Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Kim jest doula? Czyli o emocjonalnym wsparciu podczas porodu

KIM JEST DOULA
Shutterstock
Udostępnij

Kobiety, które rodzą z doulą mają większą satysfakcję z porodu, ponieważ się do niego przygotowują i mają większą świadomość swoich praw i pomysł na jego przebieg. Kim jest doula i jakie są korzyści z jej pomocy opowiada Julianna Jaworska ze Stowarzyszenia DOULA w Polsce.

Dorota Szumotalska: Kim jest doula?

Julianna Jaworska*: Doula jest kobietą, która posiada wiedzę z zakresu tematów okołoporodowych, po ukończonym szkoleniu podstawowym, obejmującym fizjologię ciąży i najczęściej posiada własne doświadczenia porodowe i matczyne.

Doula pełni rolę bliskiej osoby, która towarzyszy przy porodzie. My, doule, akceptujemy kobietę taką, jaka ona jest. Jej wybory są naszymi wyborami i nie wkraczamy w jej historię z własnymi doświadczeniami porodowymi. Naszym zadaniem jest przekazywać wiedzę, ale nie narzucamy swojej wizji porodu.

 

Jaka jest zatem rola douli?

Staramy się przygotować kobietę psychicznie do porodu. W szkołach rodzenia raczej nie ma czasu na indywidualne rozmowy. A po kursie często pojawiają się pytania, które można zadać douli. Pełnimy więc rolę edukacyjną, informując o prawach jakie przysługują rodzącej kobiecie, a podczas samego porodu zapewniamy wsparcie psychiczne. Dla rodzącej kobiety często ważne jest, aby przyjść do porodu z kimś „swoim”.

 

Na salę porodową może wejść tylko jedna osoba towarzysząca. Zatem stajemy przed dylematem: mąż czy doula.

To jest trudny temat. Do niedawna w Warszawie były dwa szpitale, które zgadzały się na towarzyszenie douli. Jednak ostatnio wycofały się z tej możliwości. Polecam w takiej sytuacji napisać wcześniej podanie o poród z doulą i złożyć je w sekretariacie szpitala. Często dyrekcja wyraża zgodę na taki poród.

 

Czy podczas porodu domowego wystarczy obecność douli?

Nie wystarczy. Doule nie przyjmują porodów, ponieważ nie mają wykształcenia medycznego. Mogą towarzyszyć przy porodzie, ale nie mogą wykonać żadnych czynności medycznych – nie mogą pobrać krwi czy zrobić zastrzyku. Od roku jestem studentką położnictwa. Widzę, jak szeroką wiedzę posiadają położne, także z zakresu patologii ciąży. Doule nie mają takiej wiedzy medycznej.

 

Czy doula pomoże nam w realizowaniu planu porodu, z którym przyjeżdżamy do szpitala?

Zwykle jest tak, że spotykamy się przed porodem dwukrotnie i wtedy omawiamy plan porodu, który można przygotować samemu albo ze swoją położną. Podczas spotkań przedporodowych rozmawiamy o planie idealnym, ale także przygotowujemy się na sytuacje awaryjne i ustalamy priorytety.

Ważne jest, aby mieć świadomość, że doula nie jest adwokatem rodzącej na sali porodowej. Nie mamy możliwości podać w wątpliwość czegokolwiek, co powie personel medyczny. Doula może przypomnieć kobiecie rodzącej lub jej mężowi, jakie są ich prawa. Moim zadaniem jest edukacja, a nie bycie adwokatem.

 

Jakie są korzyści z porodu z doulą?

Wyniki analizy 22 badań (analiza Cochrane) dotyczących porodów z doulą wykazały, że kobiety korzystające ze wsparcia emocjonalnego dużo częściej rodziły dziecko drogami natury, rzadziej też korzystały ze znieczulenia farmakologicznego, a ich porody przebiegały szybciej.

Wynika to chociażby z faktu, że możemy, w porozumieniu z położną, proponować rodzącej kobiecie różne pozycje porodowe, a to ułatwia przebieg porodu. Kobiety potrzebują poczucia sprawczości podczas porodu. Świadomości, że same rodzą dziecko i jest to proces, w którym ich aktywność ma znaczenie. Kobiety, które rodzą z doulą mają większą satysfakcję z porodu, ponieważ się do niego przygotowują i mają większą świadomość swoich praw i pomysł na jego przebieg. Żadna z kobiet, którym towarzyszyłam nie powiedziała: „Nigdy więcej”. Miałam taką sytuację, że jeszcze podczas trwania trzeciej fazy porodu, czyli rodzenia łożyska, kobieta zapytała mnie: „To kiedy następne?”.

 

W jaki sposób zostaje się doulą?

Mamy Stowarzyszenie DOULA w Polsce, które zostało założone w 2011 r. Byłam w pierwszej grupie, która przechodziła szkolenie w Stowarzyszeniu. Warto tu wspomnieć, że od 2015 r. istnieje zawód douli. Szkolenie podstawowe trwa trzy dni. Później można odbyć staż pod opieką doświadczonej douli mentorki.

Podczas stażu odbywa się dodatkowe szkolenia, np. ze wsparcia laktacji czy szkolenie z trudnych sytuacji okołoporodowych – jak pomagać kobietom, które przeżyły jakieś niepowodzenie porodowe. Zaznaczę tutaj, że rola douli w pewnym momencie się kończy. Naszym zadaniem jest przekierowanie kobiety do terapeuty czy psychologa, jeśli czujemy, że sytuacja przekracza nasze kompetencje.

 

Ile kosztuje poród z doulą?

Teraz w Warszawie cena wynosi około 1500 zł. Natomiast warto zauważyć, że to nie jest tylko cena towarzyszenia podczas porodu, ale jest to tzw. pakiet porodowy. Pakiet obejmuje cztery spotkania trwające 1,5-2 godziny oraz gotowość porodową, która trwa miesiąc, ponieważ poród może zacząć się od 38. aż do 41. tygodnia ciąży.

Przez kilka lat spałam z telefonem w sypialni. Często było tak, że wychodziłam do porodu w środku nocy i słyszałam obok głos mojego śpiącego męża, który pytał, kiedy wrócę. A ja nie mam pojęcia, kiedy wrócę. To jest obciążenie dla douli i jej rodziny. W momencie, kiedy kobieta, której towarzyszymy, dzwoni do nas, że zaczyna rodzić, trzeba zorganizować np. opiekę nad swoimi dziećmi.

 

Gdzie znaleźć doulę?

Zachęcam do wchodzenia na stronę Stowarzyszenia DOULA w Polsce. Tam można znaleźć osoby, które są przeszkolone w zawodzie douli, posiadają certyfikaty ukończenia szkoleń i stażu. Jeśli sama nie mogę podjąć się towarzyszenia przy porodzie, proponuję kogoś innego.

 

Czy możesz podzielić się także jakąś zabawną historią ze swojej pracy?

To był jeden z pierwszych porodów, któremu towarzyszyłam. Kiedy czekałam na rodzącą na izbie przyjęć, tak bardzo wczułam się w jej sytuację, że zaczęłam kołysać się na boki, tak jak kołyszą się rodzące. Robiłam to zupełnie nieświadomie, mając doświadczenie porodów moich dzieci. Wtedy podeszła do mnie położna i zapytała: Czy pani rodzi? Wtedy zorientowałam się, co się dzieje.

 

*Julianna Jaworska – mama czwórki dzieci, pianistka, doula, studentka położnictwa. Jest autorką bloga http://www.dobradoula.pl i członkinią Stowarzyszenia DOULA  w Polsce (www.doula.org.pl).

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail