Aleteia
niedziela 25/10/2020 |
Św. Chryzanta i św. Darii
For Her

Chcę być taką mamą, jaką jestem

MATKA Z SYNEM

Shutterstock

Magda Frączek - publikacja 23.10.18

Podczas mojej ponad rocznej przygody z macierzyństwem doświadczyłam i zaobserwowałam tysiące wątpliwości i pytań. Własnych oraz tych, którymi dzieliły się ze mną moje koleżanki. Dziś czuję się w jakiś szczególny sposób poruszona, ponieważ rozumiem, że rozpoznałam pewną tendencję. Nie usłyszałam podobnych komunikatów od mężczyzn. Były one głosem kobiet. Były wielkim pytaniem o to, czy mam prawo być takim rodzicem, jakim… jestem.

O marginesach, które robią nam dom

Pierwsze chłodniejsze, jesienne dni. Przychodzę do domu. Mój mąż usypia synka. Zaglądam do pokoju i widzę, że mały leży w łóżku w samym pampersie i podkoszulku. Od razu robi mi się zimno. Po zakończonym rytuale pytam męża nieco rozdrażnionym głosem, dlaczego nie założył małemu całej piżamy. Pytam jego, a tak naprawdę sama konfrontuję się ze swoim wewnętrznym krytykiem, który skarciłby mnie zapewne za to, że położyłam dziecko do łóżka w niepełnym komplecie. Mój mąż tłumaczy mi, że chciał to zrobić, ale młody szybciej odpłynął, że założy mu spodenki, jak już przekona się, że zasnął głęboko.

Ach tak. Rozumiem. Nie wiem czemu, chciałabym się rozpłakać. Po jakimś czasie dochodzę do tego, że dotknęło mnie to, że w wypowiedzi mojego męża nie było ani miligrama autokrytyki. Nie wykopał dołków pod własnym adresem. Nie to co ja, osobista szefowa prywatnego biura do skarg reklamacji i zażaleń.

Zastanawiam się, czemu – metaforycznie rzecz ujmując – męczą mnie te niezałożone gacie, ten margines nieogarnięcia, który właściwie robi nam dom. Zastanawiam się, czemu definiuje mnie dresscode mojego dziecka, przypilnowanie badań, diety, mycia zębów. Nie chcę tu wyjść na łamaczkę tradycji, ale odkryłam pewien niedobór pewności siebie dolegający matkom (prawdopodobnie wszystkich wieków) i jednocześnie wysysający nasze siły.

Czy mogę być taką mamą, jaką jestem?

My, kobiety, z grzeczności, z przyzwyczajenia, z obawy przed „wejściem smoka”, pytamy czy możemy? Zanim damy sobie prawo do bycia takim rodzicem, jakim potrafimy być i chcemy być, czytamy blogi o macierzyństwie, książki pisanie przez zawodowców, słuchamy lekarzy, pedagogów i innych rodziców. Czasem czujemy, że to nas dopełnia, że wpływa na nas wspierająco, a czasem… stajemy się jeszcze bardziej pogubione.

Doświadczamy zgrzytu, takiego gorzko-kwaśnego, gdzieś w okolicy żołądka. To nasza złość. Chciałybyśmy móc kochać nasze dzieci po swojemu, a jednocześnie obsesyjnie domagamy się potwierdzenia dla naszych starań. Porównujemy się z matkami, które poszły do pracy zaraz po urlopie macierzyńskim i opłakujemy ich dzieci. Zastanawiamy się, jak wypadamy przy innych koleżankach, karmiących, niekarmiących, wspomagających się nianią lub ogarniających rzeczywistość na sto procent. Jesteśmy jednym wielkim tłumem wypatrujących oczu. Szukamy atencji. Lub choćby ułamka empatii.

Zraniona intuicja, którą uratował mały chłopiec

Powiedziałam to dzisiaj Ani, cudownej mamie dwóch dziewczynek, które urodziła dziewięć miesięcy temu. „Najważniejsza rzecz, którą wydobyło ze mnie macierzyństwo to umiejętność słyszenia i słuchania swojej intuicji”. Nie umiałam tego wcześniej. Kłaniałam się w pas pomysłom innych. Drżałam, gdy przyszło stawiać mi samotne kroki. Bałam się samotności, właśnie tej, w której zostaje się bez wsparcia w połowie drogi, bo ktoś stwierdzi, że nie chce iść tam, gdzie ty, że to nie jego bajka. Mam tylko dwie nogi, dwie ręce. Tylko?

Dopiero mój synek dał mi doświadczyć, że w swoim pierwotnym rdzeniu jestem mądra, sprawcza i pełna. Pomógł mi się otworzyć i obdarować zaufaniem. Wydobyłam więc z siebie ranę i zaczęłam zastanawiać się nad tym, jak mogłabym ją opatrzeć. Wypchnięta gdzieś za burtę możliwość pisania własnych opowieści – macierzyńskich, zawodowych, miłosnych, duchowych, cielesnych – została uratowana przez małe ręce i spojrzenie pełne wiary. Otrzymuję je za darmo, każdego dnia.

Finał tej historii jest taki, że coraz bardziej chcę być taką mamą, jaką jestem. Chcę iść za moim wewnętrznym głosem i ujmować się za nim w każdej newralgicznej sytuacji. Chcę kształtować własną ścieżkę. Nie bać się dróg mniej uczęszczanych i autostrad, po których podążają tysiące.


TRUDY MACIERZYŃSTWA

Czytaj także:
Co jest najtrudniejsze w macierzyństwie?




Czytaj także:
Urlop macierzyński wyciśnij jak cytrynę


MACIERZYŃSKIE WPADKI

Czytaj także:
Matka-wpadka. 13 najśmieszniejszych macierzyńskich „porażek”

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
kobietamacierzyństwomatka
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
OJCIEC SERAFIM
Łukasz Kobeszko
Przepięknie śpiewa i modli się w języku Jezus...
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
GIULIA MICHELINI
Silvia Lucchetti
Świadectwo włoskiej aktorki, która urodziła j...
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail