Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

2019 bez Aletei? Z Tobą damy radę!      WESPRZYJ NAS

Aleteia

Krakowskie szopki trafiły na listę UNESCO! „To efekt wielu lat starań”

SZOPKI KRAKOWSKIE DZIEDZICTWEM UNESCO
Jan Graczyński/EAST NEWS
Udostępnij

Krakowskie szopki znalazły się na liście niematerialnego dziedzictwa UNESCO. To pierwszy polski wpis na Reprezentatywnej Liście Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego Ludzkości.

O wpisaniu polskiej tradycji szopkarskiej na listę niematerialnego dziedzictwa UNESCO zdecydowali członkowie komitetu, którzy toczą obrady na Mauritiusie.

 

 

To efekt wielu lat starań i promowania szopkarstwa, które łączy tradycję chrześcijańską z historią i architekturą – mówi w rozmowie z IAR Bartosz Skaldawski, p.o. dyrektora Narodowego Instytutu Dziedzictwa.

Na liście niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO jest już przeszło 300 pozycji. Znaleźć tam można m.in. portugalski śpiew fado, chińską kaligrafię, rumbę z Kuby czy dietę śródziemnomorską. Teraz do tego zestawienia dołączyły krakowskie szopki.

Jak przypomina IAR, tradycja budowania szopek i chodzenia z nimi narodziła się w XIX wieku. Wtedy to murarze i pracownicy budowlani z okolic Krakowa szukali zimą zarobku. Natomiast konkurs oraz wystawa szopek organizowany jest od 1937 roku.

Na listę dziedzictwa UNESCO widnieje m.in. krakowskie Stare Miasto, a w tym roku obchodzimy 40. rocznicę wpisania go na tę listę.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail
2019 bez Aleteia.pl? Nie musi tak być!

Wierzę, że Aleteia.pl stała się dla Ciebie ważnym miejscem w Internecie i że nie wyobrażasz sobie, by nagle miała zniknąć. Niestety, w 2019 roku możemy liczyć na zdecydowanie mniejsze wsparcie ze strony zagranicznych katolickich sponsorów i inwestorów. Ta sytuacja sprawiła, że istnienie Aleteia.pl – która, paradoksalnie, rozwija się z sukcesami – stanęło pod znakiem zapytania. Bardzo potrzebujemy Twojej pomocy, bo bez niej nie damy rady kontynuować naszej misji ewangelizacyjnej.

Z Tobą damy radę!