Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

„Młodość Astrid” – film o przeistoczeniu Lindgren z podlotka w kobietę

MŁODOŚĆ ASTRID LINDGREN
YouTube
Udostępnij

Filmy biograficzne mają to do siebie, że, jeśli znamy życie danej postaci, fabuła nie zaskakuje. Ujęcie tematu czy narracja już tak. To duża zaleta „Młodości Astrid”.

Astrid Lindgren to jedna z najbardziej znanych i najpoczytniejszych autorek książek dla dzieci. W ubiegłym roku świętowaliśmy 110. rocznicę urodzin tej znakomitej pisarki i z tej okazji powstał tekst przybliżający nieznane fakty z jej długiego i ciekawego życia.

 

„Młodość Astrid” – film inspirowany życiem Lindgren

Kilka dni temu, na ekrany polskich kin wszedł film opowiadający o życiu Astrid Lindgren, zanim stała się ikoną literatury dziecięcej. Bardzo ważne jest to, że jak podają twórcy, film „Młodość Astrid” jest inspirowany życiem szwedzkiej pisarki, dlatego nie należy go traktować jako jej wiernego życiorysu.

„Młodość Astrid” rozpoczyna się sceną, w której w pełnym książek gabinecie, przy wielkim biurku, siedzi staruszka i otwiera kolejne listy od swoich najwierniejszych czytelników. To Astrid Lindgren, która oglądając laurki i czytając refleksje oraz pytania od dzieci, wraca myślami do swojej przeszłości.

Astrid Ericsson przyszła na świat w 1907 roku w niewielkim szwedzkim miasteczku. Jej rodzice byli dobrymi, mądrymi ludźmi, a dzięki temu Astrid wraz z trójką rodzeństwa wychowywała się w szczęśliwym domu, pełnym ciężkiej pracy, ale również dużej (jak na tamte czasy) beztroski i swobody.

Właśnie taką Astrid poznajemy w filmie: pracowitą, radosną, wolną i chwytającą życie pełnymi garściami. Niestety, jej sielskie dzieciństwo szybko się skończyło, kiedy w wieku osiemnastu lat wdała się w romans i zaszła w ciążę. Wtedy podjęła decyzję, że musi opuścić dom rodzinny i wyjechać do Sztokholmu…

 

Film o przeistoczeniu Astrid z podlotka w kobietę

Filmy biograficzne mają to do siebie, że, jeśli znamy życie danej postaci, sama fabuła nie powinna być dla nas zaskoczeniem. Natomiast już sposób ujęcia tematu, prowadzona narracja czy emocje bohaterów są tym, czego szukamy w takich obrazach.

Twórcy „Młodości Astrid” zdecydowali się pokazać widzom nastoletnią Astrid Ericsson, która dopiero wkracza w dorosłość. W tym filmie, który, jak już podkreśliłam, jedynie inspiruje się życiem pisarki, duży nacisk został położony na początki prozatorskiej drogi Astrid, jej pierwszą miłość, wplątanie się w romans i wreszcie macierzyństwo. Gdzieś pomiędzy głównymi wydarzeniami obserwujemy trudną relację pisarki z wymagającą matką oraz zupełnie inny kontakt z czułym, dowcipnym ojcem.

Według mnie wielką zasługą twórców filmu jest pokazanie dojrzewania młodej Astrid, przeistaczania się z beztroskiego podlotka w kobietę, na którą spadło za dużo i w zbyt krótkim czasie. Zdarzenia, które spotkały nastolatkę, zdruzgotałyby niejednego dojrzałego człowieka, a ona jednak sobie radzi. Podnosi się spod ciężaru własnych win, bo zdaje sobie sprawę, że już nie tylko ona się liczy.

 

„Młodość Astrid” – aż szkoda, że film nie pokazuje dalszej historii…

Astrid przedstawiona na ekranie jawi się jako osoba o silnej osobowości, która z odwagą przyjmuje bolesne konsekwencje swoich decyzji. W dalszym ciągu jest w niej ogromna potrzeba wolności w decydowaniu o sobie, a jednak odkłada wszystko na bok, aby walczyć o dobro i bezpieczeństwo syna.

Oddalenie od domu rodzinnego, samotność, a wreszcie budowanie relacji z własnym dzieckiem, ba, uczenie się syna to najbardziej wzruszające momenty w filmie. W jednej scenie pokazano jak Astrid podejmuje ogromnie trudną, obciążającą, a jednak nieoczywistą decyzję, w której wybiera dobro swojego dziecka, kosztem siebie. Ten moment zapada w pamięć, pokazuje wielki hart ducha pisarki, jej poświęcenie i bohaterstwo, jest wręcz istotą macierzyństwa.

Kiedy film się skończył, czułam niedosyt. Wynikał on głównie stąd, że, choć wiem jaka była dalsza historia Astrid Lindgren, chciałam zobaczyć ją na ekranie…

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail