Aleteia
wtorek 20/10/2020 |
Św. Jana Kantego
Kościół

Polacy będą się modlić za... Holandię. Dołącz do wyjątkowej nowenny!

POLACY MODLĄ SIĘ ZA HOLANDIĘ

Adrien Olichon/Unsplash | CC0

Dawid Gospodarek - publikacja 25.10.18

Inspiracją do zorganizowania „Bardzo krótkiej nowenny o nawrócenie Holandii” był... „Różaniec do granic”. – Poczułam, że ten różaniec nie może zatrzymać się na granicach, musi pójść dalej... – mówi inicjatorka nowenny Dominika Krupińska.

Historyk i teolog dr Dominika Krupińska, prowadząca bloga „Adoptuj kościół w Holandii”, zaprasza do wspólnej modlitwy za ten kraj. Akcję „Bardzo krótka nowenna o nawrócenie Holandii” wsparł bp Jan Hendriks, biskup pomocniczy diecezji haarlemsko-amsterdamskiej. Przesłał osobistą zachętę: „Św. Willibrord był wielkim misjonarzem Holandii. Módlmy się za jego wstawiennictwem, aby Holandia ponownie odkryła skarb wiary katolickiej”. Zachęcamy do włączenia się do modlitwy, a o wyjaśnienie wszystkiego poprosiliśmy inicjatorkę.

Holandia: Kościół w kryzysie

Dawid Gospodarek: Dlaczego zainteresowała Cię Holandia?

Dominika Krupińska: Chociaż dzisiaj mało kto o tym wie, Holandia jest krajem, który w dawnych wiekach wniósł ogromny wkład w chrześcijaństwo. Nie chodzi tylko o kulturę materialną: wspaniałe budowle sakralne i dzieła sztuki, lecz przede wszystkim o wkład duchowy. To u ujścia Renu, Mozy i Skaldy zrodził się w XIII-XIV wieku wielki nurt pobożności eucharystycznej, zapoczątkowany objawieniami Julianny z Liège (dzisiaj w Belgii).

Na tym niewielkim terenie naliczono kilkanaście cudów eucharystycznych! Jeden z nich, bardzo słynny, wydarzył się w 1345 roku w Amsterdamie i do zdobycia władzy przez protestantów miasto to było jednym z najważniejszych centrów pielgrzymkowych, związanych z kultem Eucharystii.

Dalej: późnośredniowieczny prąd devotio moderna, który miliony wiernych z całej Europy drożył do codziennej osobistej pobożności i na bazie którego św. Ignacy Loyola rozwinął duchowość ignacjańską, słynne dziełko „O naśladowaniu Chrystusa” św. Tomasza a Kempis, na którym do niedawna budował swoją duchowość niemal każdy katolik, a nawet obecna forma różańca i Bractwa Różańcowe – to wszystko miało początki na ziemiach niderlandzkich.

Kiedyś z Holandii pochodziło najwięcej misjonarzy, a dziś Kościół tam jest w niepokojącym stanie…

Tak, w 2. połowie XIX i w XX wieku Holandia wydała tysiące misjonarzy, którzy pracowali na całym świecie – zdumiewająco dużo, biorąc pod uwagę niewielki procent katolików w tym kraju. Ale po II wojnie światowej w Kościele holenderskim doszły do głosu nowe, modne prądy światopoglądowe. Choć trudno w to uwierzyć, byli tam duchowni, którzy propagowali nie tylko dzieła Marksa, lecz nawet „bezpieczną aborcję” jako „mniejsze zło”. „Zmodernizowano” całe życie kościelne, łącznie z liturgią i pobożnością.

Jakie były skutki tych działań?

Odwrotne do zamierzonych. Nastąpiły liczne odejścia z kapłaństwa i zakonów, masowy odpływ wiernych, likwidacja licznych niegdyś kościelnych instytucji edukacyjnych i opiekuńczych oraz sprzedaż kościołów. Dzisiaj praktykujących katolików jest garstka. Ogromne dziedzictwo kultury chrześcijańskiej w tym kraju jest na krawędzi zagłady.

Według danych rządowych, w najbliższych latach będzie trzeba zamknąć być może nawet 4500 z 5500 czynnych obecnie chrześcijańskich i żydowskich miejsc kultu! Kościoły i klasztory są zamieniane na apartamenty, domy opieki, sklepy czy lokale rozrywkowe albo po prostu wykupywane przez muzułmanów i zamieniane na meczety – islam rozwija się szybko dzięki imigracji, a często także niezrozumiałej przychylności władz. W niektórych dużych miastach już stanowi najliczniejsze wyznanie.

I troska o ginące dziedzictwo kulturowe chrześcijaństwa niderlandzkiego zmobilizowała Cię do działania?

Do działania popchnęła mnie akcja „Różaniec do granic”, w której zupełnym przypadkiem mogłam uczestniczyć, co uważam za wielką łaskę opatrzności. Choć mieszkam w głębi kraju, akurat wtedy wyjechałam nad Bałtyk na wczasy odchudzające, i właściciel naszego pensjonatu był wśród organizatorów modlitwy. Stojąc na tej plaży w kropiącym deszczu i silnym wietrze z Zachodu, patrząc na gnające chmury, które jeszcze kilka godzin wcześniej musiały być nad Holandią, poczułam, że ten różaniec nie może zatrzymać się na granicach, musi pójść dalej… I że nie podziękowaliśmy Holendrom należycie za ogromną pomoc charytatywną, jakiej udzielali nam za komunizmu, szczególnie w czasie wielkiego kryzysu lat 80. – i że teraz nasza kolej, żeby się im odwdzięczyć. Do dziś pamiętam pomarańczowy kolor holenderskiego sera i słony smak masła, które jadaliśmy wówczas na rekolekcjach oazowych…

To dlatego założyłaś bloga „Adoptuj kościół w Holandii”?

Tak. Jego celem jest ukazywanie Polakom chrześcijańskiego dziedzictwa Holandii (a także Belgii, gdyż ona także jest spadkobierczynią dawnych Niderlandów i sytuacja tam nie jest wcale lepsza) oraz zachęcanie ich do wspierania go. Chodzi przede wszystkim o modlitwę, a jeśli pojawi się potrzeba, również o organizację pomocy materialnej (czasami podejmowane są akcje wykupu zagrożonego obiektu sakralnego). A także po prostu zwykłą ludzką życzliwość, solidarność, nawiązywanie kontaktów (w dawnych wiekach relacje polsko-niderlandzkie były bliskie i bardzo przyjazne, o czym dzisiaj też mało kto wie).

Nawrócenie Holandii

Skąd pomysł na „Bardzo krótką nowennę o nawrócenie Holandii”?

Katolików holenderskich jest dzisiaj niewielu, ale nierzadko są bardzo dzielnymi ludźmi, występującymi w obronie swojej wiary i wartości ogólnoludzkich. Podobnie zresztą jest z holenderskimi protestantami. Istnieje wiele grup organizujących demonstracje przed klinikami aborcyjnymi, pomagających materialnie i psychicznie kobietom, które zrezygnowały z aborcji, przeciwstawiających się eutanazji, próbujących zatrzymywać lobbing na rzecz tzw. kultury gejowskiej, który w Holandii jest de facto silnym ruchem politycznym walczącym o zawłaszczenie całego życia społecznego według własnych wyznaczników światopoglądowych. Ale te środowiska chrześcijańskie, o których tu mówię, potrzebują wsparcia z zewnątrz, bo są osamotnione w swoim społeczeństwie – dzisiejsza Holandia jest krajem przenikniętym na wskroś cywilizacją śmierci.

Udało Ci się nawet uzyskać błogosławieństwo biskupa…

To dla mnie ważne, ponieważ uważam, że katolicy świeccy (nawet jeśli mają doktorat z teologii) nie powinni organizować akcji w Kościele na własną rękę, bez akceptacji i błogosławieństwa hierarchii Kościelnej. Pan Jezus ustanowił pasterzy w Kościele – właśnie biskupów i pomagających im księży. Świeccy mają głosić Chrystusa, angażować się w dzieło ewangelizacji, ale jednocześnie uznawać przywództwo pasterzy. Wraz ze święceniami otrzymują oni specjalne łaski Boże, które pozwalają im kierować Kościołem, a których świeccy nie mają. Dlatego napisałam o pomyśle akcji do biskupa pomocniczego diecezji haarlemsko-amsterdamskiej Jana Hendriksa (znalazłam go w internecie dzięki temu, że prowadzi bloga), a on przysłał nam specjalne słowa zachęty.

Jaką formę modlitwy proponujesz?

Zaczynamy 29 października, kończymy 6 listopada – bo 7 listopada przypada liturgiczne wspomnienie św. Willibrorda, apostoła i patrona Holandii, który żył w VII/VIII wieku.

Nowenna ma być „bardzo krótka”, bo nikt dzisiaj nie ma czasu. Wymyśliłam więc taką formę, żeby można było w niej wziąć udział, nawet jadąc tramwajem czy stojąc w kolejce. Odmawiamy rano trzy „Zdrowaś Maryjo”, po czym dodajemy: „Maryjo, Matko moja, zachowaj mnie od grzechu śmiertelnego” albo „Przez Twoje Niepokalane Poczęcie, o Maryjo, oczyść ciało moje i uświęć duszę moją” – co wolimy. I wieczorem tak samo. Tylko tyle. Trzeba tylko o tym pamiętać przez 9 dni z kolei (ustawienie przypomnienia w komórce pomoże). Bieżące informacje i modlitwę do św. Willibrorda zamieściłam w wydarzeniu na Facebooku.


RÓŻANIEC DO GRANIC

Czytaj także:
Różaniec do Granic zastał nas… na urlopie [GALERIA]


KAMIL BAŁUK, MAFIA SPERMOWA

Czytaj także:
„Mafia spermowa” w Holandii. Rozmowa z reporterem Kamilem Bałukiem




Czytaj także:
Mało znany sposób na to, jak zobaczyć rzymskie bazyliki jadąc do Holandii

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
ewangelizacjamodlitwanowenna
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Aleteia
Oczy Matki Bożej z Guadalupe. Jedna z najwięk...
MASS,YOUNG CHILD
Anna O'Neil
List do rodziców, którzy zabierają na mszę sw...
Bluźniercze graffiti na murze kościoła
Lucandrea Massaro
Wypisali proaborcyjne grafitti na kościele. R...
ANGEL,CHILD,STATUE
Philip Kosloski
Mamo, martwisz się o swoje dzieci? Módl się t...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [18 paździe...
MODLITWA
Christine Stoddard
Żyjesz w ciągłym napięciu? Poznaj 5 modlitewn...
CARLO ACUTIS
Domitille Farret D'Astiès
Perełki Carla Acutisa: 10 zaskakujących wypow...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail