Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Konserwatywny polityk zadeklarował zmianę płci. Na złość proaborcjonistom

parlview.aph.gov.au
Udostępnij

Senator usłyszał wcześniej od reprezentantki Partii Zielonych, że "musi zabrać swoje łapy i różańce od jej jajników".

Podczas debaty w australijskim parlamencie reprezentant Liberalno-Narodowej Partii Queensland, Barry O’Sullivan, zawnioskował o zakaz zakłócania przez proaborcjonistów obchodów Międzynarodowego Dnia Dziecka Nienarodzonego. Senator zwrócił uwagę, że plany zwolenników przerywania ciąży są hipokryzją w obliczu ich sprzeciwu wobec manifestacji obrońców życia pod klinikami aborcyjnymi. Mimo że jego wniosek został przegłosowany, to udało się mu skutecznie zwrócić uwagę mediów na tę debatę w parlamencie przez, nazwijmy to po imieniu, trolling. Szkoda tylko, że temat obrony życia zszedł na dalszy plan.

Podczas dyskusji senator O’Sullivan został ostro skrytykowany przez reprezentantkę Partii Zielonych, Larissę Waters:

Senator O’Sullivan musi zabrać łapy i różańce od moich jajników i tych 10.000 kobiet z Queensland, które co roku dokonują aborcji, 10.000 kobiet mających prawo do podejmowania decyzji o swoich własnych ciałach bez opinii senatora O’Sullivana.

Konserwatywny polityk odbił piłeczkę mówiąc, że jest atakowany za swoje poglądy sprzeciwiające się „późnym” aborcjom (po 24. tygodniu ciąży), które w jego mniemaniu są popierane przez większość społeczeństwa w Australii. Swoje wystąpienie zakończył zaskakującą deklaracją:

Zamierzam zadeklarować swoją płeć, gdyż mogę, i zostać kobietą. Wtedy nie będziecie mogli mnie dalej atakować.

W pewnym sensie jego słowa stały się prorocze, gdyż oponenci mieli wiele trudności, by skrytykować wystąpienie O’Sullivana bez popadania w absurd. Zarzucano mu bowiem, że mimo deklaracji nie zmienił chociażby swojego wyglądu lub sposobu ubioru – to jednak, według innych, dość stereotypowe i patriarchalne podejście do tożsamości płciowej, które zmusza osoby czujące się kobietami do noszenia określonych ubrań bądź fryzur.

Śledząc dyskusję w sieci można zauważyć, że z tematu obrony życia oraz odpowiedzialności tak kobiety jak i mężczyzny za poczęte dziecko, dyskusja przesunęła się w kierunku dociekań, czy O’Sullivan może faktycznie uciec się do deklaracji bycia kobietą, tylko po to, by zrobić oponentom na złość.

A wy co uważacie na temat wystąpienia senatora?

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail