Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Czytanie zmienia życie i relacje. Jesteś gotowy, by to sprawdzić?

CZYTANIE ZMIENIA ŻYCIE
Katy Belcher/Unsplash | CC0
Udostępnij

Raport Biblioteki Narodowej o stanie czytelnictwa w 2017 roku w Polsce wskazuje, że z roku na rok niewiele się zmienia – czytamy mało. Tylko 9% społeczeństwa sięga po książkę regularnie. Dlaczego tak się dzieje? Zdarza się, że w rozmowie usłyszymy „jak masz czas, to czytaj – ja go nie mam”. Przykład Magdaleny Erbel – mamy, blogerki i popularyzatorki czytania książek pokazuje, że tego czasu tak wiele wcale nie trzeba. W rozmowie z Aleteią dzieli się tym, jak znajduje czas na czytanie, dlaczego jest ono takie ważne i jak zarazić pasją do książek swoje dzieci.

Marlena Bessman-Paliwoda: Piękna mama dwóch córek promująca czytanie książek. Przewrotnie zapytam: masz czas na czytanie?

Magdalena Erbel (SaveTheMagicMoments.pl)*: Faktycznie brzmi to dość oryginalnie, prawda? A co najmniej tak, jakbym miała gosposię i opiekunkę do dzieci, a sama się nudziła. Nic z tych rzeczy. Kocham czytać, to moja pasja i mała odskocznia od pieluch, nieustającego prania, sprzątania etc. Czasu na czytanie samego w sobie nie mam, za to wykorzystuję chwile, gdy unieruchamia mnie wykonywanie innej czynności. Nie jest tak, że przykrywam się kocykiem i rozsiadam z herbatką w dłoni. Czytam zwykle po ciemku, znad „cyca”. Zamiast beznamiętnie patrzeć w sufit, układać jadłospis w głowie lub totalnie bezproduktywnie gapić się w smartfona, wolałam czytać książki – po prostu.

Czytnik stał się więc moim najlepszym przyjacielem. Na szczęście jest lekki, nie świeci niebieskim światłem, więc i mnie jest wygodnie, i małej to zupełnie nie przeszkadza, bo zaczynam, jak już zamknie oczy. Mówiąc szczerze, bez czytnika pewnie nie czytałabym wcale. Poza tym zabieram go, gdy jadę gdzieś sama i wiem, że spędzę trochę czasu w kolejce. Po powrocie do pracy, czytam także w tramwaju. To dwadzieścia minut dziennie, a w dwie strony nawet czterdzieści. I to mi wystarcza. Lubię ten czas dla siebie.

 

Wyłapujesz chwile na czytanie, ale także zorganizowałaś kampanię społeczną #kochanieprzezczytanie, prowadzisz grupę „Klub książki. Przeczytaj i podaj dalej”, ale także organizujesz Wielką Wymianę Książkową. Dlaczego czytanie książek jest dla Ciebie tak istotne?

Przez pięć lat siedziałam z dziećmi w domu. Potrzebowałam mieć coś swojego, małą odskocznię, oderwanie od rzeczywistości. Potrzebowałam rozwoju i stymulacji, a czytanie rozwija, pobudza wyobraźnię, relaksuje. Wiedziałaś, że czytanie może zredukować stres aż do 69%?

Fakt, książka musi Cię wtedy porwać, ale im więcej czytasz, tym lepiej znasz swój gust. To świetny trening mózgu, ćwiczenie pamięci, stymulacji komórek nerwowych. Czytanie wycisza, relaksuje, rozwija empatię. Czy nie tego właśnie mamom potrzeba? To wszystko popycha mnie w stronę czytania i promowania go.

Gdy zorganizowałam po raz pierwszy wymianę książkową, poznałam wspaniałych ludzi, dzięki którym utworzyłam Klub Książki „Przeczytaj & Podaj dalej”. Panuje tam atmosfera jak w kawiarni! Dzielimy się swoimi odczuciami, rozmawiamy na temat lektury miesiąca, wymieniamy poglądami, wzajemnie inspirujemy. Dzięki dziewczynom (bo 99% osób to jednak kobiety) poznałam nowych autorów, otworzyłam się na nowe gatunki literackie.

 

A kampanie społeczne?

Wspólnie organizujemy naprawdę sporo kampanii społecznych promujących czytelnictwo. Kampania #KOCHANIEprzezCZYTANIE, o której wspominałaś, jest jedną z nich. Czytanie dziecku to chwile, podczas których możemy zaspokoić jego potrzeby emocjonalne. Dbamy także o jego rozwój intelektualny, psychiczny oraz społeczny. Maleństwo czuje się ważne, czuje się kochane. Co ciekawe – to samo czuje rodzic. Wspólne czytanie to praca nad tworzeniem relacji. Mam mówić więcej?

 

O pasji można bez końca! Powiedz nam jeszcze, jak zaprzyjaźniasz córki z czytaniem? Co jest tutaj według Ciebie istotne?

Przede wszystkim, ważne jest, by nie naciskać, nie zmuszać, nie robić nic na siłę. Zaczęłam czytać dziewczynkom, jeszcze będąc w ciąży. Mai specjalnie, w sposób zaplanowany, a Emisia miała czytane siłą rozpędu, bo słuchała książek, które czytałam jej siostrze. Dziewczyny nie od razu zapałały miłością do literatury. Początkowo była to miłość do tektury. Książki były bowiem namiętnie jedzone. Z czasem jednak przyszło zainteresowanie.

Nie oszukujmy się tutaj: dzieci lubią robić to, co rodzice. Przykład idzie z góry. Jeśli my czytamy, a dzieci widzą nas z książką, chętniej po nią sięgają. Działa tutaj coś jeszcze ciekawego: dziecko nie przyjdzie z książeczką do rodzica, który tego nie lubi. Maluchy szybko wychwytują, co sprawia nam przyjemność i bawią się z nami w sposób, jaki nam również sprawia satysfakcję.

Zauważyłaś z pewnością, że łatwiej szaleje się z tatą. Tata nie tylko na więcej pozwala, ale sam potrafi wchodzić w świat dziecka. To samo jest z czytaniem. Warto też podążać za dzieckiem i nie silić się na „mądrą” literaturę, która edukuje, ale również dawać dziecku to, z czego czerpie radość. Na rynku teraz są tak wspaniałe pozycje, że naprawdę jest w czym wybierać. Dobrym pomysłem według mnie jest też zabrać dziecko do biblioteki lub księgarni. Pokazywać im świat książek.

 

A kiedy czytamy już razem…?

A kiedy już czytamy razem… warto postarać się czytać z intonacją, bawiąc się swoim głosem, modelować go na różne sposoby, tworząc w ten sposób nastrój. Sprawiając tym samym, że maluch chce więcej i więcej. Dlatego na początek tak fantastyczny odbiór mają książeczki dźwiękonaśladowcze. Fajnie, gdy mama zachrumka albo udaje wóz strażacki (śmiech).

 

Na czym polega Wielka Wymiana Książkowa?

Wielka Wymiana Książkowa „Przeczytaj & Podaj dalej” to przede wszystkim kampania społeczna promująca czytelnictwo, ale również bezkosztowa wymiana książek pomiędzy blogerami a naszymi czytelnikami. Udział w niej może wziąć każdy, kto ma trochę książek, których chętnie się pozbędzie, dostęp do internetu oraz pozytywne podejście do ludzi.

Na moim blogu (oraz u Dagmary, socjopatka.pl, która jest współprowadzącą) w tych dniach otwarte są tzw. link party, w których blogerzy mogą wklejać w jednym miejsce linki do swoich postów, w których wystawiają książki. Nasi czytelnicy właśnie stąd mogą przechodzić do nich i zostawiać swoje propozycje.

W ten sposób można znaleźć wstawione przez nas książki i wyszukać coś dla siebie. Same korzyści: wymiana książek, poznawanie nowych osób i nowych miejsc w sieci. Nie uwierzysz, jakie panuje wówczas polowanie! To także spora dawka adrenaliny, bo wiadomo – kto pierwszy, ten lepszy. Wymiana odbywa się dwa razy w roku – w kwietniu i w październiku.

*Magdalena Erbel – pasjonatka czytania. Poprzez swojego bloga Save The Magic Moments promuje czytelnictwo, organizując kampanie społeczne, wymiany książkowe oraz tworząc przyblogowy Klub Książki. Prywatnie mama dwóch córek.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail