać na zakupy w tym sklepie. Nie możesz iść i myśleć o tym, czy ci wystarczy pieniędzy na koncie. Musisz mieć ich tyle, żeby przyłożyć kartę, wziąć towar i wyjść”. Przypomniałem to sobie w kontekście dzisiejszej Ewangelii i sposobu przeżywania chrześcijaństwa, do którego nas zaprasza.

Zaproszenie od Jezusa

Pewien człowiek przyszedł do Jezusa i zapytał Go: „Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?”. Wówczas pada odpowiedź: zachowuj przykazania. Był pobożnym, gorliwym Żydem, więc robił to od młodości. I już wydawało się, że można spokojnie wrócić do domu, ale Jezus powiedział coś jeszcze. Nie, nie dlatego, żeby skomplikować sprawę. Bóg nie jest wrednym typem, który ma potrzebę rzucać nam kłody pod nogi, żebyśmy zbyt łatwo nie dostali się do Królestwa Bożego.

Ewangelista podkreśla, że najpierw „spojrzał na niego z miłością” i dopiero wtedy powiedział, żeby sprzedał wszystko, rozdał ubogim i poszedł za Nim. Można było zostać na pierwszej odpowiedzi. To było wystarczające. Jezus jednak proponuje mu coś więcej. To nie jest wymóg, to jest zaproszenie.

Chrześcijaństwo pyta: co mogę dać z siebie?

Jest taka pokusa, żeby wiarę sprowadzić do pytania: co muszę, a czego mi nie wolno. Nie na tym jednak polega chrześcijaństwo. Gdyby chodziło tylko o wypełnianie przykazań, to wystarczyłoby, żebyśmy byli Żydami, bo one były już przed przyjściem Chrystusa. Pewnie wystarczy, jeśli nikogo nie zabijemy, nie będziemy kradli, cudzołożyli. Pewnie wystarczy jeśli pójdziemy w niedzielę na Eucharystię, żeby „dzień święty święcić”.

Tylko że w chrześcijaństwie nie chodzi o to, żeby wystarczyło. Chodzi o to, żeby kochać. Chrześcijaństwo, podobnie jak miłość, zadaje pytanie: co mogę dać z siebie, jak mogę być bardziej. Przecież Matka Teresa nie poszłaby na ulice Kalkuty, gdyby pytała się o to, co wystarczy. Chrześcijaństwo, do którego zaprosił ją Jezus, zaczęło się właśnie wtedy, kiedy przekroczyła to, co było wystarczające.

Żeby móc powiedzieć, że było się w oceanie, można stanąć na brzegu i zamoczyć w nim tylko stopę. A jednak Jezus mówi: „wypłyń na głębię”. Chrześcijaństwo wystarczające nie zmienia świata, nic do niego nie wnosi, nie pociąga, nie zmienia nawet nas samych. Bo takie chrześcijaństwo nie daje w ogóle posmaku Królestwa Bożego. To w sumie jest tylko jego podróbka.

Być może – tak jak człowiek z dzisiejszej Ewangelii – wracamy do swoich domów zasmuceni, rozczarowani, niespełnieni. On, choć po ludzku był bogaty, to jednak nie miał mentalności bogacza Królestwa Bożego. Bogacz Królestwa Bożego nie jest ciułaczem, jest rozrzutny. Dlatego właśnie dzisiejsza Ewangelia zaprasza nas do tego, żeby zerwać z mentalnością chrześcijaństwa wystarczającego i zrobić krok dalej, w stronę życia „bardziej”. Tam zaczyna się Ewangelia.

I czytanie: Mdr 7, 7-11
II czytanie: Hbr 4, 12-13
Ewangelia: Mk 10, 17-30


KOMUNIA ŚWIĘTA

Czytaj także:
Aby Eucharystia była pełna i skuteczna, nie wystarczy komunia i adoracja


CLIVE STAPLE LEWIS

Czytaj także:
Jaki argument przekonał C.S. Lewisa do chrześcijaństwa?

Tags:
chrześcijaństwokomentarz do Ewangelii
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
Łukasz Kobeszko
Na swoje wesele zaprosili… 160 ubogich! „Było tak, jak marzyliśmy...
2
WEB2-MAYLINE-MIRACLE-EMMANUEL TRAN
Agnès Pinard Legry
„Trzymałem ją i poczułem, kiedy serce przestało bić”. Uzdrowienie...
3
Karol Wojteczek
„Dziękuję temu dziecku za lekcję, jakiej nam udzieliło”. Chłopiec...
4
MARIANNA POPIEŁUSZKO
Agnieszka Huf
Marianna. Matka, która wychowała świętego
5
SNOWFLAKE
Joanna Operacz
Pokolenie płatków śniegu. Każdy jest wyjątkowy, wszyscy (zbyt) de...
6
KOMUNIA NA RĘKĘ
Michał Lubowicki
Spór o Komunię św. na rękę: to coś o wiele poważniejszego niż tyl...
7
JERZY POPIEŁUSZKO
Agnieszka Bugała
Ks. Popiełuszko: „Ale wiesz, że nie mogę udzielić ci rozgrzeszeni...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail