Aleteia
sobota 24/10/2020 |
Św. Antoniego Marii Clareta
For Her

Lepiej być otwartym i towarzyskim? Niekoniecznie. Ja wolę grać drugie skrzypce!

CZY LEPIEJ BYĆ OTWARTYM?

Dwayne Legrand/Unsplash | CC0

Ewa Smutek - publikacja 19.11.18

Nigdzie nie jest powiedziane, że lepiej być otwartym, towarzyskim, ekstrawertycznym. Wiele takich osób męczy innych ludzi. Moda na introwertyzm także nie jest dobra, jeśli jest tylko modą, zamykaniem się w swojej klatce a nie rzeczywistą potrzebą odosobnienia i spokoju.

Wpadam do mieszkania, pośpiesznie zdejmuję buty, wchodzę do kuchni i nastawiam wodę. Chcę jak najszybciej zrobić jedzenie i herbatę, żeby usiąść do klawiatury i zapisać zdania, które już mi się cisną na usta, ale język jest ulotny, więc wiem, że muszę działać szybko. Bo chcę coś powiedzieć.

Pisanie daje mi pewnego rodzaju wolność. Mogę się na chwilę schować, wycofać, przyjąć rolę obserwatora, pozornie nie bardzo zainteresowanego wydarzeniami. I nie chodzi nawet o to, żeby udawać, a później coś zapisać. Czasem po prostu nie mam ochoty być duszą towarzystwa, co nie znaczy, że zamykam się w skorupie i alienuję. Po prostu obieram inną rolę. I coraz bardziej ją lubię.

Cicha woda brzegi rwie

Od dziecka słyszałam dochodzące z różnych stron głosy, że jestem fajna, towarzyska, odrobinę wycofana, uparta, spokojna, a nawet szara myszka. Rodzice ubolewali, że ze swoimi pomysłami i przebojowością zawsze chowam się za jakąś koleżanką, która przejmuje stery i – nawet jeśli to ja napędzam całą machinę – staje się naturalnym przywódcą działań, jakiekolwiek by one były.

Szkolna akcja charytatywna, zbiórka pieniędzy na dyskotekę, inicjatywa gazetki uczelnianej, rekrutacja nowych członków do drużyny. Podejmowałam, inicjowałam akcję, ale „laury” zbierał często ktoś inny. W bardziej przyjaznej wersji znajomi nazywali mnie wtedy „cichą wodą”.

Take your time

Ponad dwadzieścia lat od rozpoczęcia edukacji, która pierwszy raz tak poważnie wyrwała mnie z bezpiecznego rodzinnego środowiska, wracam ze znajomymi z kursu tańca. Jest nas czworo. Znamy się od miesiąca. Koleżanka siedząca obok mnie zdaje się być starą dobrą znajomą pozostałej pary, śmieją się i żartują półsłówkami, jakby wszystko było dla nich oczywiste.

Dopiero niedawno dowiedziałam się, że poznali się w tym samym momencie co ja, wrażenie jakie odnoszę jest jednak zupełnie inne. Siedzę na tylnej kanapie auta i głównie słucham i milczę. Nie próbuję na siłę włączyć się do rozmowy, przełamywać barier, być hiperotwarta i towarzyska. Nie mam ochoty, nie umiem, nie lubię. Potrzebuję czasu. Nie tworzę ściany, ale z serdecznością słucham tego, co mówią inni. Jak zaczną pytać, bez problemu odpowiem, ale nie muszę na siłę wciskać swoich 5 groszy. To zupełnie niepotrzebne.

Lubię grać drugie skrzypce

Rodzice często martwili się, że „świat mnie zje”, że stracę coś swojego, że jestem za mało przebojowa. Że przecież jestem taka wartościowa, a zawsze w większym gronie ustawiam się jako drugie skrzypce. Przez lata odczytywałam to jako delikatny wyrzut, jakbym obierała niewłaściwą rolę, nie tę, która jest społecznie oczekiwana.

Szkopuł tkwi w tym, że nie wszyscy możemy być wirtuozami. I to wcale nie dlatego, że jesteśmy na to za słabi, gramy za mało profesjonalnie. Koncertmistrz bez orkiestry nic nie znaczy, nie ma swojej wartości.

Drugie nie znaczy gorsze

Nigdzie nie jest powiedziane, że lepiej być otwartym, towarzyskim, ekstrawertycznym. Wiele takich osób męczy innych ludzi. Moda na introwertyzm także nie jest dobra, jeśli jest tylko modą, zamykaniem się w swojej klatce, a nie rzeczywistą potrzebą odosobnienia i spokoju. Role się zmieniają, są zależne od naszego wieku, środowiska, doświadczenia. Patrzę na moich uczniów i zastanawiam się, ilu z nich rozwinie skrzydła, kiedy opuszczą szkolne mury, zmienią środowisko, nabiorą może innej, wynikającej z obranej profesji, pewności siebie.

Nikt nie powiedział, że dziewczyna, której imienia połowa nauczycieli nie potrafi zapamiętać, nie stanie się żywiołem, wulkanem energii, gdy będzie prowadziła zajęcia integracyjne dla seniorów. A Kaśka, o której wszyscy mówią, że buzia jej się nie zamyka, za pięć lat nie wycofa się z życia towarzyskiego, bo zatęskni za domowym ogniskiem w ciszy i spokoju mazurskich jezior. Nikt nie powiedział, że nam się to jeszcze nie odmieni. Ani że jedno czy drugie jest lepsze od reszty.

Chyba najważniejsze jest pokochać to, kim lubimy być, jacy w danej chwili jesteśmy i jak najwygodniej nam się zachowywać. Choć to zalatuje strasznym truizmem. Ale prawdy oczywiste są równie potrzebne jak te nowe, odkrywcze. Wszystko jest kwestią momentu i perspektywy. Czasem dobrze spojrzeć z boku, z tylnego siedzenia, posłuchać, uśmiechnąć się i jedynie dodać przy wysiadaniu: do zobaczenia. Dobrze było was widzieć 🙂


WESELE

Czytaj także:
Wesele dla introwertyków. Jak świętować z klasą i spokojem?




Czytaj także:
4 typy introwertyków i wskazówki, które pomogą Ci żyć w zgodzie ze sobą


NIEŚMIAŁOŚĆ

Czytaj także:
Słownik Kobiet: Nieśmiałość

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
introwertykkomunikacjarelacje
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
MASS,YOUNG CHILD
Anna O'Neil
List do rodziców, którzy zabierają na mszę sw...
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
OJCIEC SERAFIM
Łukasz Kobeszko
Przepięknie śpiewa i modli się w języku Jezus...
Bluźniercze graffiti na murze kościoła
Lucandrea Massaro
Wypisali proaborcyjne grafitti na kościele. R...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail