Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Krótki przewodnik po Kazimierzu Dolnym. Daj się zachwycić!

fot. Aleksandra Biszczad
Udostępnij

Jedni mówią, że stracił już swój urok i dawną artystyczną atmosferę, szczególnie latem. Inni podkreślają, że tutaj czas stanął w miejscu i nic nie zakłóci sielskiej aury miasteczka. Mowa o Kazimierzu Dolnym, który niezmiennie od lat wciąż cieszy się popularnością wśród turystów i wabi swoim niezmąconym urokiem.

Kliknij tutaj, by przejrzeć galerię

Na przekór trendom turystycznym, zapraszamy na jesienną wycieczkę po Kazimierzu Dolnym, kiedy to staje się nieco bardziej nostalgiczny i spokojny.

 

Kazimierz Dolny: między trzema świątyniami

Lato w Kazimierzu Dolnym oznacza intensywne życie towarzyskie. Festiwal Dwa Brzegi przyciąga od lat zarówno gwiazdy kina, jak i ich wielbicieli. Jest tłoczno, intensywnie i bardzo artystycznie. Nie bez powodu niektórzy mówią, że jest to nasze małe polskie Cannes nad Wisłą. Festiwal przyniósł duży rozgłos miastu, ale artyści pokochali je już wiele lat temu.

To tutaj powstała pierwsza prawdziwa kolonia artystyczna, która przyciągała twórców z całej Polski i nie tylko. Specyficzne światło i tutejsza wielowiekowa architektura, reprezentująca tak zwany renesans kazimierski, uwiodła wielu malarzy. Jej przykładem jest jeden z najważniejszych obiektów w Kazimierzu, kościół farny o cechach gotycko-renesansowych. Spoczywa on u stóp wzgórza zamkowego, górując tym samym nad całym Rynkiem Głównym i życiem Kazimierza.

Sacrum stanowi niejako podwalinę tego miasteczka. Jeszcze w XVI wieku zostało ono otoczone z trzech stron budowlami sakralnymi: od północy farą – kościołem parafialnym, od wschodu kościołem szpitalnym św. Anny, od południa – kościołem Zwiastowania NMP, w roku 1627 przekazanym zakonowi oo. reformatów.

To tutaj znajdują się prawdopodobnie najstarsze w Polsce organy, datowane są na początek XVII wieku, a ich szafa organowa pochodzi z 1620 roku. Urokliwą ścieżką rozpoczynającą się za farą dotrzemy do ruin zamku.

Zamek wybudowano w latach 40. XIV w. za czasów króla Kazimierza Wielkiego. Został zniszczony w czasie potopu szwedzkiego i nigdy nie został już odbudowany. Nieco dalej i wyżej znajduje się baszta zamkowa, z której rozpościera się piękny widok na Kazimierz i wstęgę Wisły. W okresie międzywojennym, gdy Kazimierz Dolny stał się kolonią artystyczną, zamek był miejscem spotkań młodych malarzy. Niejednokrotnie służył im jako motyw obrazów. Artyści wciąż kochają Kazimierz, niemal na każdej ulicy zlokalizowanych jest tu po kilka galerii sztuki.

 

Tygiel kulturowy Kazimierza Dolnego

Rynek Główny to żyjące w symbiozie dwa światy: z jednej strony wystawna, bogato zdobiona kamienica Przybyłów, a tuż obok charakterystyczne drewniane żydowskie jatki. Obok bielonych kamienic znajdują się drewniane elementy ciesielskie – słupy, podcienia itp. – wyeksponowane w zabudowie, które wspaniale archaizują miejskie zaułki.

Historię Kazimierza można odczytywać niemal z każdego jego obiektu. A jest to historia bogata, długa, ale również trudna, szczególnie w okresie wojny. Mieszkańcy żydowscy przed rokiem 1939 stanowili liczną część tutejszej społeczności, co miało wpływ zarówno na architekturę, jak i kulturę.

Polacy i Żydzi żyli tu w zgodzie, tworząc wspólnie ciekawy tygiel kulturowy. Na tak zwanym Małym Rynku mieściła się synagoga i jatka koszerna. W niedalekiej odległości za miasteczkiem znajduje się cmentarz żydowski. Podczas II wojny światowej został on niemal doszczętnie zniszczony na rozkaz Niemców. W latach 70. z ocalałych nagrobków wybudowano coś na kształt lapidarium. Dzięki temu powstał pomnik w kształcie pękniętej ściany, złożony z kamiennych macew. Projekt ten nawiązuje do jerozolimskiej Ściany Płaczu. Najstarszy nagrobek pochodzi z XIX wieku.

 

Kazimierskie lessowe wąwozy

Podczas jesiennej wycieczki do Kazimierza warto bez pośpiechu zagłębić się w jego małe uliczki. Dzięki temu poznamy urokliwe zabytkowe wille z okresu międzywojennego, nawiązujące do stylu włoskiego. Architektura Kazimierza naznaczona jest również jego historią jako ośrodka handlowego.

Na ulicy Puławskiej możemy do tej pory podziwiać kilka zabytkowych spichlerzy, które niegdyś służyły do przechowywania różnych towarów. Trafiały tu dzięki prężnie funkcjonującej żegludze śródlądowej na Wiśle.

Napływających tu licznie malarzy zachwycały nie tylko obiekty – miasto może pochwalić się również wspaniałymi krajobrazami. Kazimierska przyroda to ważny element dopełniający jego niezwykłego uroku. Tutejszy przełom Wisły liczy sobie 140 000 lat, dzięki niemu pojawiły się tu rzadkie gatunki zwierząt i owadów. W jednym z dopływów Wisły, Potoku Witoszyńskim, żyją pstrągi i bobry.

Ażeby przekonać się o tutejszym fenomenie przyrody, najpierw warto udać się na godzinny spacer do bardzo wyjątkowego miejsca, Męćmierza. Męćmierz to niemal żywy skansen. Na miejscu ma się wrażenie, jak gdyby czas się zatrzymał. Zastaniemy tu chaty i wiklinowe płoty. Niegdyś jego mieszkańcy trudnili się flisactwem, rybołówstwem i przeprawą na drugi brzeg Wisły.

Niedaleko znajduje się tak zwana Krowia Wyspa, rezerwat faunistyczny, na którym gromadzi się różnorodne ptactwo. Męćmierz zlokalizowany jest u podnóża góry Albrechtówki, z której widać sąsiedni brzeg rzeki, a w tle imponujące ruiny zamku w Janowcu. Kazimierz znany jest również z wąwozów lessowych, które są fenomenem w skali Europy. Wyglądają wręcz baśniowo, szczególnie ozdobione pięknymi jesiennymi kolorami i owiane lekką mgłą. Najbardziej zachwycającym z nich jest Korzeniowy Dół, który przypomina scenerie z powieści Tolkiena.

Na koniec dnia warto udać się na Górę Trzech Krzyży. I choć wymaga to nieco więcej wysiłku, to widok z niej wart jest poświęcenia. Trzy Krzyże nawiązują do Golgoty, postawiono je w 1708 roku. Upamiętniają ofiary zarazy morowej z tego okresu. Góra wznosi się 90 metrów nad dnem doliny Wisły. Z tego miejsca widać cały Kazimierz wraz z doliną Wisły i okolicą. Jeśli poczeka się na zachód słońca, to można zauważyć owe mgliste światło, które zachwyca od lat malarzy.

Daniel Olbrychski powiedział: „Kazimierz Dolny można sobie wyobrazić jako to, co najpiękniejsze w polskiej architekturze sprzed wieków. Ta okolica łączy w sobie wszystko, do czego tęskni natura ludzka: położenie nad brzegiem rzeki wśród wzgórz z zachowaniem przepięknej architektury“. Warto się o tym przekonać szczególnie jesienią, gdy miasteczko pełne jest klimatycznej nostalgii i zadumy.

Tags:
Polska
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail