Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Stan Lee zmarł rok po śmierci żony. „Ona była dziewczyną, którą rysowałem całe moje życie”

STAN LEE Z ŻONĄ
ASSOCIATED PRESS/East News
Udostępnij

Do puli sukcesów, jakie odniósł Stan Lee należy doliczyć jeszcze jeden – małżeński. Znany na całym świecie autor komiksów Marvela z jedną żoną spędził 69 lat swojego życia. Rozłączyła ich śmierć Joan, która odeszła przed rokiem. W niedzielę 12 listopada 2018 roku dołączył do niej mąż, umierając na skutek komplikacji po przebytym zapaleniu płuc. 

Stan Lee był jedną z najbardziej popularnych osobowości w przemyśle komiksowym. Scenarzysta, producent komiksów i filmów, wieloletni prezes oraz przewodniczący zarządu Marvela. To właśnie on stoi za stworzeniem ponad 500 superbohaterów, m.in. tak ponadczasowych postaci, jak: X-Men, Iron Man, Avengers, Daredevil, Spiderman, Hulk czy Fantastyczna Czwórka. Wszystkie te oblicza znane są wielu pokoleniom czytelników, widzów, fanów.

Stan Lee odniósł sukces artystyczny (uznawany za ikonę popkultury jeszcze za życia) oraz finansowy (200 mln dolarów netto).

Do tej puli należy doliczyć jednak inny sukces – małżeński. Choć żona zawsze pozostawała w jego cieniu, to ludzie z ich otoczenia nie mają wątpliwości – miała ogromny wpływ na twórczość scenarzysty Marvela.

 

Rysował jej twarz od lat

Historia miłości Stana oraz Joan nie była łatwa. Jednak – bez względu na moralne oceny – 69 wspólnych lat robi wrażenie.

Gdy się poznali, Joan Boocock – pochodząca z Wielkiej Brytanii modelka – była żoną innego mężczyzny. Ślub z amerykańskim żołnierzem Sanfordem Dorf Weissem zawarła prawdopodobnie dla wizy. Nim poślubiła go w 1943 roku, znali się zaledwie 24 godziny. W tamtym czasie Boocock była obiecującą, dobrze znaną w Nowym Jorku modelką kapeluszy.

Stan Lee bardzo pięknie o swoim związku i okolicznościach, w jakich poznał żonę, opowiadał w rozmowie z Joe’em Quesadą, dyrektorem kreatywnym Marvela.

Wywiad odbył się w studiu w Beverly Hills. Lee tak wówczas, w żartobliwy sposób, snuł swoją opowieść o swoim love story:

Po tym, jak opuściłem armię, stwierdziłem, że chcę wziąć ślub. Byłem już zmęczony życiem z sierżantami, kapralami i szeregowymi. Chciałem mieszkać z dziewczyną [śmiech publiczności]. Zacząłem rozglądać się wokół za dziewczyną do ożenku. I wcale to nie było takie proste, naprawdę. 

Od kiedy był dzieckiem, rysował stale pewną wyimaginowaną kobietę – miała konkretną posturę, konkretny rodzaj włosów.

To był mój pomysł na to, jak powinna wyglądać dziewczyna. Kobieta idealna – mówił Lee.

Stan twierdził, że pojawiało się mnóstwo dziewczyn, ale zależało mu na tym, bo wybrać tę właściwą. Od swojego kuzyna usłyszał o dziewczynie, która jest modelką kapeluszy w agencji Laden Hats.

Słuchaj, Stan. Jest taka piękna dziewczyna. Ma na imię Betty. Myślę, że może ci się spodobać. Ty też możesz wpaść jej w oko. Dlaczego nie zaprosisz jej na obiad – zachęcał kuzyn.

Późniejszy twórca komiksów Marvela dał się namówić na tę randkę w ciemno. Poszedłem na miejsce. Betty nie otworzyła drzwi. Ale spotkał tam Joan, która siedziała przy biurku, witając gości.

Spojrzałem na nią – ona była tą dziewczyną, którą rysowałem całe moje życie. Potem usłyszałem jej angielski akcent. Mam bzika na punkcie angielskich akcentów! Powiedziała: „Jak mogę Ci pomóc?”. Spojrzałem na nią i myślę, że powiedziałem coś szalonego, coś jak: „Kocham cię”. Nie pamiętam dokładnie. Ale zabrałem ją na obiad. Nigdy nie poznałem Betty – tej drugiej dziewczyny – wyjaśniał w wywiadzie z „Independent”.

 

Rozwód i ślub jednego dnia

Zabrałem Joanie na lunch i wzięliśmy ślub. To był dobry lunch – żartował podczas rozmowy w studiu, w Beverly Hills.

Okoliczności, w jakich Joanie i Stan wzięli ślub, były kuriozalne! Wybranka jego serca była przecież mężatką. Pojechała do Reno w stanie Nevada, by uzyskać szybki rozwód. 5 grudnia 1947 roku jej poprzednie małżeństwo przestało trwać i dokładnie tego samego dnia rozpoczęło się kolejne. Ten sam sędzia, który uznał rozwód, w ciągu godziny, w sąsiedniej sali udzielił Joan kolejnego ślubu – tym razem ze Stanem. Taki obrót spraw to wręcz szaleństwo, które dzisiaj prawdopodobnie nie mogłoby już mieć miejsca.

Państwo Lee kupili dom w Woodmere, w Long Island. W 1950 roku przyszła na świat ich pierwsza córka Joan Celia (J.C.). W 1953 Joan oraz Stan przeżyli tragedię. Jan Lee – ich druga córka zmarła trzy dni po narodzeniu.

 

 

Odpowiedzialna za Marvela

Joe Quesada w kolejnym pytaniu zaznaczył, że prawdopodobnie nie rozmawialiby, gdyby nie Joan, stwierdzając, że to właśnie ona jest odpowiedzialna za całe Marvel Universe.

Lee opowiedział anegdotę, w której potwierdza, że swój sukces w dużej mierze zawdzięcza wsparciu swojej żony:

Robiłem komiksy, a mój wydawca Martin Goodman powiedział mi, jak chciałby, abym je wykonał: „Dużo akcji, dużo scen walki, niezbyt dużo dialogów – bo nasi czytelnicy nie lubią dialogów. Nie używaj zbyt górnolotnych słów, po prostu skoncentruj się na scenach walki. To właśnie je lubią najbardziej.

Lee przyznał, że czuł, że mógłby opisywać sceny walki jak każdy inny, ale nie chciał tego robić przez resztę swojego życia. Zastanawiał się, co z charakteryzacją, co z budowaniem bohaterów, ich charakterów?

Wróciłem do domu i powiedziałem do Joanie: „Wiesz, kochanie? Chcę zrezygnować (…). I wtedy ona dała mi najlepszą wskazówkę na świecie: „Dlaczego nie stworzysz jednej książki w taki sposób, w jaki to ty chciałbyś zrobić? Najgorsze, co się może zdarzyć, to to, że cię zwolnią. Ale ty przecież i tak chcesz zrezygnować. Przynajmniej wydostaniesz się z tego systemu”.

Tak właśnie powstała „Fantastyczna Czwórka”, którą stworzył wraz z Jackiem Kirby. Według Lee było to coś znacznie większego i ważniejszego niż to, co chciał wykreować. Nie były to jedynie sceny walki, w historii pojawiło się aż czterech bohaterów, a każdy z nich otrzymał inną osobowość.

Wydawca nie komentował samowoli Stana do czasu, gdy po miesiącu nie przyszły wyniki sprzedaży. „Fantastyczna Czwórka” sprzedała się lepiej niż jakakolwiek inna książka. Zaproponował, by stworzył więcej takich historii.

Gdyby nie Joanie, nie siedziałbym tutaj – mówił podczas wywiadu w dużym studiu w Beverly Hills. – Gdyby nie Joanie, stałbym na zewnątrz i pytał: „Hej masz pięciocentówkę?” – żartował.

Żona twórcy komiksów Marvela także miała swój wkład w telewizyjne i kinowe produkcje o superbohaterach. Można zobaczyć ją w filmie X-Men: Apocalypse (razem ze Stanem obserwują start rakiet balistycznych przenoszących broń jądrową), użyczyła głosu dwóm postaciom: Madame Web w animowanym serialu o perypetiach Spidermana, a także Miss Forbes z „Fantastycznej Czwórki”.

W grudniu 2017 roku obchodziliby 70. rocznicę ślubu. Joan Lee zmarła jednak w lipcu wieku 93 lat wskutek poudarowych komplikacji. Stan Lee odszedł ponad rok później. Zmarł 12 listopada 2018 roku, z powodu powikłań po zapaleniu płuc.

O jego śmierci poinformowała córka J.C., która w rozmowie z TMZ przekazała:

Mój ojciec kochał wszystkich swoich fanów. Był najwspanialszym i najporządniejszym człowiekiem.

Źródło: The Independent, Wikipedia, Marvel Entertainment

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail