Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
piątek 23/07/2021 |
Św. Brygidy
home iconFor Her
line break icon

Jak się do siebie zwracasz? Usłysz to, co do siebie mówisz

KOBIETA ZA GAŁĄZKĄ

Joanna Nix/Unsplash | CC0

Marzena Erm - 30.10.18

Im częściej kierujesz w swoją stronę bolesną krytykę, tym intensywniej odbijać się ona będzie echem w twojej głowie i tym dotkliwiej będzie podkopywała twoje poczucie własnej wartości.

Mama gotowała obiad, kiedy ja kręciłam się nerwowo po kuchni i opowiadam jej historię swojej niefrasobliwości. „Marzena, ale z ciebie idiotka” – podsumowałam się nieczule. Zdążyłam tylko postawić kropkę na końcu zdania, kiedy twarz mojej mamy gwałtownie się zmieniła. Spojrzenie, które dobrze znam – matuli ogarniającej mnie ciepłem i wyrozumiałością – zmieniło się na surowe, bezpardonowe i ostre. „Nie życzę sobie, żebyś się w ten sposób zwracała do mojej córki!” – skomentowała głośno, przeszywając mnie zimnym i srogim wejrzeniem, jakby była gotowa do obrony tej, którą miałam czelność obrazić. Wzdrygnęłam się nie na żarty.

Cofnij to, co powiedziałaś

Zdarza mi się mówić do siebie surowo, a nawet bezlitośnie. Bo czy skwitowanie się „głupku jeden”, kiedy zapomniałam kluczy, albo skomentowanie swojego upadku na schodach słowami „ty sieroto” to słowa, w których jest wsparcie i zrozumienie? Dlaczego mówię tak do siebie, a jakoś nie wyobrażam sobie, żebym miała powiedzieć swojej koleżance „głupia, znowu zapomniałaś kluczy”? A gdyby znajoma potknęła się na schodach, powiedziałabym jej „ty sieroto”? No nie. Myślę nawet, że gdybym tak skwitowała jej upadek, byłby to koniec naszej przyjaźni. A jednak do siebie tak mówię. Głośno albo w myślach.

Kiedy chodziłam do gimnazjum, chłopcy lubili się znieważać, obrażać, urażać. Im kreatywniej, tym lepiej. Jednak gdy ktoś przesadził z zapalczywością, najczęściej słyszał radę „cofnij to, co powiedziałeś”. Dobra to była rada, bo niepójście za nią najczęściej kończyło się gwałtownym zbliżeniem nosa w stronę pięści osoby rady udzielającej. Przypominam sobie treść tej wskazówki zawsze, kiedy mówię do siebie coś, w czym nie ma za grosz życzliwości. „Stop. Cofnij to, co powiedziałaś” – mruczę do siebie i na nowo formułuję komentarz do zdarzenia. Tym razem taki, jaki skierowałabym do przyjaciółki, siostry, mamy, bliskiej mi osoby. Taki, który jest wyrazem życzliwości, szacunku i który służy wsparciu mnie.

Kropla drąży skałę

To, co do siebie mówisz – słyszysz prawie tak, jak gdyby ktoś powiedział to do ciebie, nie lekceważ więc wagi słów, które do siebie wystosowujesz. Im częściej kierujesz w swoją stronę bolesną krytykę, tym intensywniej odbijać się ona będzie echem w twojej głowie i tym dotkliwiej będzie podkopywała twoje poczucie własnej wartości.

Słuchanie krzywdzących i bezlitosnych osądów na swój temat jeszcze nikomu dobrze nie zrobiło. Nie mów więc do siebie bezrefleksyjnie i nie pozwól, aby pod twoim adresem padały bezwzględne oceny. Zwłaszcza ze strony osoby, która jest najbliżej. Z twojej własnej.

Zwróć uwagę, jak się do siebie zwracasz. Czy jesteś dla samej siebie wsparciem, ostoją i życzliwą przyjaciółką czy raczej surową krytykantką, bezpardonowo wyśmiewającą błędy i wytykającą wszelkie potknięcia? Czy mówisz do siebie łagodnym tonem czy raczej napominającym i karcącym? I czy aby na pewno jest to twój ton, a nie ton twoich rodziców?

Weź się w ramiona

Chcę być dla siebie oparciem. Chcę mieć pewność, że mogę na sobie polegać. Że kiedy coś schrzanię, poddam to refleksji, ale będzie w tym miłość. Że kiedy okaże się, że coś mnie przerasta, dam sobie prawo do przeżywania słabości. Chcę mieć zgodę na własną niedoskonałość, akceptację dla tego, że błędy są nieuniknione. Chcę, aby podana mi pomocna dłoń była zetknięciem się mojej prawej ręki z lewą. Chcę się czule dotykać słowami. Cała jestem do ukochania.


BRIDGE

Czytaj także:
Akceptacja siebie nie wyklucza próby stawania się lepszym.


OTYŁOŚĆ

Czytaj także:
Otyłość – problem ciała czy cierpienie serca?


DZIEC NA KOCU

Czytaj także:
Twoje wewnętrzne dziecko: dbaj o nie, to ważne! Jak to zrobić?

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
POPE FRANCIS - PENTECOST MASS - SUNDAY
Redakcja
Jak długo, jakimi słowami i za kogo powinniśmy się modlić po Komu...
2
BISKUP GALBAS
Katolicka Agencja Informacyjna
Bp Galbas: Nie wiem, po co są ci wszyscy księ...
3
OBÓZ KONCENTRACYJNY MAJDANEK
Ewa Rejman
Cztery kostki cukru. Na Majdanku spotkała „Niemca, który nie był ...
4
Katarzyna Szkarpetowska
Łza w oku ks. Jana Kaczkowskiego. „Ta łza była największym komple...
5
Michał Lubowicki
Kiedy małżeństwo może być nieważne? Przyczyn jest więcej, niż myś...
6
BRATANEK JERZEGO POPIEŁUSZKI
Iwona Flisikowska
Wujek Jurek z rodziną, męczeńska śmierć i świadectwa jego świętoś...
7
KSIĄDZ RADOSŁAW CHAŁUPNIAK
Izabela Sonka
Przy nim każdy czuł się ważny i kochany. Ks. Radek odszedł w opin...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail