Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Charyzmatyczna starsza pani. Zachwyciła mnie pewna staruszka

CHARYZMATYCZNA STARSZA PANI
Damir Bosnjak/Unsplash | CC0
Udostępnij

Ta kobieta uczy mnie, jakie duchowe elementy powinny być podstawą każdego mojego działania. Oto one.

Charyzmatyczna starsza pani

Podczas lektury Pisma Świętego spotkamy wielu proroków. Zdecydowanie nie ma tu parytetu. Prorokiń jest mniej, ale za to jakie to są kobiety! Zachwyciła mnie ostatnio jedna z nich – Anna.

To ta pani w podeszłym wieku, którą dostrzeżemy gdzieś w tle ofiarowania malutkiego Jezusa w świątyni. Od strony symbolicznej scena przyniesienia Go przez rodziców przed oblicze Boga nieprzypadkowo dzieje się w Jerozolimie, gdzie to Dziecko ponad 30 lat później zbawi ludzkość. Anna głosiła Jego obecność już u progu Jego ziemskiego życia.

Anna znaczy łaska. Jak mówi ks. Arkadiusz Szczepanik z Wyższego Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Warszawie w jednym ze swoich YouTube’owych komentarzy do Słowa Bożego, ta Łaska ma silne umocowanie w tradycji Izraela.

Nazwanie jej córką Fanuela z plemienia Asera świadczyć ma o prestiżu jej pochodzenia. Potwierdza to Polski Słownik Judaistyczny, który o kobietach z tego rodu mówi, że są piękne i poślubiają kapłanów oraz królów. Cóż – chyba śmiało można powiedzieć, że Anna, kobieta tożsamościowo przesiąknięta tradycją narodu wybranego, duchowo poślubiła Tego, na którego ów naród tak długo czekał, Króla królów.

 

Boża matematyka

Od jakiegoś czasu, ilekroć czytam fragment Ewangelii, w którym występuje nasza bohaterka (Łk 2, 36-38), intrygują mnie towarzyszące jej liczby. Spójrzmy: 84 lata życia, w tym 7 lat w małżeństwie. Jeśli podzielimy wiek prorokini przez cyfrę oznaczającą jej małżeński staż, a jednocześnie cyfrę oznaczającą w Biblii pełnię, dostajemy liczbę 12, która od razu nasuwa na myśl dwanaście pokoleń Izraela.

Tak jakby Anna (84) była w pełni zaślubiona (7) Jedynemu Bogu, będącemu tak bliskim narodowi wybranemu (12). Potwierdza tę intuicję ks. Arkadiusz Szczepanik, który również rozkłada w takiej konfiguracji powyższe liczby na czynniki pierwsze.

 

Anna i Maryja

Z dwunastoma pokoleniami bywało różnie, ale Anna – jak relacjonuje ewangelista – pościła i modliła się dniem i nocą, nie opuszczając świątyni. Od razu nasuwa mi to skojarzenie ze starotestamentowym motywem „reszty Izraela” – tych najwierniejszych członków narodu wybranego, którzy w rozumieniu proroków mieli zostać zbawieni.

Z perspektywy Nowego Testamentu za ukoronowanie i szczyt tej „reszty” uznaje się często Maryję. Widać w obu tych niezwykłych kobietach, które spotkały się w świątyni, pewne analogie. Obie są niejako z boku. Więcej uwagi poświęca się przecież w scenie ofiarowania Symeonowi niż Annie. Maryja też nie wychodziła przed szereg w relacji z Józefem. Mimo to, a może dzięki temu, obie miały w sobie wielką mądrość i łaskę. Obie żyły w cieniu Boga.

Obie prowadziły żywot po ludzku dość zwyczajny, choć domem jednej był Nazaret, a domem drugiej świątynia. Jednak Nazaret nie jest w tym zestawieniu czymś gorszym. W końcu Maryja żyła pod jednym dachem z Mesjaszem. Anna z kolei żyła pod jednym dachem z Bogiem Ojcem, który tego Mesjasza obiecał.

Warto zaznaczyć, że tu nie chodziło o parę lat. Jeśli Anna wyszła za mąż w powszechnym wtedy wieku 14 lat i żyła w małżeństwie lat 7, to jako w pełni zdana na łaskę Bożą wdowa (wdowy w tamtych czasach nie miały możliwości utrzymywać się samodzielnie) do momentu spotkania Jezusa przeżyła w taki sposób aż 63 lata!

 

Lekcja dla mnie

Anna i Maryja – gdy spotkały się te dwie kobiety pełne Ducha, dwie kobiety, które umiały czekać, umiały być cierpliwe i ufne, gdy w efekcie tego spotkania Mesjasz pojawił się w „domostwie” Anny, jej życie i misja musiały dojść do pełni, a głoszenie Jego obecności było naturalną konsekwencją tego stanu. Było to ukoronowanie cichego przepowiadania, jakim było całe jej życie.

Tego właśnie uczy mnie prorokini Anna – by podstawą każdego mojego działania były: modlitwa, praca wewnętrzna, wyrzeczenie, post oraz ta imponująca cierpliwość i ufność Bogu.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail