Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
środa 27/01/2021 |
Bł. Jerzego Matulewicza
home iconStyl życia
line break icon

Choroby dzieci – jak przetrwać trudny czas?

CHOROBA DZIECI

Shutterstock

Małgorzata Rybak - 06.11.18

Jesień i zima dla wielu rodzin kojarzy się z najtrudniejszym sezonem – ciągłych chorób dzieci, zwłaszcza tych młodszych. Z punktu widzenia dziecka oznacza to osłabienie, ból oraz odizolowanie od rówieśników. Dodatkowy trud spada także na rodziców. Nieprzespane noce, „uwięzienie w domu”, działanie całej rodziny w trybie awaryjnym. Gdy dzieci chorują, wyczerpani są wszyscy. Co zrobić, by nie był to czas tak nadwyrężający, że ledwo żyjemy?

Debiut naszego synka w przedszkolu okazał się katastrofą. Nie to, żeby mu się nie podobało, bo podobało się bardzo. Przez pierwsze pięć dni. Potem nadszedł czas chorób przerywanych jedno- lub góra dwudniowymi wizytami w placówce, wieńczonych kilkoma tygodniami następujących po sobie chorób i antybiotykoterapii. Pamiętam, że już w tym miejscu byliśmy, gdy dwójka naszych starszych dzieci chodziła do przedszkola. Zostało ze mną wspomnienie koszmaru „wieków ciemnych”. Dziś jednak, w miarę mojego rozwoju jako mamy, zmienia się moje podejście. Myślę, że można sobie w tym czasie naprawdę pomóc.

Nie możesz zmienić? Zaakceptuj

Po pierwsze, pomaga akceptacja stanu rzeczy. Jednym z najbardziej wyzwalających momentów było dla mnie odkrycie, że w odróżnieniu od rozmaitych organizacji celem istnienia rodziny nie jest „efektywność”. Tu nie obowiązują zasady konkurencji, rywalizacji i skuteczności. Rodzina to miejsce, gdzie człowiek jest przyjęty takim, jakim jest i gdzie może liczyć na wsparcie, zwłaszcza gdy nie miewa się dobrze. Tu razem możemy szukać, co służy i pomaga każdemu z nas. Tu dla dobra wszystkich możemy i potrzebujemy zdrowieć z perfekcjonizmu i wyśrubowanych ambicji.

Rodzina to też takie cudowne miejsce, gdzie dopasowujemy krok – czyli rytm naszego życia – do najsłabszego, „najmniejszego” jej członka. Widać to jak na dłoni, gdy w domu pojawia się noworodek. Jasne, że niedojrzali rodzice nie przestają nawet wtedy imprezować i żyć, jakby nic się nie zmieniło. Jednak ludzie gotowi na zmianę i gotowi, by kochać, mimo pewnego trudu łatwiej skupiają uwagę na tym, kto jest najbardziej bezbronny i kto nie obejdzie się bez ich czułej obecności i troski.

Podobnie i choroba dziecka pokazuje naszej rodzinie realia, jakiego stylu życia możemy się teraz spodziewać.Akceptacja pomaga uporać się z uczuciem zawodu, że „nie tak miało być”. Z powodu chorób weryfikujemy część planów, rezygnujemy z części spraw, spotkań czy wyjazdów. I tak jest ok. W to miejsce pojawia się więcej przestrzeni dla nas samych.

Choroba to z jednej strony czas zwiększonej mobilizacji. W grafik wpisujemy inhalacje i podawanie lekarstw, zaopatrujemy się w bogate w witaminy produkty. To, że „coś” robimy, pozwala nie poddać się rezygnacji i uczuciu bezsilności.

Być bliżej siebie

Na drugim jednak biegunie trybu „walki z chorobą” znajduje się po prostu „bycie”. Możemy zwolnić tempo i być bliżej siebie. Może to być czas przytulania, czytania książek, rysowania, układania puzzli, żartów i leżenia na kanapie, gdy nie ma na nic sił. Zdecydowanie nie warto planować wtedy generalnych porządków, remanentów w szafach czy kolejnych pilnych, ale kompletnie nieważnych zadań, które jeszcze zwiększą presję. I choroba może być źródłem dobrych, ciepłych wspomnień – o ile spróbujemy przeżywać ją jako szansę, nie zaś tylko „zło konieczne”, od którego nie ma wyjścia.

Wspieraj siebie

Uświadamiam sobie też, jak mama bardzo w tym czasie nieprzespanych nocy i domowego szpitala potrzebuję zadbać o siebie. Jeśli spędzam czas głównie z chorymi dziećmi, potrzebuję także kiedyś wyjść z domu – by się dotlenić i zmienić choć na chwilę otoczenie. Naprawdę z pustego i Salomon nie naleje.

By okazywać chorującym dzieciom miłość i wsparcie, muszę znajdować sposoby na to, by wspierać samą siebie. Dobrą myślą i dobrym słowem („radzisz sobie dobrze w tej sytuacji”, „jest ci trudno, to sporo kosztuje”), a także czynem miłosierdzia wobec samej siebie. Naprawdę warto uczyć się prosić o pomoc w opiece nad chorym dzieckiem czy w załatwianiu rozmaitych spraw. I nie chodzi tylko o męża, który też może już ledwo ciągnąć. Szukajmy wokół nas ludzi, na których możemy liczyć.




Czytaj także:
Rozmowa bez porozumienia, czyli jak zranić ukochaną osobę…


WYGRANE MAŁŻEŃSTWO

Czytaj także:
„Druga połówka” nie istnieje. Dlaczego więc ciągle jej szukamy?


MRS DOUBTFIRE

Czytaj także:
Masz chandrę? Zobacz koniecznie tych 5 filmów!

Tags:
chorobadziecijesień
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
1
Fabio Marchese Ragona
O tym, jak sutanna Jana Pawła II zrobiła się całkiem czarna. Opow...
2
KOLĘDA
Jarosław Kumor
Szczęść Boże, czy mogę zapalić? Kolęda z humorem: 8 zabawnych syt...
3
Ksiądz modli się przy ołtarzu
Sergio Argüello Vences
Jezus mnie skarcił, gdy odprawiałem mszę świętą
4
KARDYNAŁ ROBERT SARAH
Katolicka Agencja Informacyjna
Kard. Sarah: po sposobie sprawowania mszy świ...
5
ŚMIERĆ
Dorota Mazur
Ksiądz, który przeżył śmierć kliniczną: przejście do wieczności j...
6
SZATAN NIE MA KOLAN
Joanna Operacz
Dlaczego diabeł nie ma kolan? Czyli o grzechu prawdziwie szatańsk...
7
Oleada Joven
Ojciec Pio radzi, jak obchodzić się z aniołem stróżem
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail