Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
sobota 31/10/2020 |
Św. Alfonsa Rodrigueza
home iconStyl życia
line break icon

Mutyzm wybiórczy – kiedy dziecko milczy jak zaklęte

MUTYZM WYBIÓRCZY

Shutterstock

Agnieszka Huf - publikacja 26.11.18

W domu gada jak najęte, a poza nim zachowuje się jak niemowa – narzekają rodzice. „Niegrzeczne” - powiedzą jedni. „Niewychowane” - ocenią inni. Prawdę o nich opisuje jednak inne słowo: „cierpiące”. Mutyzm wybiórczy jest problemem coraz liczniejszej grupy dzieci.

Czym jest mutyzm?

Zaczyna się wcześnie, najczęściej jeszcze przed 5. rokiem życia. Bywa, że rodzice nie dostrzegają pierwszych symptomów – w domu dziecko swobodnie rozmawia, a często jest nawet postrzegane jako gaduła. Dopiero w przedszkolu lub – rzadziej – w szkole, wychowawcy zauważają, że maluch milczy.

Niektóre dzieci komunikują się wyłącznie z rówieśnikami, inne z wybranymi osobami dorosłymi, a bywa i tak, że dziecko w placówce nie odzywa się do nikogo. Czasami problem sięga jeszcze głębiej – dziecko poza domem nie je i nie korzysta z toalety. Tak, jakby chciało stać się niewidzialne.

Mutyzm wybiórczy, zwany też selektywnym, jest zaburzeniem lękowym. Oznacza niemożność mówienia w pewnych sytuacjach u osób, które opanowały już posługiwanie się mową. Selektywność czy też wybiórczość zaburzenia polega na tym, że dziecko swobodnie rozmawia w bezpiecznym środowisku, a nie odzywa się w określonych miejscach bądź sytuacjach.

Zagadnięte, zachowuje „kamienną twarz” – nie ujawnia żadnych emocji, często uciekając też od kontaktu wzrokowego i wbijając spojrzenie w podłogę. Najczęściej pojawia się w środowisku szkolnym czy przedszkolnym, ale bywa, że dziecko nie potrafi odezwać się w obecności kogokolwiek spoza najbliższej rodziny, a w rzadkich sytuacjach wyklucza z kontaktu nawet jedno z rodziców.

To nie złośliwość!

Mutyzm nie jest niechęcią dziecka do mówienia, jego uporem czy złośliwością! Niemówiący maluch nie próbuje manipulować otoczeniem, nie jest niegrzeczny czy zuchwały. U podstaw tego zaburzenia (bo mutyzm jest wyszczególniony w Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych) leży lęk.

Wiele dzieci przyrównuje swoje doświadczenie do uczucia balonu w gardle, który skutecznie zatyka i blokuje możliwość wydobycia z siebie głosu. Wiąże się to z ogromnym cierpieniem – dziecko chciałoby uczestniczyć we wspólnych zabawach i aktywności grupy, ale nie jest w stanie przełamać swojego lęku, przez co czuje się gorsze, odrzucone.

Z czasem lęk staje się coraz większy, a poczucie własnej wartości spada na łeb na szyję. Bo z mutyzmu się nie wyrasta – nieleczony utrwala się, rzutując na całe życie doświadczonej nim osoby. Jego konsekwencją bywa agresja lub autoagresja, fobia społeczna, a nawet depresja.

Szybka diagnoza

Aby pomóc dziecku z mutyzmem, trzeba zacząć od jak najszybszej diagnozy. Jeśli milczenie dziecka w jakimś środowisku trwa dłużej niż miesiąc, warto udać się do specjalisty – Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej lub lekarza psychiatry. Po otrzymaniu diagnozy można rozpocząć terapię. Najczęściej nie odbywa się ona w gabinecie psychologicznym, ale w tak zwanych „miejscach skażonych niemówieniem”, czyli wszędzie tam, gdzie dziecko milczy.

Najpopularniejsza metoda pracy, tzw. „sliding in”, czyli „wślizgiwanie się”, polega na tym, że terapeuta stopniowo nawiązuje kontakt z dzieckiem za pośrednictwem rodzica, a potem – kiedy maluch swobodnie mówi w jego obecności – małymi krokami ćwiczy z nim mówienie w obecności innych osób. Im wcześniej uda się rozpocząć terapię, tym na jej efekty krócej się czeka, bo problem nie został jeszcze zbyt głęboko utrwalony.

Bywa, że dziecku wystarcza kilkanaście tygodni pracy, aby swobodnie mówić w przedszkolu. Jeśli terapię rozpocznie się dopiero z uczniem, sukcesy przychodzą po wielu miesiącach żmudnej pracy.

Jak pomóc dziecku, u którego podejrzewamy mutyzm?

  • Nie zwlekaj z wizytą u specjalisty – jeśli po miesiącu w przedszkolu dziecko nadal nie mówi, nie ma na co czekać!
  • Nie zmuszaj go do mówienia – nie oczekuj, że wchodząc do sklepu czy sali powie „dzień dobry”, nie namawiaj go „a może spróbujesz coś powiedzieć?”, nie obiecuj nagród za mówienie. Dziecka siedzącego na wózku inwalidzkim nikt nie próbuje zachęcić cukierkiem, żeby z niego wstało – w przypadku mutyzmu problem jest niewidoczny, ale równie niemożliwy dla dziecka do pokonania!
  • Nie reaguj nadmiernym entuzjazmem, kiedy dziecku uda się coś powiedzieć – twoja gwałtowna reakcja znów przypomni mu, że wszyscy skupiają się na jego niemówieniu i paradoksalnie wzmocni lęk.
  • Wyjaśnij otoczeniu – nauczycielom, rodzinie – na czym polega problem. Poproś, aby nie wywierali na dziecku presji mówienia.
  • Nie unikaj sytuacji, które są dla dziecka stresujące – w ten sposób tylko wzmocnisz jego lęk. Bądź przy nim, zapewniaj o swoim wsparciu, zapewnij poczucie bezpieczeństwa, nie zmuszaj do mówienia, ale nie chroń go przed całym światem.
  • Bądź cierpliwy – pamiętaj, że na efekty terapii trzeba zaczekać. Okaż dziecku swoje wsparcie, pokazuj mu, że w nie wierzysz i że razem pokonacie problem. Mutyzm da się wyleczyć!


CHRISTOPHER DUFFLEY

Czytaj także:
Niewidomy nastolatek z autyzmem zachwyca pięknym głosem. Posłuchaj!


BENJAMIN GIROUX

Czytaj także:
„Jestem dziwny, jestem inny”. Przeczytaj wiersz chłopca z autyzmem




Czytaj także:
Moje dziecko jest autystyczne, bo byłam nieczuła? Kilka mitów na temat autyzmu

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
chorobadzieci
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
ABORCJA
Michał Lubowicki
Twoja wiara nie ma nic do rzeczy w kwestii ab...
PAPIEŻ PRZYTULA CHOREGO MĘŻCZYZNĘ
Marine Soreau
„Papież nie bał się mnie objąć”. Opowieść czł...
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno ...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [28 paździe...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail