Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
niedziela 01/11/2020 |
Uroczystość Wszystkich Świętych
home iconDobre historie
line break icon

„Beethoven z Murzasichla”. Opowieść o Grzegorzu Płonce – niepełnosprawnym, genialnym pianiście

GRZEGORZ PŁONKA

Stanisław Kowalczuk/EAST NEWS

Kamila Marczak - publikacja 24.11.18

Nazywają go „Beethovenem z Murzasichla”. Przez błędne diagnozy lekarskie swoją edukację rozpoczął dopiero w wieku 14 lat. Dzięki wszczepionemu implantowi słuchowemu dziś może cieszyć się niezwykłym bogactwem muzycznych dźwięków. Swoją pasją dzieli się z innymi. Kocha muzykę Beethovena, bierze udział w konkursach, wprawiając swoim talentem w osłupienie.

Grzegorz Płonka ma obecnie 30 lat. Nie każdy jest w stanie zrozumieć jego urwane słowa czy niegramatyczność wypowiedzi i pisania. Uważa, że jego problemy z komunikacją mogą zniechęcać innych do niego. Nic bardziej mylnego. Grzegorz to bardzo miły i sympatyczny człowiek, który emanuje wrażliwością i empatią.

Beethoven z Murzasichla. Błędne diagnozy opóźniły edukację

Urodził się przedwcześnie z powodu odklejenia łożyska. Przez długi czas po narodzinach przebywał w szpitalu, w inkubatorze. Miał nieodtleniony mózg, lekarze postawili diagnozę, że cierpi na zespół wad wrodzonych, ma jednostronny paraliż i zapewne będzie niewidomy. Stwierdzono nawet autyzm. Grześ nie reagował na dźwięki.

Gdy miał 1,5 roku w wypadku samochodowym zginęła jego mama. To dzięki błyskawicznej reakcji taty chłopiec nie wyleciał przez przednią szybę i nie zginął. Jego mama była zdolną pianistką i organistką. Ukończyła studia w Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej w Krakowie pod kierunkiem doc. Joachima Grubicha. Gdy była w ciąży, ze względu na powikłania, musiała przerwać naukę. Siostra Grzesia, Agata, doznała wylewu krwi do mózgu i straciła wzrok w jednym oku. Potem narodził się Mikołaj, a następnie Grześ. Po mamie pozostał fortepian, na którym chłopak gra.

Życie, niestety, Grzesia nie rozpieszczało. Gdy skończył 7 lat, został skierowany do ośrodka szkolno-wychowawczego w Zakopanem. To tam stwierdzono u niego głębokie upośledzenie umysłowe. Umieszczono chłopca w grupie dzieci o niepełnosprawności intelektualnej. Pozostał w placówce do ukończenia 14. roku życia. Podczas badań, logopeda stwierdził u niego niedosłuch. Został on potwierdzony w Instytucie Fizjologii i Patologii Słuchu w Warszawie. Grzegorz ma aparat słuchowy. Lekarze wykluczyli u niego autyzm.


Mandy Harvey - głucha piosenkarka

Czytaj także:
Niesłysząca wokalistka podbiła serca widzów „Mam Talent”

Chłopak ma nadwrażliwość dotykową oraz lekki stopień niepełnosprawności intelektualnej. Dzięki aparatowi słyszy, przyswaja wiedzę. Nie słyszy jednak wysokich dźwięków i spółgłosek. Rodzice postanowili zadbać o jego edukację, zapewnili mu indywidualne nauczanie w domu. Potem zaczął uczęszczać do szkoły dla osób głuchych w Krakowie. Po pewnym czasie Grześ nie chciał tam chodzić, próbował przekonać rodziców, że nie uczy się w tym miejscu tego, czego by oczekiwał. W placówce puszczano dzieciom bajki oraz zachęcano do zabawy. Grześ chciał czegoś więcej, nie był już małym chłopcem.

Następnie rozpoczął edukację  w szkole dla osób głuchoniemych w Bydgoszczy. Jadąc do placówki, zabrał ze sobą ukochany keyboard, by móc tam grać. I tam jednak nie odnalazł się.

Państwu Płonkom zasugerowano, by zorganizowali zajęcia indywidualne dla syna, a nauczyciel poświęcał uwagę tylko jemu. Można się zastanawiać, skąd u chłopaka taka miłość do muzyki i jak to się tak naprawdę zaczęło?

Sonata Księżycowa

Muzyki zaczął go uczyć kilka  lat temu znajomy taty, kompozytor i muzyk – Jerzy „Juras” Gruszczyński. Pan Jurek razem z Grzesiem opracowywali wspólnie materiały, uczyli się zasad gry na fortepianie i teorii muzyki. Pewnego dnia chłopak znalazł w domu kasetę z utworami Ludwika van Beethovena. Zaczął słuchać tej muzyki w swoich ulubionych słuchawkach. Zakochał się w tych dźwiękach i zaczął się utożsamiać z mistrzem. Zgłębił historię życia Beethovena. Kompozytor stał się mu bliski także poprzez fakt, że również stracił słuch, a mimo to dalej tworzył, komunikował z ludźmi poprzez dźwięki. Grzegorz zakochał się w Sonacie Księżycowej, często ją grywa.

Naukę w gimnazjum rozpoczął dopiero w wieku 18 lat. Zapisał się także do ogniska muzycznego w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie. Gdy pojawiła się szansa wszczepienia implantów, mimo skomplikowanej operacji, chłopak się zgodził.

Pobierał naukę także w szkole muzycznej w Laskach. Po skończonej tam edukacji musiał jednak powrócić do rodzinnego domu.

Przez pewien czas uczył się również w szkole zawodowej tkactwa w Nowym Targu. Musiał ją jednak w wieku 24 lat opuścić. Skończył kursy informatyczne, interesuje się komputerami, umie stroić fortepiany.


Lorealai Mosnegutu podczas występu w programie Mam Talent

Czytaj także:
Wygrała rumuński „Mam Talent”, doprowadzając publiczność do łez

Grzegorz Płonka i… fotografia

„Już jako dziecko zacząłem grać na fortepianie  i komponować. Codziennie gram, ćwiczę nowe utwory i okazyjnie występuję na koncertach” – mówi Aletei Grzegorz Płonka.

Oprócz gry na fortepianie jego pasją jest fotografia. Lubi robić zdjęcia roślinom i krajobrazom, szczególnie górom. Jego marzeniem jest kontynuowanie edukacji w szkole muzycznej II stopnia. „Relaksuje się przy muzyce” – dodaje. Prowadzi również kanał YouTube.

Gra, która chwyta za serce

Dla Grzegorza muzyka to jedyny język, którym może komunikować się z wieloma ludźmi bez względu na to, gdzie się znajduje. Gdy rozmawiamy o muzyce, czuć, że jest ona dla niego całym życiem, ogromną pasją, którą chce się dzielić z innymi.

Dzięki wsparciu merytorycznemu i finansowemu Światowego Centrum Słuchu w Kajetanach, udało mu się wydać płytę. Można na niej usłyszeć nie tylko utwory innych kompozytorów, ale i jego własne kompozycje.

Grzegorz jest podopiecznym Fundacji „Uwolnić Talent”. Rozmowa z tym niezwykłym młodym człowiekiem była dla mnie przyjemnością, ale i lekcją, że nigdy nie jest za późno na to, by spełniać swoje najskrytsze marzenia.


KONCERT NIEWIDOMEGO IGORA

Czytaj także:
Warszawa nie zawiodła. Tłumy na koncercie niewidomego Igora!

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
dobra historiamuzykaniepełnosprawność
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
ABORCJA
Michał Lubowicki
Twoja wiara nie ma nic do rzeczy w kwestii ab...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
PAPIEŻ PRZYTULA CHOREGO MĘŻCZYZNĘ
Marine Soreau
„Papież nie bał się mnie objąć”. Opowieść czł...
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno ...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [28 paździe...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail