Aleteia
poniedziałek 26/10/2020 |
Bł. Celiny Borzęckiej
Kultura

„Sofia”, czyli film o tym, do czego prowadzi hipokryzja

FILM SOFIA

YouTube

Ewa Rejman - publikacja 23.11.18

Wchodzący do kin film „Sofia” w reżyserii Meryem Benm'Barek-Aloïsi nie opowiada o bohaterach, którzy najpierw błądzą, a potem mądrzeją i żyją długo i szczęśliwie.

„Sofia” to raczej historia tego, co dzieje się, kiedy „dobre imię”, prawo, pieniądze i wpływy stają się ważniejsze od prawdy, sprawiedliwości i miłości.

Akcja filmu rozgrywa się współcześnie w Maroku. Zgodnie z tamtejszym prawem za pozamałżeńskie stosunki seksualne grozi kara więzienia poprzedzona szczegółowym dochodzeniem.

Chociaż większość takich sytuacji udaje się ukryć, to prawdziwe problemy pojawiają się wtedy, kiedy kobieta zajdzie w ciążę i urodzi nieślubne dziecko. Szpital, który nie otrzyma papierów ojca będącego jednocześnie mężem, musi natychmiast powiadomić policję.

„Sofia”. Ktoś musi być winny tej ciąży

W takiej sytuacji znajduje się właśnie dwudziestoletnia Sofia. Przez wiele miesięcy nie wiedziała nawet, że jest w ciąży, bo jej ciało i umysł wyparły taką ewentualność. Dzięki pomocy kuzynki udaje jej się urodzić dziecko w szpitalu, ale po godzinie musi go opuścić w obawie przed policją. Kto jest ojcem jej córki i co dalej stanie się z nimi wszystkimi?

Dziewczyna wskazuje chłopaka, który twierdzi, że nigdy nie miał z nią bliskich kontaktów. Ten w końcu zgadza się uznać dziecko i ożenić się z nią, bo w ten sposób zapewni sobie wejście w bogatą rodzinę. W rzeczywistości jednak nienawidzi sytuacji, w jakiej się znalazł i nienawidzi samej Sofii. Jest skrzywdzony i wciągnięty w sztukę, w której nie chciał być aktorem, ta niesprawiedliwość uderza i oburza widza.

Kto rzeczywiście jest tutaj winowajcą i czy ta osoba poniesie odpowiedzialność? A może znowu pieniądze i wpływy okażą się najważniejsze i zdolne do zakrycia każdej podłości?

A gdyby tak przytulić?

W tej rodzinie wszyscy udają. Udaje Sofia, uśmiechając się w czasie swojego wesela, udaje jej ciotka zapewniając, że w małżeństwie jest szczęśliwa, bo niczego jej nie brakuje pod względem materialnym, udaje ojciec, który w rzeczywistości bardziej martwi się o „shańbienie rodziny” niż o los swojej córki.

Gdyby chociaż jedna z tych osób zdjęła maskę, losy pozostałych bohaterów mogłyby potoczyć się zupełnie inaczej. Tutaj jednak wszyscy krzywdzili się po cichu, bez wielkich awantur, nie tracąc reputacji, ale tracąc zdolność do przeżywania i okazywania uczuć.

W pamięć zapadła mi jeszcze jedna scena. Kiedy zupełnie wyczerpana Sofia wraca ze szpitala z dzieckiem na ręku, ze strony bliskich spotyka się wyłącznie z oskarżeniami, ciotka wytyka jej, jak bardzo pokrzyżowała plany swoim rodzicom, matka nie chce się do niej odezwać, nie przytula nawet swojej maleńkiej wnuczki. Kiedy na to patrzyłam, przyszły mi do głowy obrazy nastolatek, które mówią rodzicom, że są w ciąży. Mogę tylko wyobrażać sobie ich strach, poczucie winy i samotność, która nagle je przygniata. Jak wiele w tym momencie, w którym i tak nie można już cofnąć czasu, zmieniłoby jedno przytulenie?

Film z morałem? To nie „Sofia”. Ale warto!

Pod względem technicznym film jest zrobiony bardzo dobrze, choć nie pada wiele słów, a twórcy postawili raczej na minimalizm, to obraz przez cały czas trzyma w napięciu. Ciekawie zostało też pokazane współczesne Maroko – kraj pełen kontrastów, w którym nowoczesność miesza się z wielowiekową tradycją, a kobiety w dżinsach z kobietami zakrywającymi twarze.

Jeżeli ktoś chce obejrzeć film, przy którym mógłby się odprężyć albo chociaż film z oczywistym morałem, to „Sofia” raczej go rozczaruje. Ja jednak cieszę się, że poszłam do kina, bo to, co obejrzałam, w jakiś sposób we mnie zostało i nadal pracuje w głowie.


MICHAŁ MISIEK KOTERSKI

Czytaj także:
Michał Koterski dla Aletei: Bóg zawsze był blisko mnie, tylko ja byłem daleko od niego




Czytaj także:
Conrado Moreno Szypowski: Jestem świadomym Polakiem i patriotą


Daenerys Targaryen przewodzi oddziałowi wojska

Czytaj także:
„Gra o tron”. Kobiety, religia i przemoc

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
filmreligia
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
OJCIEC SERAFIM
Łukasz Kobeszko
Przepięknie śpiewa i modli się w języku Jezus...
GIULIA MICHELINI
Silvia Lucchetti
Świadectwo włoskiej aktorki, która urodziła j...
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail