Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

7 pytań, które sprawią, że ludzie będą chcieli z tobą rozmawiać

ROZMOWA MĘŻCZYZN
Helena Lopes/Unsplash | CC0
Udostępnij

Lubię rozmawiać z ludźmi. Lubię mówić. Nie umiem słuchać. Dlaczego od niedawna inni chętniej chcą ze mną rozmawiać? Bo zmieniłem strategię tego, co mam do powiedzenia. Oto 7 prostych pytań, które sprawią, że inni będą chcieli z tobą rozmawiać.

W jakim dziś jesteś nastroju?

To jest jedna z najważniejszych spraw na początek rozmowy. Jak stan techniczny samochodu ma wpływ na podróż, tak nasze samopoczucie ma wpływ na interakcję z innymi ludźmi. Jeśli ktoś mi mówi, że dziś boli go głowa albo że właśnie dostał podwyżkę, to mogę dostroić się do mojego rozmówcy.

Niestety, większość ludzi to pytanie zaskakuje i węszą w nim podstęp. Dlatego szybko dorzucam kilka pytań uzupełniających, żeby mieli jasność, że naprawdę pytam o ich nastrój. To pytanie jest niezwykłe, bo daje ludziom przekonanie, że mogą w tej rozmowie być sobą ze swoimi uczuciami i odczuciami.

 

Czy chcesz mi o tym opowiedzieć?

Absolutny fundament rozmowy. Obie strony chcą. Jedna słuchać, a druga mówić. Tym prostym pytaniem mówisz: chcę posłuchać właśnie ciebie. Druga staje przed otwartymi drzwiami. Może przez nie wejść, ale nie musi. Jeśli wejdzie, to z pełną wolnością!

 

Ciekaw jestem, z czym przychodzisz?

Tym pytaniem składasz deklarację. Mówisz, że chcesz rozmawiać o sprawach drugiej strony, że nie będziesz szukać okazji, żeby zabłysnąć, że nie zbierasz informacji, by je przekazać dalej, że po prostu interesuje cię opowieść tej drugiej osoby. Deklarujesz otwartość i życzliwość. Chcesz usłyszeć czyjąś opowieść z przekonaniem, że z każdych ust można usłyszeć coś ważnego!

 

Co musiałoby się stać, żeby…?

Uwielbiam to pytanie! Ukryte jest w nim przekonanie, że rozwiązania naszych problemów są na wyciągnięcie ręki. Jakie to proste. Słysząc o czyichś kłopotach zapytać o to, co musiałoby się stać, żeby się one rozwiązały. Starając się o pracę zapytać, co musiałoby się stać, żeby ją dostać. Właściwie zadane pytanie daje odpowiedź, dzięki której od użalania czy domysłów możemy przejść do realistycznego oglądu naszej sytuacji.

 

Jaka jest twoja intencja?

Węże i drabiny w popularnej grze planszowej skracają drogę krętego labiryntu do kilku prostych skrótów. Nie inaczej jest z pytaniem o intencje. Czasem ktoś robi długie wywody na milion tematów. Prośba, by mówił o istocie sprawy nie zawsze działa. Pytanie o intencje jest skuteczniejsze. Nie woła o konkret, którego druga strona nie potrafi wypowiedzieć. Odwołuje się do czegoś głębszego, co zazwyczaj jest czyste i szlachetne, a zarazem odkrywa wszystkie karty.

 

Czy pytasz mnie o zdanie?

Lubię wyrażać swoje zdanie. Jednocześnie wiem, że większość osób nie rozmawia z innymi, żeby usłyszeć ich zdanie, ale żeby wypowiedzieć własne. Nie jest to łatwe, ale w czasie rozmowy jednak staram się usłyszeć i zrozumieć zdanie drugiego. Dopiero kiedy mam przekonanie, że przyszła chwila, gdy powinienem powiedzieć, co myślę, pytam się, czy druga strona chce znać moją opinię. Czasem twierdząca odpowiedź jest tylko kurtuazją. Ale kurtuazyjne „tak” łatwiej przestawia tego, kto je wypowiada w tryb słuchania.

 

Co z tym zrobisz?

Zaczynam rozmowę od zrozumienia drugiej strony. Później zadaję pytania otwarte, żeby dać przestrzeń drugiemu do powiedzenia tego, co dla niego ważne. Na koniec zostawiam pytania o konkrety. Skoro jest tak i tak, to co z tym zrobisz? Jaką jedną konkretną i realną rzecz? Kiedy ją zrobisz i po czym poznasz, że została wykonana? Padające odpowiedzi stają się deklaracjami przed sobą samym i drugą osobą.

Słysząc, że mowa jest srebrem, a milczenie złotem, długo sądziłem, że sekretem dobrej komunikacji jest umiejętność milczenia. Dziś uważam je za ważne, ale ważniejsze jest umiejętne zadawanie właściwych pytań. Jeśli opanujesz choćby tych siedem, to inni będę chętniej z tobą rozmawiać.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail