Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Dieta bezglutenowa – czy naprawdę pomaga?

DIETA BEZGLUTENOWA
Shutterstock
Udostępnij

Dieta eliminacyjna z samej definicji czegoś nas pozbawia, a więc jest niepełnowartościowa. Zamiast więc się głodzić, najlepiej by było zacząć się odżywiać zdrowo. Co najogólniej rzecz biorąc polega na różnorodności, regularności i odpowiedniej proporcji produktów z danej grupy.

Podstawową funkcją odżywiania jest, jak sama nazwa wskazuje, dostarczenie składników odżywczych. Każda komórka naszego ciała czerpie z nich energię na wzrost, pracę, podziały i wszystko to, co moglibyśmy nazwać życiem. Ale jedzenie, jak chyba wszystko, podlega także modom. Jak to jest z dietą bezglutenową?

 

Dieta cud?

Każdy z nas zna sąsiadkę, kuzynkę czy innego dalekiego krewnego, który po odstawieniu glutenu cudownie ozdrowiał ze wszystkich dolegliwości. Trudno polemizować z dowodem anegdotycznym, ponieważ zakłada on wiarę, że pojedyncze przypadki dowodzą tezy. By rzeczywiście móc potwierdzić jakąś zależność, należy przeprowadzić badanie (i to niejedno) na odpowiednio dobranej grupie badawczej. Mimo to, pochylę się dziś nad dowodem anegdotycznym. Dlaczego sąsiadce rzeczywiście mogła pomóc dieta bezglutenowa? Być może dlatego, że…

 

Jemy lepiej

Nie znam doniesień na ten temat, ale według moich subiektywnych obserwacji wciąż niewiele osób czyta etykiety i sprawdza skład produktów. Choć, co bez wątpienia cieszy, kolejne pokolenia są dużo bardziej świadomymi konsumentami. Tropienie nieszczęsnego glutenu wiążę się z większą uważnością klienta pod kątem badania składu. Ponadto razem z glutenem odstawiamy także wiele dodatków typu konserwanty, spulchniacze, sztuczne barwniki i substancje słodzące. Polepszenie samopoczucia może więc wynikać z żywienia się produktami mniej przetworzonymi i lepszej jakości.

 

Jemy mniej

Czym jest gluten i gdzie się znajduje? Gluten to zbiorcza nazwa kilku białek roślinnych znajdujących się w zbożach (orkiszu, życie, pszenicy, jęczmieniu). Znajdziemy go więc we wszystkich mącznych przetworach, takich jak pieczywo, makarony, ciasta, naleśniki, pierogi, a także niektóre kasze czy płatki śniadaniowe. Ze względu na swe „kleiste” właściwości bywa dodawany również do produktów naturalnie bezglutenowych, jak mięso czy wędliny. Sami przyznacie, że jest to właściwie podstawa tradycyjnego jadłospisu Polaka.

Co więcej, sporo tych produktów jest znacząco kaloryczna. Jest więc wielce prawdopodobne, że rzekomy sukces diety bezglutenowej polega po prostu na spożywaniu mniejszej ilości produktów wysokokalorycznych, i ogólnie podaży energii bardziej adekwatnej do potrzeb organizmu. Dowodzą tego również badania, w których porównano skuteczność kilkunastu modnych swego czasu diet.

Według nich sukces każdej diety opierał się nie na jej specjalnym składzie, ale na redukcji całkowitej ilości spożywanych kalorii. Unormowane BMI z kolei skutkuje polepszeniem zdrowia (umożliwiającego zmniejszenie dotychczasowej dawki leków) i samopoczucia.

 

Tylko dla wybranych

Czy w takim razie, nawet jeśli nie bezpośrednio przez brak glutenu, ale dieta ta jest słuszna? Tak, ale tylko jeśli mamy celiakię lub uczulenie na gluten. Jeśli nie dotyczą nas te dolegliwości, brak tego składnika w diecie może wręcz szkodzić.

 

Bezglutenowo-ryzykownie

Jednym z zagrożeń jest odpowiednia podaż. Przy dietach eliminacyjnych łatwo o monotonność diety, a co za tym idzie o niedobory witamin, np. z grupy B. Jeszcze ciekawsze okazują się nie tak dawno opublikowane badania dr Grega Zonga. Jego badanie objęło obserwacją grupę prawie 200 tysięcy osób, przez okres 30 lat. Wyniki są intrygujące – otóż w grupie, której dieta zawierała najwięcej glutenu (do 12 g na dobę), ryzyko rozwinięcia cukrzycy typu 2 było o 13% niższe niż w grupie, która spożywała go najmniej (do 4 g na dobę).

Ograniczenie glutenu w swojej diecie naraża na rozwinięcie DM typ 2 w większym stopniu niż jego przeciętne spożycie. Przyczyny tego zjawiska nie są jednoznaczne i wymagają dalszych badań. Podejrzewa się związek z obniżoną zawartością błonnika, przy jednoczesnym spożyciu produktów o wysokim ładunku glikemicznym (amarantus, kukurydza). To czyni dietę bezglutenową niekorzystną metabolicznie, stąd też prawdopodobny związek z cukrzycą.

 

Wszystko z umiarem

Dieta „bezowa” – na bezglutenowe pieczywo, bezlaktozowe mleko, i jak dodają złośliwi, bezsmakowe jedzenie, to jednak nic nowego. Modna była już dieta kapuściana, Dukana, owocowo-warzywny detoks czy detoks jaglany. Jedna ma więcej sensu, inna mniej, ale samo trzymanie się diety nie jest właściwym podejściem do tematu zdrowego odżywiania.

Dieta eliminacyjna z samej definicji czegoś nas pozbawia, a więc jest niepełnowartościowa. Zamiast więc się głodzić, najlepiej by było zacząć się odżywiać zdrowo. Co najogólniej rzecz biorąc polega na różnorodności, regularności i odpowiedniej proporcji produktów z danej grupy. Można więc stwierdzić, że zdrowo jest jeść wszystko – tylko w odpowiedniej ilości.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail