Aleteia
sobota 24/10/2020 |
Św. Antoniego Marii Clareta
Pod lupą

Szczepić czy nie szczepić? A może raczej: jak najlepiej chronić?

SZCZEPIĆ CZY NIE SZCZEPIĆ

Shutterstock

Joanna M. Kociszewska - publikacja 08.11.18

Z całą pewnością rodzice, zarówno ci, którzy decydują się dziecko zaszczepić, czasem także szczepieniami dodatkowymi, jak i ci, którzy szczepień odmawiają, chcą tylko jego dobra. Chcą je ochronić. Wybierają drogę, która wydaje im się najlepsza. Niestety, nie zawsze taką jest rzeczywiście.

Dyskusja o obowiązkowych szczepieniach weszła ostatnio w nową fazę: w województwie mazowieckim kilka dni temu potwierdzono osiemnaście zachorowań na odrę i liczba ta rośnie. Chorują nieszczepione dzieci i dorośli (w Polsce obowiązkowe szczepienia wprowadzono dopiero w 1975 roku). Media podały też inną informację: w województwie poznańskim zmarła w wyniku zakażenia pneumokokami 14-miesięczna dziewczynka. W pierwszym roku życia powinna być zaszczepiona dwoma dawkami szczepionki. Nie była. Nie ma pewności, że szczepienie by ją ochroniło, ale bez wątpienia była taka szansa.

Program szczepień ochronnych

Jestem przekonana co do celowości szczepień. Z całą pewnością jednak rodzice, zarówno ci, którzy decydują się dziecko zaszczepić, czasem także szczepieniami dodatkowymi, jak i ci, którzy szczepień odmawiają, chcą tylko jego dobra. Chcą je ochronić. Wybierają drogę, która wydaje im się najlepsza. Niestety, nie zawsze taką jest rzeczywiście.

Program obowiązkowych szczepień ochronnych, obowiązujący w Polsce, przewiduje szczepienia przeciw jedenastu drobnoustrojom. Szczepimy dzieci przeciw wirusowemu zapaleniu wątroby typu B, gruźlicy, błonicy, krztuścowi, tężcowi, polio, przeciw infekcjom pneumokokowym i zakażeniom pałeczką hemofilną (szczepienie znane jako Hib) oraz przeciw odrze, śwince i różyczce (skojarzona szczepionka MMR). Kalendarz szczepień wygląda na znacznie bardziej rozbudowany, ponieważ podaje się dawki przypominające.




Czytaj także:
Moje dziecko jest autystyczne, bo byłam nieczuła? Kilka mitów na temat autyzmu

Szczepienia – dobro czy zagrożenie?

Przez wiele lat szczepienia uważano za dobro, które należy dać dziecku zawsze, gdy to tylko było możliwe. Nic dziwnego: w czasach przed szczepieniami na odrę rocznie potrafiło zachorować dwieście tysięcy dzieci. To doświadczenie było powszechne. Owszem, częstość ciężkich powikłań nie była zbyt wielka: ułamek procenta. Niestety, ten ułamek zawsze oznacza konkretne dziecko, które ciężko zachoruje lub nawet umrze. Przed erą szczepień z powodu odry umierało trzysta dzieci rocznie.

Patrząc tylko na statystykę można liczyć, że moje dziecko to ominie. Ryzyko jest przecież niewielkie, po co się szczepić? Patrząc na twarze tych dzieci, które nie miały szczęścia, na twarze ich rodziców, nikt takich słów nie wypowie. Niestety, rzadko mamy okazję popatrzeć na sprawę z tej perspektywy.

Rodzice słyszą za to o możliwości wystąpienia powikłań poszczepiennych. Najwięcej zamieszania, jak się wydaje, zrobiła w tej sprawie praca opublikowana w Lancecie w 1998 roku, a wskazująca na związek szczepienia MMR (odra, świnka, różyczka) z autyzmem. Praca ta po dwunastu latach została usunięta z publikacji z powodu zastrzeżeń do sposobu jej przeprowadzenia, a w kolejnych, także bardzo dużych analizach (największa objęła ponad 95 000 dzieci) nie potwierdzono takiego związku. Ale wspomniana praca to niejedyne źródło wątpliwości. Rodzice słuchają przecież także innych rodziców, opowiadających o niepożądanych reakcjach na szczepienie, które zaobserwowali u swoich dzieci. Czasem są to zapewne faktyczne działania niepożądane, czasem to zwykły zbieg okoliczności, że w tym samym czasie doszło do zachorowania z innego powodu. Czytają też liczne analizy i opracowania. Trzeba powiedzieć: różnej wiarygodności. Ale nie zawsze jest łatwo tę wiarygodność ocenić.


CHOROBA DZIECI

Czytaj także:
Choroby dzieci – jak przetrwać trudny czas?

Fałszywy wybór

Mogę sobie wyobrazić, że niektórzy czują się postawieni przed wyborem nie tyle między zdrowiem dziecka lub jego chorobą, ale przed pytaniem o rodzaj choroby, którą chcą zaryzykować. Upraszczając, może skrajnie, pytanie brzmi: wolę, by dziecko miało autyzm czy zachorowało na odrę? Przy czym autyzm wydaje się w tym zestawieniu niemal pewny, a powikłania po odrze… dość mityczne.

Napisałam wyżej: to fałszywy wybór. Błąd rozpoznania sytuacji. W rzeczywistości nie ma danych na to, by szczepionka zwiększała ryzyko autyzmu, a ryzyko związane z chorobą może być poważne. Nie tylko w tej pierwszej fazie, także po kilkunastu latach. To jednak także kwestia wyboru osoby, której rodzic chce zaufać. Ma zaufać lekarzom czy informacjom w Internecie? Doktorowi, który nie ma czasu, by słuchać o wątpliwościach i je wyjaśniać czy opiniom innych rodziców?

Nie ułatwia sprawy pośpiech, szybkie i być może niestaranne badanie, brak rozmowy o możliwych działaniach niepożądanych szczepionki, bagatelizowanie wątpliwości. Nie ułatwia też sprawy podejście, które można streścić zdaniem: „Jestem lekarzem, masz mi zaufać!”. Mam prawo uzyskać informację i podjąć świadomą decyzję.


TOMASZ ROŻEK

Czytaj także:
Tomasz Rożek: nauka rządzi się zupełnie innymi prawami niż wiara

Powrót odry – sygnał ostrzegawczy

Obecna seria zachorowań na odrę wydaje mi się sygnałem ostrzegawczym. Mówimy o chorobach, których trudno uniknąć, a które mogą w krótkim czasie doprowadzić nawet do śmierci dziecka albo jego ciężkiej choroby. Szczepienia są najlepszym sposobem, by ochronić przed nimi nas wszystkich. Wtedy będą bezpieczne nawet dzieci zbyt chore, by je zaszczepić: dzieci z zaburzeniami odporności czy leczone z powodu nowotworów. Powikłania poszczepienne się zdarzają, to prawda. Ale bardzo rzadko są groźne. Korzyści ze szczepienia zdecydowanie przeważają.

Oczekiwałabym jednak szerokiej kampanii informacyjnej, nie tylko napomnień i nakazów. One naprawdę niewielu przekonają.


UZUPEŁNIENIE:

W reakcji na powyższy tekst pojawiły się pytania o szczepionki wyprodukowane z wykorzystaniem zarodkowych linii komórkowych WI-38 i MRC-5. Bez wątpienia sposób ich wyprodukowania obciążony jest winą moralną związaną z dokonaną (w latach 60. XX w.) aborcją.

Jak podaje Medycyna Praktyczna (artykuł z 2014 roku), używa się ich do produkcji obecnych w naszym kraju szczepionek przeciw różyczce, wirusowemu zapaleniu wątroby typu A oraz przeciw ospie wietrznej. Z tego zestawu w programie szczepień obowiązkowych pojawia się tylko różyczka. Ryzyko związane z różyczką wrodzoną jest jednak bardzo duże, zatem wskazanie do szczepień poważne.

Odcinając się od zła, którego owocem jest istniejąca szczepionka trzeba domagać się umożliwienia szczepienia dzieci bezpiecznymi szczepionkami wyprodukowanymi w sposób etyczny. Niemniej, jeśli nie ma możliwości wyboru szczepionki wyprodukowanej w sposób etyczny, a istnieją wskazania do szczepienia, można lub nawet należy podjąć decyzję o zaszczepieniu dziecka także szczepionką w ten sposób wyprodukowaną.

Artykuł “Etyczne aspekty szczepionek uzyskiwanych z linii ludzkich komórek zarodkowych” dr. Sebastiana Gałeckiego, szeroko omawiający problem, dostępny jest w internecie.

Joanna M. Kociszewska jest dziennikarką, ale także absolwentką Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, lekarką chorób wewnętrznych z praktyką kliniczną i naukową.


RODZICE DZIECI NIEPEŁNOSPRAWNYCH

Czytaj także:
Rodzice dzieci niepełnosprawnych to też… ludzie. Mają pasje, marzenia… [wywiad]

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
dziecimedycynaochrona
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
MASS,YOUNG CHILD
Anna O'Neil
List do rodziców, którzy zabierają na mszę sw...
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
OJCIEC SERAFIM
Łukasz Kobeszko
Przepięknie śpiewa i modli się w języku Jezus...
Bluźniercze graffiti na murze kościoła
Lucandrea Massaro
Wypisali proaborcyjne grafitti na kościele. R...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail