Aleteia
wtorek 20/10/2020 |
Św. Jana Kantego
Styl życia

Wszyscy jesteśmy jak latawce - czyli książka zamiast pigułki

TEATR POD BIAŁYM LATAWCEM

Freepik.com

Marta Januszewska - publikacja 06.11.18

Jej powieści pozwalają pooddychać emocjami jej bohaterów, odnieść ich rozterki, utrapienia, przygody i radości do swoich życiowych ścieżek, słowem: wpisują się w coraz popularniejszą arteterapię.

Moje pierwsze spotkanie z teatrem to było przedstawienie kukiełkowe. Wspominam je przynaglona pytaniem Ilony Gołębiewskiej w posłowiu jej najnowszej powieści. Autorka zaangażowała świat teatru do konstrukcji swojej książki nie tylko dlatego, by uczynić zeń jedno z głównych miejsc akcji, nie tylko dlatego, że jednej z czołowych postaci kazała być wielką gwiazdą minionej epoki – chyba przede wszystkim dlatego, że teatr ma niezwykłą moc transformacji. Dzięki temu dostaliśmy lekturę tyleż przyjemną, co pożyteczną. O czymś i o czymś jeszcze.

Cierpienie to taki sprawdzian z miłości

Jeśli szukasz lektury na jesień napisanej lekko i wartko, z ciekawymi zwrotami akcji, z wątkiem sensacyjnym, dramatycznym i miłosnym, dającej możliwość zaprzyjaźnienia się z ciekawymi – czasem ujmującymi (jak Elena, gwiazda scen z czasów PRL, Zuza, dziennikarka po przejściach czy Monika, szefowa fundacji zajmującej się osobami niepełnosprawnymi), czasem drażniącymi (jak naczelna „Kobiety Takiej jak Ty”, matka Zuzy czy jej powracający jak bumerang „narzeczony”), dobrze trafić na „Teatr pod Białym Latawcem”.

Przydadzą się chusteczki! I dwa wieczory. W tym czasie połkniesz te ponad czterysta stron o przemianie z bezwzględnej lwicy w pełną empatii wolontariuszkę i animatorkę, o przejściu od zaciętości, nienawiści i żądzy zemsty do odpuszczenia, łagodności i nadziei.

Żywa scena

O czymś jeszcze. „Życie to żywa scena, po której przechadzają się różni aktorzy i grają w różnych sztukach”.

Ilona Gołębiewska teatr kocha za możliwość przeniesienia się na pewien czas do zupełnie innego świata, gdzie rządzą bohaterowie wystawianej sztuki, a widzowie mają szansę, by spróbować emocji, które płyną w ich kierunku prosto ze sceny. Tę miłość czuć w „Teatrze pod Białym Latawcem”. Ale to nie wszystko. „Jeszcze jako studentka trafiłam na zajęcia dramoterapii i uczestniczyłam w nich jako asystentka osoby prowadzącej” – opowiada pisarka.

„Były to warsztaty dramy skierowane do młodzieży z niepełnosprawnością ruchową i umysłową. Z ogromną ciekawością obserwowałam zapał, z jakim młodzi ludzie uczestniczyli w kolejnych grach i zabawach, starając się przekraczać granice, jakie stawiała przed nimi ich niepełnosprawność, a także obdarzając siebie nawzajem wielką troską. Wtedy pomyślałam sobie, że każdy człowiek, niezależnie od tego kim jest, wciąż próbuje od nowa, stawia sobie wyzwania, szuka sposobności, by jego życie – mimo nie do końca dobrych zdarzeń – nieustannie było powodem do uśmiechu„.

Dlatego niezwykle ujmuje metafora latawca w nowej powieści, który codziennie podrywa się do lotu, ale czasem wystarczy pociągnąć mocniej za sznurek, a latawiec traci obrany kurs i spada. Wtedy jednak latawiec – człowiek liczyć może (i powinien) na przyjaciół i swoje pasje.

Pasja i misja

„Pasja dodaje nam skrzydeł, unosi wysoko ponad szarą codzienność, wyzwala siłę, z istnienia której nie zdawaliśmy sobie sprawy”.

Gołębiewska – pisarka to także pedagog-terapeuta, socjolog, doktor nauk społecznych. Powieść obyczajowa to jej pasja i pomysł na opowiadanie życiowych historii. Mam wrażenie, że poza realizacją pasji autorka realizuje też misję. Jej powieści (polecam wcześniejszą serię o starym domu i Alicji Pniewskiej) pozwalają pooddychać emocjami jej bohaterów, odnieść ich rozterki, utrapienia, przygody i radości do swoich życiowych ścieżek, słowem: wpisują się w coraz popularniejszą arteterapię. A najnowsza powieść z arteterapii czyni wręcz leitmotiv.

„Arteterapia to szeroko pojmowana terapia opierająca się na działaniu przez sztukę” – wyjaśnia dr Ilona Gołębiewska. Termin pochodzi od słów „arte” (łac.) oraz „therapeuéin” (grec.), ich połączenie oznacza „opiekować się”, „leczyć”, „oddawać cześć”. Mówimy o dążeniu do przywrócenia zdrowia lub poprawy funkcjonowania osób (niezależnie od wieku, płci, wykształcenia, talentu) z różnorodnymi problemami: od chorób przewlekłych, przez skutki wypadków, traumy, po zaburzenia emocji i problemy w kontaktach społecznych.

Wykorzystać można każdą dziedzinę sztuki. Mamy muzykoterapię (oddziaływanie przez muzykę, dźwięk, rytm), biblioterapię (wykorzystanie literatury), dramoterapię (drama i teatr), choreoterapię (taniec i rytmika), plastykoterapię (sztuki plastyczne, rzeźba).

„Dla mnie arteterapia jest bardzo cenną metodą, z której od wielu lat korzystam w pracy z ludźmi w każdym wieku oraz z różnymi problemami i zaburzeniami. Cenię ją przede wszystkim za to, że ma tak wiele możliwości i opiera się na wrodzonej potrzebie człowieka ekspresji jego myśli, emocji, stanów. A poza tym jestem zdania, że każdy z nas może tworzyć swoje własne, małe arcydzieła i mieć z tego ogromną frajdę” – przekonuje Ilona Gołębiewska.

W „Teatrze po Białym Latawcem” czuć pisarską frajdę. Czytelnicza będzie udziałem tego, kto po lekturę sięgnie. Terapeutyczna – jeśli tylko ów czytelnik sobie na to pozwoli.


WCZEŚNIAK

Czytaj także:
„Zawsze będę mamą walczącą”. O wcześniactwie swoich dzieci i odkrywaniu sensu cierpienia




Czytaj także:
Terapia kolorowankami – to naprawdę działa!




Czytaj także:
Terapia kolorowankami – to naprawdę działa!

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
emocjeksiążkipowieść
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Aleteia
Oczy Matki Bożej z Guadalupe. Jedna z najwięk...
MASS,YOUNG CHILD
Anna O'Neil
List do rodziców, którzy zabierają na mszę sw...
Bluźniercze graffiti na murze kościoła
Lucandrea Massaro
Wypisali proaborcyjne grafitti na kościele. R...
ANGEL,CHILD,STATUE
Philip Kosloski
Mamo, martwisz się o swoje dzieci? Módl się t...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [18 paździe...
MODLITWA
Christine Stoddard
Żyjesz w ciągłym napięciu? Poznaj 5 modlitewn...
CARLO ACUTIS
Domitille Farret D'Astiès
Perełki Carla Acutisa: 10 zaskakujących wypow...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail