Aleteia
środa 21/10/2020 |
Bł. Jakuba Strzemię
Styl życia

Jaki jest najgroźniejszy wirus naszych czasów? Trzy lekcje ze szpitala zakaźnego

NAJPOPULARNIEJSZA EPIDEMIA

Shutterstock

Katarzyna Wyszyńska - publikacja 09.11.18

Ostatecznie największe konsekwencje naszych rodzicielskich decyzji poniesie dziecko. W drugiej kolejności my. I zostaniemy z tym sami. Konsekwencji nie poniesie za nas guru z internetu, nie poniesie nawet najbardziej zagorzała doradczyni z forum internetowego, ani nasza entuzjastyczna w swej dobrej wierze sąsiadka czy kuzynka.

Nie ukrywam, że do napisania tego tekstu skłoniła mnie ostatnia fala medialnych doniesień i suma wcześniejszych przemyśleń. Odra, witamina C, szczepienia, NOPy… Nie będzie to jednak żadne medyczne tłumaczenie którejkolwiek ze stron konfliktu, żadne przedstawianie oficjalnych stanowisk, żadne rozkładanie na czynniki pierwsze jakichkolwiek argumentów. Nie prowokuję do takich dyskusji, ale mam nadzieję, że ten zbiór moich doświadczeń i przemyśleń skłoni do pewnych wniosków, a przede wszystkim skłoni do myślenia.

Pani dr „zakaźnik”

Na studiach, w ramach tak zwanych zajęć klinicznych, mieliśmy kilkutygodniowy blok w szpitalu zakaźnym. Młoda asystentka-rezydentka, która prowadziła moją podgrupę, okazała się entuzjastką swojej dziedziny. Nie wiem jak reszta, ale ja słuchałam jej z zapartym tchem. Pozwoliła mi doświadczyć trzech „przypadków”, które mimo upływu lat wciąż doskonale pamiętam. Zrobiły na mnie piorunujące wrażenie.

#1 Przypadek kliniczny

Kilkuletnia dziewczynka. Spektakularne zmiany po powikłanej ospie – i nie mam wcale na myśli wysypki czy szpecących blizn. Zaburzenia chodu i czucia po przebytej neuroinfekcji. Fascynujące i przerażające zarazem, bo pierwszy raz widziałam wtedy na żywo to, w co do tej pory mogłam tylko wierzyć na podstawie mądrych książek.

#2 Czarny zeszyt

Mały, niepozorny zeszycik w czarnej okładce. Napis na pierwszej stronie głosił „Zeszyt zgonów na oddziale pediatrycznym w 1956 roku”. Może to był jednak 1958? Tego już dokładnie nie pamiętam, ale dokładnie pamiętam te pożółkłe kartki. Na każdej z nich wypisane ręcznie po 4-6 nazwisk, wiek i przyczyna zgonu. Na każdej minimum jedno, a zazwyczaj trzy, cztery z krótką notką: krztusiec.

#3 Wykład o HIV

Prowadząca opowiada o symptomach, podaje dane, możliwości leczenia. Przerywa na chwilę planowy słowotok, z inną nutą w głosie zadaje pytanie.

„Wiecie państwo, wszyscy się boją tego HIV, to wciąż temat tabu. A właśnie uświadamiam państwu, że nie jest wcale taki straszny, prawda? A jak myślicie, jaki jest najgroźniejszy wirus naszych czasów?”.

Z sali padają domniemani winowajcy. Może wirus zapalenia wątroby typu C? Może HPV?

„Nie, proszę państwa, nic z tych rzeczy. Najgroźniejszym wirusem jest wirus niewiedzy. Powtarzał mi to pewien profesor i im dłużej pracuję, tym bardziej widzę, jakie to prawdziwe. Nic nie straciło na aktualności od wielu, wielu lat”.

Epidemia

Dożyliśmy czasów, w których studenci mogą sprawdzić, czy wykładowca nie gada bzdur w czasie rzeczywistym. Nasze dzieci za chwilę albo już od dawna, mają dostęp do internetu – bazy takich informacji i danych, których kiedyś nie dostarczyłaby nawet najlepsza biblioteka.

Mamy też powszechną i darmową edukację. Jak to możliwe, że niewiedza (rozumiana nie tylko jako brak wiedzy, ale również jako po prostu mylne, zafałszowane informacje), może być najgroźniejszą epidemią XXI wieku?

Wiedza na wagę złota

W szkole uczymy dzieci, że pantofelek ma rzęski (konia z rzędem temu, komu ta informacja na serio przydała się do czegoś więcej niż rozwiązania hasła w krzyżówce), a zupełnie lub prawie zupełnie nic o tym, jak weryfikować źródło informacji. Jak wyszukiwać, gdzie szukać rzetelnych danych? Jak sprawdzać wiarygodność autorytetu w danej dziedzinie?

Ponoć już Józef Piłsudski powiedział: „Nie wierz wszystkiemu, co znajdziesz w internecie…”. Mogą tam być nie tylko niesprawdzone informacje, pomówienia czy niewinne kłamstewka. Mogą tam być również „fake newsy”, pseudonaukowe bełkoty, plotki, oskarżenia i cała masa innych narzędzi, służących celowej i przemyślanej manipulacji.

Ostatecznie zostaniemy sami

Ostatecznie największe konsekwencje naszych rodzicielskich decyzji poniesie dziecko. W drugiej kolejności my. I zostaniemy z tym sami. Konsekwencji nie poniesie za nas guru z internetu, nie poniesie nawet najbardziej zagorzała doradczyni z forum internetowego ani nasza entuzjastyczna w swej dobrej wierze sąsiadka czy kuzynka.

Ostatecznie zostaniemy sami, sam na sam z odpowiedzialnością, sumieniem i przemyśleniami, co mogliśmy zrobić lepiej, czy dało się czemuś zapobiec, komu należało wierzyć, komu ufać i kogo słuchać.


TOMASZ ROŻEK

Czytaj także:
Tomasz Rożek: nauka rządzi się zupełnie innymi prawami niż wiara


MIĘSO W LABORATORIUM

Czytaj także:
Antybiotyki w mięsie: specjaliści biją na alarm


CHOROBA DZIECI

Czytaj także:
Choroby dzieci – jak przetrwać trudny czas?

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
chorobadzieciwirus
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Aleteia
Oczy Matki Bożej z Guadalupe. Jedna z najwięk...
MASS,YOUNG CHILD
Anna O'Neil
List do rodziców, którzy zabierają na mszę sw...
Bluźniercze graffiti na murze kościoła
Lucandrea Massaro
Wypisali proaborcyjne grafitti na kościele. R...
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
ANGEL,CHILD,STATUE
Philip Kosloski
Mamo, martwisz się o swoje dzieci? Módl się t...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [18 paździe...
MODLITWA
Christine Stoddard
Żyjesz w ciągłym napięciu? Poznaj 5 modlitewn...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail