Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Matka Boża płakała w Żabiej Woli pod Lublinem

MATKA BOŻA PŁACZĄCA W ŻABIEJ WOLI
Marek Bazak/EAST NEWS
Udostępnij

Jan Paweł II podczas jednej z publicznych wypowiedzi powiedział, że gdy Maryja płacze, to znaczy, że miała ku temu powody. Jakie miała w przypadku krwawych łez w żabiowolskim sanktuarium?

Pewnego dnia na obrazie Matki Boskiej w sanktuarium w Żabiej Woli koło Lublina pojawiły się krwawe łzy. Wieść o tym cudownym zdarzeniu szybko się rozeszła nie tylko po okolicy, ale i całym regionie. Niedługo potem za przyczyną Matki Boskiej Płaczącej pojawiły się uzdrowienia. Trudno było je racjonalnie i medycznie wytłumaczyć. Mimo upływu wielu lat, ślad po łzie nadal pozostał.

Matka Boża z Żabiej Woli koło Lublina płacze krwawymi łzami. Po cudownym wydarzeniu, które miało miejsce w sierpniu 1993 roku, wizerunek Maryi stał się obiektem czci. Świątynię odwiedzają pielgrzymi z kraju i z zagranicy.

 

Dwie parafianki ujrzały łzy

Łzy na obrazie Matki Boskiej ujrzały dwie kobiety, które modliły się 1 sierpnia 1993 roku w kościele. Świadkami tego zdarzenia byli kościelny oraz proboszcz ks. kan. Tadeusz Pawlas.

Pod lewym okiem Maryi pojawiły się wyraźne krople cieczy o czerwonej barwie. Kolejni parafianie, którzy przybyli do świątyni, ujrzeli krwawe łzy. Proboszcz poinformował o tym, co się stało kurię biskupią.

 

Powołanie specjalnej komisji

Z polecenia bp. Bolesława Pylaka sprawą zajęli się ks. Przytula, kanclerz kurii i ks. Janik z parafii Turka. Na miejsce przybyli również ks. Ireneusz Skubiś, redaktor „Niedzieli” oraz ks. prof. Tadeusz Styczeń z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Cudowne zdarzenie badała nawet specjalnie powołana komisja. W jej skład weszli ks. Roman Mądrko, kierownik Medycyny Sądowej Akademii Medycznej w Lublinie oraz przedstawiciele kurii biskupiej. Zaproszono autorkę obrazu – Blankę Olszewską. Komisja wykluczyła wpływ jakiegokolwiek zjawiska na tworzenie się krwawej cieczy.

Nie wydano oficjalnego werdyktu co do działania sił nadprzyrodzonych. Sanktuarium Matki Bożej Płaczącej w Żabiej Woli pozostawiono wierze pielgrzymów oraz dalszemu działaniu Opatrzności Bożej. Ślad łzy widoczny jest do dziś.

 

Miejsce uzdrowień i modlitwy

Uzdrowienia, których doznali wierni za przyczyną Matki Boskiej Płaczącej są wpisywane do specjalnej kroniki parafialnej. Nowenna ku czci Matki Boskiej Płaczącej odprawiana jest w sanktuarium w każdą środę.

W kontekście cudownych łez Maryi wspomina się także wydarzenie z 1949 roku, kiedy to w archikatedrze lubelskiej miało miejsce podobne zdarzenie. Przypomnijmy, że łzy w sanktuarium pod Lublinem to nie jedyny taki przypadek. Kościół za prawdziwe uznał objawienie się Matki Bożej w La Salette w 1846 roku. Wówczas płacząca Maryja ukazała się piętnastoletniej Melanii i jedenastoletniemu Maksyminowi.

Jan Paweł II podczas jednej z publicznych wypowiedzi powiedział, że gdy Maryja płacze, to znaczy, że miała ku temu powody. Jakie miała w przypadku krwawych łez w żabiowolskim sanktuarium? Zostawmy dalsze rozważania na ten temat działaniu woli Bożej. Matka Boska cudownie płakała, m.in. w Myślenicach, Bochni i wspomnianym wcześniej Lublinie. Gdziekolwiek się pojawiała, wzywała do nawrócenia i szczerej, pokornej modlitwy.

Korzystałam z: gloria.tv; glosparafii.pl

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail